Seria ósma zostawiła nas wszystkich w poczuciu rozczarowania i lekkiej dezorientacji. Na szczęście już odcinek świąteczny poprawił to wrażenie, a nowy sezon miał być tego przedłużeniem – nowym, lepszym rozdziałem w nowej, pisanej już przez Petera Capaldiego historii Doktora. Czy się udało?

