Mieliśmy poczekać do 13 lipca na oficjalnie ogłoszenie line-upu komiksów Marvela w ramach inicjatywy Marvel Now! 2.0 – jednak pełna (?) lista razem z większością grafik i nazwiskami twórców wyciekła do sieci wcześniej. Rzućmy zatem na nią okiem.

marvel-now-checklist-47946Oczywiście fakt, że ktoś wypuścił fotki do sieci jest godny potępienia i trzeba tutaj rozumieć rozgoryczenie samych twórców, których profile twitterowe są od paru godzin nieźle rozgrzane, ale to już problem Marvela, by dotrzeć do winnego i nie dopuścić więcej do takiej sytuacji.

Pozwólcie, że nie będę omawiał każdego tytułu po kolei – zrobię to dopiero przed samym startem, na zasadzie przewodnika, który robiłem też np. przed startem All-New All-Different Marvel. Tymczasem chciałbym tutaj streścić Wam najważniejsze zmiany i skomentować je z perspektywy fana uniwersum gdzieś od okolic Marvel Now. Tego pierwszego.

Po pierwsze, pomówmy o nowych seriach – w ramach Marvel Now! 2.0 (tak, to oficjalna nazwa) startuje bowiem cała masa nowych tytułów. Część to jakieś nowe inkarnacje poprzednich, natomiast reszta to pozycje całkiem nowe. Do tych pierwszych należą np. Ultimates², Invincible Iron Man, Star-Lord czy Captain Marvel. Podstawowe pytanie, które ciśnie się na usta, to „po cholerę znowu wypuszczać #1?!”, ale to oczywistość, którą pozwolę sobie pominąć. Zresztą z tego grona, dwie ostatnie pozycje przynajmniej wystartują z nowym zespołem kreatywnym – z czego za Star-Lorda odpowiadać będzie teraz Chip Zdarski (wcześniej Howard The Duck – obecnie anulowany), więc szykuje się #dobrazmiana.

Ultimates², Star-Lord, Nova, Thanos

Ultimates², Star-Lord, Nova, Thanos

Jeśli chodzi o całkiem nowe komiksy, ciekawie prezentują się te ze złoczyńcami: Thanos (Jeff Lemire na pokładzie, więc jestem kupiony, szczególnie, że jedną z inspiracji będzie ponoć Darth Vader Gillena), Kingpin czy Bullseye. Na pierwszy plan wraca też Nova (Richard Rider – najprawdopodobniej), Jessica Jones (wraz z zespołem Bendis-Gaydos odpowiedzialnym za Alias), Cage! (długo trzymana w szufladzie seria niejakiego Genndy’ego Tartakovsky’ego), Hawkeye (ale ta fajniejsza, Kate Bishop) oraz Great Lakes Avengers (więcej o nich tutaj).

Dziwne rzeczy dzieją się z Avengers. Drużyna All-New All-Different rozpadnie się na dwie grupy – młodocianych Champions i dorosłych Avengers (po prostu Avengers) – oba tytuły będzie pisał Mark Waid. O pierwszym mówiliśmy w Comics Weekly, natomiast w tym drugim, do Sama Wilsona, Jane Foster i Visiona dołączy… Hercules, Iron Man Doctora Dooma i nowa Wasp. Ta ostatnia dostanie też solową serię (The Unstoppable Wasp). Ale to nie koniec Avengersów Waida – przypadnie mu również pisanie Avengers 1.1, czyli komiksu opowiadającego o tej pierwszej, klasycznej inkarnacji Mścicieli. To akurat brzmi fajnie.

Avengers, The Unstoppable Wasp, Ocuppy Avengers, The Unworthy Thor

Avengers, The Unstoppable Wasp, Ocuppy Avengers, The Unworthy Thor

To nie koniec przetasowań. New Avengers zamienią się w U.S.Avengers, Uncanny Avengers przejmie Cable (bo Steve Rogers dalej jest pro-Hydra), a na rynku pojawi się jeszcze Occupy Avengers z Hawkeyem (Clintem Bartonem) na pierwszym planie – komiks ma być ponoć zaangażowany społecznie. Jak już pewnie wiecie, Invincible Iron Mana z Tonym Starkiem zastąpi nowa seria z Riri Williams, a International Iron Mana – Infamous Iron Man z Victorem von Doomem. Będziemy tez mieli dwa tytuły z Thorami – kontynuowane będzie The Mighty Thor, a swoje solo dostanie tez Odinson w The Unworthy Thor. Rozdwoi się również Doctor Strange – obok kontynuowanego głównego miesięcznika, dojdzie nam jeszcze team magów w Doctor Strange: Sorcerers Supreme.

Najbardziej za to rozrosła się gałąź deadpoolowa – będziemy mieć bowiem główną serię (kontynuuje numerację), Deadpool & Mercs for Money (również kontynuuje numerację – ale mamy nowy team, z Hit-Monkey czy Domino), do tego solówki Slapsticka, Foolkillera i Solo. Nie mam zielonego pojęcia kto to będzie kupował, ale szanuję za odwagę, bo to brzmi jak pewny cancel po 6 zeszytach. Tymczasem zniknął Spider-Man/Deadpool. No właśnie…

Deadpool & The Mercs for Money, Slapstick, Renew Your Vows, Venom

Deadpool & The Mercs for Money, Slapstick, Renew Your Vows, Venom

Nigdzie nie widzę Amazing Spider-Mana, ale rozumiem, że ten tytuł zastąpi The Clone Conspiracy, zapowiadane już jakiś czas wcześniej. Fani Spider-komiksów nie powinni jednak narzekać, bowiem większość serii z pajęczakami zostaje zachowana (poza Web Warriors, Carnage i Spidey), natomiast do tego grona dojdzie jeszcze Renew Your Vows, czyli powrót świata z tie-inu do Secret Wars, Venom (który na okładce nie wygląda za bardzo jak ten aktualny, Flash Thompson) i Prowler, który ostatnio pojawiał się głownie w Amazingu.

Co innego, jeśli chodzi o fanów X-Men – w nowej rozpisce jest tylko… jeden tytuł z mutantami w roli głównej, czyli niedawno zapowiedziane Death of X. Nie ma Laury, nie ma Logana, nie ma żadnego teamu – tylko ten jeden tytuł. To już Inhumans zostali lepiej potraktowani – im też ostała się tylko jedna drużynówka (Uncanny Inhumans), ale do tego będą mieli jeszcze solowego Mosaica (nowa postać) – i nie biorę tutaj pod uwagę kontynuacji Moon Girl and Devil Dinosaur czy Ms. Marvel. I nie wiem co odwala Marvel zamykając dobrze się sprzedające X-serie (czy raczej zawieszając je na czas Death of X jak myślę), by w to miejsce wydawać solówki Prowlera czy Foolkillera, ale mam nadzieję, że po prostu planują coś większego i będzie trzeba na to poczekać parę miesięcy dłużej.

Avengers 1.1, Doctor Strange: Sorcerers Supreme, Great Lakes Avengers, Spider-Man

Avengers 1.1, Sorcerers Supreme, Great Lakes Avengers, Spider-Man

Nie ma też wielu innych serii, które bardzo lubiłem – zniknie Vision, Astonishing Ant-Man, Hyperion, Nighthawk (który dopiero co się zaczął), nie ma na liście też m.in. Draxa, A-Force, Herculesa, Scarlet Witch czy Mockingbird. Wciąż ani widu ani słychu po zapowiadanym dawno temu nowym wcieleniu Blade’a.

Powiem szczerze, że nie do końca kumam ten line-up. Tzn. widzę, że coś tam się stało po Civil War II, Avengers się podzielili na ekipę młodych i starych, ekipa Sunspota zastąpi S.H.I.E.L.D., najwyraźniej też sporo uwagi poświęcimy złoczyńcom (Kingpin, Bullseye, Thanos), a i liczba komediowych serii jest raczej stała (za anulowane pojawią się nowe). Ale poza tym nie bardzo rozumiem o co tutaj chodzi, skąd te decyzje i do czego ma to prowadzić. I jakim kluczem kierowano się w decydowaniu kto ma dostać serię o kto nie – czemu np. dostaje ją nowa Wasp, a nowa Quasar już nie? Czemu dostają je aż trzej członkowie Mercs For Money? Czemu jedne serie utrzymują nikłą sprzedaż i dalej są wydawane, a inne dostają cancel? Czemu z jakiegoś powodu Black Panther ma team złożony z czarnoskórych bohaterów, a Hulk Azjatów? That’s racist.

Totally Awesome Hulk, Black Panther, The Unbeatable Squirrel Girl, Doctor Strange

Totally Awesome Hulk, Black Panther, The Unbeatable Squirrel Girl, Doctor Strange

Ciesze się tylko, że nie zrelaunchowali wszystkiego. Aktualnie bowiem jesteśmy na tym etapie, że autentycznie cieszę się i jestem wręcz zdziwiony, że nic się nie stało paru tytułom, które bardzo lubię i śledzę regularnie. Co prawda Miles Morales dostanie z dupy romans ze Spider-Gwen (wierząc okładce – swoją drogą, Gwen nie jest przypadkiem dobrych kilka lat starsza, a Miles niepełnoletni?), ale to pewnie i tak nic strasznego jak na pomysły Bendisa. Miło, że pozwolili w Marvelu wspaniałomyślnie dalej biec obu tytułom z Kapitanem Ameryką, Thorowi z Jane, Hulkowi z Amadeusem Cho, Squirrel Girl, Punisherowi, Moon Knightowi czy np. sprzedającemu się przecież niespecjalnie dobrze Squadronowi Supreme. Ale jestem pewien, że w międzyczasie i tak wymyślą coś, żeby nie było tak łatwo i miło, jakiś event czy inny relaunch.

Generalnie ta lista niespecjalnie zachęca mnie do czekania na październik. Parę nowych tytułów zapowiada się naprawdę ciekawie, inne sprawdzę z uwagi na twórców, a część z przyzwyczajenia/obowiązku. Ale chyba pierwszy raz od dawna widzę masę pozycji, które zwyczajnie ominę, bo nie interesują mnie wcale. Solo, Foolkiller, Gamora, Prowler, Cage! (no dajcie spokój, to leżało w szufladzie 8 lat), nie spodziewam się zbyt wiele po nowej Jessice Jones (dzisiejszy Bendis to jednak nie ten sam twórca co te parę lat temu), odpuszczę sobie pewnie szybko Iron Fists (pisze to Kaare Andrews, ten od Living Weapon, które mnie nie wciągnęło), Wasp czy Novę. A to wszystko dostaję w zamian za świetne Vision, Ant-Mana czy Hyperiona. Yaaay.

Prowler, Thunderbolts, Uncanny Avengers, U.S.Avengers

Prowler, Thunderbolts, Uncanny Avengers, U.S.Avengers

Jedno wielkie meh. Liczę co prawda, że gdzieś tam trafi się perełka pokroju wspomnianego Vision, ale na razie czuję większą ekscytację gdy patrze na propozycje DC, z tym ich tabunem Supermanów i masą powrotów zza Flashpointu. W Marvelu od jakiegoś czasu mam wrażenie, że wszystko co lubię trzeba szybko albo anulować, albo zmienić o 180 stopni, żebym czasem nie mógł się po prostu cieszyć ulubionymi seriami. A już na pewno nie dłużej niż te 6 czy 12 zeszytów. Do tego Marvelowi uciekło wielu doskonałych twórców i personalnie jest coś biedniej niż zwykle. Oby pełna rozpiska przyniosła jakieś dobre informacje w tej kwestii.

No i mam nadzieję, ze to tylko pierwsza fala nowych pozycji, a z czasem Marvel będzie ogłaszał kolejne tytuły – może po zakończeniu Death of X i Clone Conspiracy?


Generalnie jest kiepsko. Zarówno jeśli chodzi o same pozycje na jakie mam niby czekać, jak i decyzje, jakie Marvel ostatnio podejmuje. Ale o tym więcej w kolejnym tekście – zresztą, dziś o tej porze miał zresztą iść post o tym jak to zgadzam się z Oskarem, że w Marvelu trochę źle się ostatnimi czasy dzieje. Ta lista nowych tytułów w zasadzie tylko potwierdziła moje odczucia – nie widzę tutaj zwyczajnie prawie nic dla siebie.

Źródło (rozpiska i grafiki): 1, 2


MARVNOWPREV2016001-52-36adc

Update 13.07.2016

CBR zebrało do kupy wszystkie możliwe okładki nadchodzących komiksów, plus dwa teasery – jeden z Novą, który już widzieliśmy wcześniej i jeden z Guardians of the Galaxy. Wnioski?

  • Wreszcie kończy się run Briana Michaela Bendisa w Guardians of the Galaxy. Czas najwyższy, bo temu twórcy już od dawna się się nie chciało robić nic ciekawego z tą drużyną. Poczytałbym dobrych Guardians.
  • Madcap wraca w Deadpoolu. I wygląda przerażająco jak zawsze.
  • Death of X ma mocną, podwójną okładkę Aarona Kudera. Chyba trzeba będzie sobie zamówić zeszycik do kolekcji.

Listę znajdziecie tutaj.