Jeden z bardziej wyczekiwanych i wywołujących emocje polskich filmów tego roku. W zasadzie każdy film Smarzowskiego to wydarzenie, ale tutaj dochodzi jeszcze delikatna i wrażliwa kwestia rzezi wołyńskiej – jak udało się z tego trudnego tematu wybrnąć?

Wesprzyj mnie na Patronite

Spis treści:
00:13 – Wstęp
01:05 – Zmyłka na plakacie
02:21 – Krótko o fabule i głównym motywie filmu
02:50 – Czy Wołyń to lekcja historii?
04:33 – Jak Wołyń wypada jako film?
07:24 – Krew, przemoc i rzeź
09:22 – Film o nienawiści – ostrzeżenie dla nas dzisiaj
13:14 – Ciężko o jednoznaczną ocenę
14:05 – Aktorstwo
15:32 – Kapitalna warstwa realizacyjna i dbałość o najdrobniejsze szczegóły
17:04 – Podsumowanie
18:38 – Piwo – Russian Imperial Stout 27,5 od Doctor Brew

Apel o wsparcie filmu Wołyń – Wojtek Smarzowski

Moje post scriptum do tej recenzji

Zobacz też:
Smoleńsk
Ostatnia Rodzina

Muzyka: Mister Drey – Galileo Was Correct

Łukasz Stelmach

Entuzjasta popkultury, beergeek, nałogowy czytelnik komiksów. Uwielbiam tworzyć treść w internecie i zarażać ludzi swoją pasją. Lubię mieć swoje zdanie.

Zobacz wszystkie posty
  • michax

    Ja w czwartek się wybieram, ale jestem z lekka przerażony nie filmem bo wiem czego się mniej więcej spodziewać tylko tego, że na seansie będzie też wycieczka szkolna. Zastanawiam się czy nie wybrać się w inny dzień albo na inną godzinę, bo nigdy nie wiadomo jak będzie się młodzież zachowywać i nieważne że zapewne będzie nauczyciel z uczniami.

    Cenię tego reżysera za to m.in. że odkrył dla kina polskiego kilku aktorów jak np. Mariana Dziędziela, Topę czy Jakubika. Zwłaszcza ta dwójka to ciekawy przypadek, bo Topę kojarzyłem dawno temu jedynie z roli w Złotopolskich a Jakubika z 13 posterunku. Nie uważałem tej ostatniej dwójki za dobrych aktorów (choć Jakubik świetny był), a okazali się pierwszorzędnymi aktorami i obecnie jak już ich kojarzę to bardziej z twórczością Smarzowskiego niż z serialami w jakich kiedyś grali.

    A tak z ciekawości zapytam – uważasz poprzednie filmy Smarzowskiego za dobre czy ogólnie nie przepadasz za tym reżyserem? Ja doceniam przede wszystkim Dom zły i Róże, ale też warte uwagi są Wesele i Drogówka. Jedynie nie przypadł mi zupełnie do gustu Pod Mocnym Aniołem.

  • DominiQ88

    Nie podoba mi się to picie piwa przy recenzowaniu takiego filmu. Wiem, że celem tej recenzji było przedstawienie go z dystansem i “na chłodno” i to akurat mi się podoba, ale uważam, że ze względu na powagę tematu picie piwa jest tu zwyczajnie nie na miejscu, co najbardziej wychodzi w scenie, gdzie dajesz na ekran napis “Wołyń” i otwierasz butelkę. Sprawia to wrażenie jakiegoś wymuszonego luzu, mimo, że wiem, że nie był on (wymuszony luz) Twoją intencją. Uważam, że są tematy, przy których należy zachować odpowiednią powagę, nawet jeśli celem jest podejście “na chłodno”.

    • Co jest niepoważnego w piciu piwa?

      • DominiQ88

        Niepoważne jest picie go przy recenzowaniu takiego filmu.

        • Ale dlaczego? Co jest w tym niepoważnego?

          • DominiQ88

            Są rzeczy których się nie łączy, np. picia piwa i recenzowania filmu o takiej tematyce. Takie jest moje zdanie w tej tematyce. Sama recenzja mi się podoba (głównie fakt, że recenzujesz go od strony filmoznawczej, a nie politycznej albo historycznej).

          • Ciągle nie dostałem odpowiedzi dlaczego, tzn. co jest nieodpowiednio w piciu piwa i recenzowania filmu Wołyń.

          • DominiQ88

            Bo te 2 rzeczy się ze sobą gryzą – picie piwa i jednocześnie mówienie o filmie poruszającym tak ważną tematykę. To tak jakby pić piwo i jednocześnie opowiadać o filmie o holokauście. … Bo “Wołyń” porusza ważną tematykę niezależnie od tego czy zachwyca czy nie (w kontekście Twojego dzisiejszego wpisu – zgadzam się, że film może poruszać ważny temat i jednocześnie być słaby jako film, są to dwie rozłączne rzeczy) i tej tematyce należy się pewna powaga, do której picie piwa nie przystaje. Nie umiem tego inaczej wyjaśnić. Wiem, że się ze mną nie zgadzasz, ale sądzę, że powinieneś spróbować dostrzec mój punkt widzenia.Jeszcze raz powtarzam: to tematyce należy się powaga, a nie filmowi.

  • Pingback: Pomówmy o Wołyniu… – IHBD()