Sporo dzieje się ciągle wokół Suicide Squad. Mamy newsy, spekulacje, nawet oskarżenia – nie będę jednak robił dla każdego z nich osobnego tekstu, dlatego zbierzmy je sobie do kupy.

dieantwoord_suicide_squad_00

yes David Ayer u jockin our style

Zacznijmy od najbardziej kuriozalnej wieści – i przy okazji czegoś, o czym pisałem, gdy tylko pojawiło się pierwsze promujące film foto Jareda Leto w roli Jokera. Otóż członkowie południowoafrykańskiej grupy Die Antwoord, znani ze swojego dość oryginalnego wizerunku (fachowo ten styl nazywa się zef, gdyby ktoś chciał zgłebić temat) i równie oryginalnej muzyki, za pomocą Instagrama opublikowali swoje oświadczenie, w którym oskarżają Davida Ayera o plagiatowanie ich stylu. Tak jest, stylu jako takiego – wizerunku samych muzyków, klipów, scenografii. i tak dalej. Na profilu Yolandi Visser pojawiły się też graficzne porównania, na bazie których muzycy wysunęli swoje pretensje.

yes David Ayer u jockin our style. callin ninja up before your movie came our pretendin 2b down, so it looks OK when u bite our black & white graf style & our opening sequence to umshiniwam & an all da lil tiny details u nibbeld dat other people wont see but we notice. Cara & Jared told us how much u were talkin abt us on set but u never asked our permision to rip us off. An when ninja texted u sayin wassup wif dat u said nothin like a scared lil bitch. U were jus flauntin our names pretendin to b down. u aint down an u never will b. but before we knew da extent of ur two face nature – u invited us to ur movie premiere(which i didnt wanna go to) but ninja went , tinkin ur solid guy an mayb there was jus a lil “misunderstandin”. Den poor ninja had to sit thru dat hole bullshit movie. An u even got da nerve to say wassup to him smilin – an ninja has to b nice cus he is there wif his kid. But we all tink u wack. U shud start a crew called:,”im a fake fuck” ask kanye if he wants to join u. Cum show ur pretty face at my studios. U know Muggs & u know where da Soul Assasin Studios at. we watin for u. @djmuggs_the_black_goat_ @zef_alien @boojie_baby_ @ragingzefboner @_dark_force_ @dejanvisser @djhitekisgod @jipsi518

Film zamieszczony przez użytkownika ¥O-LANDI VI$$ER (@prawn_star)


Pozwolę sobie zacytować mój ulubiony fragment, w moim wolnym tłumaczeniu (doceńcie to, nie jest łatwo zrozumieć co oni w ogóle piszą w tym swoim slangu):

Ale zanim poznaliśmy twoją dwulicową naturę – zaprosiłeś nas na premierę swojego filmu (na którą nie chciałam iść). Ninja na nią poszedł, myśląc sobie, że może jesteś spoko i może to tylko małe „nieporozumienie”. Potem biedny Ninja musiał obejrzeć cały ten gówniany film. Miałeś nawet tupet zapytać go z uśmiechem co słychać – a Ninja musiał być miły, bo był tam ze swoim dzieciakiem. Ale oboje myślimy, że jesteś chujowy. Powinieneś założyć grupę o nazwie „jestem fałszywym chujem”. Zapytaj Kanye, czy dołączy.

A że sam wspominałem, o tym, że nowy Joker wygląda jak Ninja z Die Antwoord, to wcale mnie nie dziwi, że i sami zainteresowani to zauważyli. Oczywiście całą tę akcję trudno traktować poważnie, ale to kolejny wizerunkowy cios w Suicide Squad i Davida Ayera, który wg tego co napisała Yolandi, na planie ponoć wielokrotnie wspominał o Die Antwoord (o czym wspominała np. Cara Delevingne, grająca nawet kiedyś w teledysku grupy). W sumie szkoda zatem, że nie doszło do jakiejś oficjalnej współpracy, bo niezależnie do tego czy muzycy mają tutaj prawo do narzekań czy nie, styl Antwoord naprawdę pasuje do filmu.

A Ninja i Yolandi pewnie byliby lepszymi Jokerem i Harley…

intro

Film zaliczył fantastyczny start – ale czy się zwróci?

Podobnie, jak to było w przypadku Batman v Superman, Suicide Squad pobił kilka rekordów po drodze i w pierwszym weekendzie zaliczył bardzo satysfakcjonujące 133 miliony zarobionych dolarów w USA. To mniej niż Batman v Superman po pierwszym weekendzie (166 mln) czy Civil War (179 mln), ale ciut więcej od Deadpoola (132 mln) i dwa razy więcej niż X-Men Apocalypse (65 mln), porównując do innych superbohaterskich blockbusterów z tego roku. Film radzi sobie tez nieźle za granicą, zbierając tam prawie drugie tyle (133 mln).

Przed filmem teraz jednak zaczynają się schody – dobre otwarcie to w dużej mierze zasługa hype’u i marketingu, cholernie drogiego marketingu. To jednak może nie wystarczyć, by film zbierał wystarczająco dużo pieniędzy w kolejnych weekendach. A Suicide Squad musi zarabiać i to dużo, na poziomie Batman v Superman lub lepiej, przy teoretycznie niższym budżecie. Film kosztował co prawda oficjalnie 175 mln dolarów, ale doliczając do tego koszty marketingu i dokrętek (wyjątkowo długich i drogich), analitycy szacują, że aby całość w ogóle wyszła na zero, produkcja musi zarobić między 700 a 800 mln dolarów (update tutaj). Pewnie tylu dociągnie, ale ewidentnie nie jest to film, który zarobi Warnerowi dużo pieniędzy. Szczególnie, że pewnie nie trafi do Chin.

Suicide-Squad-Trailer-Boomerang-Unicorn

Odpowiedzi na nurtujące pytania

I kolejna analogia z Batman v Superman – pamiętacie jak wówczas dopiero po czasie Zack Snyder czy inne związane z projektem osoby wyjaśniały rozmaite aspekty filmu, bo nikomu jakoś nie przyszło do głowy umieścić tego w samej historii? Podobnie mamy i w przypadku Suicide Squad. Z rozmaitych wywiadów dowiedzieliśmy się np., że grille na zębach Jokera to pamiątka po Batmanie, który wybił mu zęby po zamordowaniu Jasona Todda. Co prawda kłóci się to trochę z informacją z filmu, że harley była współodpowiedzialna śmierci Robina, ale być może to backstory Ayer wymyślił już po tym jak Warner Bros. zaczęło montować swoją wersję filmu.

Słówko damaged na czole naszego gangsta-klauna ma być komunikatem dla Mrocznego Rycerza, że ten uszkodził piękną do tej pory buźkę Jokera. Z kolei różowy jednorożec noszony przez Kapitana Boomeranga w filmie, miał być elementem, który pozwoliłby nadać mu trochę ludzkich, sympatycznych cech. David Ayer zapytany o to, czy zatem bohater jest wobec tego bronym, odparł, że… tak.

Jared-Leto-Joker-Suicide-Squad-Trailer-MTV

Lista wyciętych scen potwierdza, że film miał być o wiele mroczniejszy

Na koniec coś, co nie zostało potwierdzone i pewnie nigdy nie zostanie, w związku z tym podejdźcie do tego jak do typowej plotki. Ale nawet jeśli opublikowane informacje nie są prawdziwe, to i tak warto się z nimi zapoznać, bo rysują ciekawą wizję całego filmu.

Otóż na Reddicie pojawiła się lista scen, jakie ponoć zostały wycięte z jego pierwotnej wersji. Co przemawia za prawdziwością tych doniesień, to fakt, że niektóre z tych fragmentów widać częściowo w trailerach filmu, inne natomiast mamy potwierdzone fotkami zza kulis. Wyliczmy sobie najważniejsze zmiany:

  • Film zostaje otwarty dłuższą scena opętania June Moon przez Enchantress, nie scenkami z Deadshotem
  • Pierwotnie w filmie znajdowały się sceny pokazujące przykłady seksizmu i rasizmu ze strony Kapitana Boomeranga (zwykle skierowane w stronę Katany).
  • Więcej czasu poświęcono na pokazanie historii Killer Croca. Ten też miał swoje spotkanie z Batmanem, do tego lepiej zarysowano to jego przekonanie o własnym pięknie (Croc spędził całe życie jako wyrzutek społeczeństwa) czy charakter tej postaci. Jest też scenka, gdzie wymiotuje na wpół przetrawioną kozą, którą potem wcina ponownie.
  • We wczesnej wersji filmu sugerowano też, że Slipknot był seryjnym gwałcicielem, by potem publika nie miała problemu z odstrzeleniem go w pierwszej kolejności.
  • Była też scenka w barze, z El Diablo zamawiającym wodę (pojawiła się w jednym z trailerów).
  • Więcej czasu poświęcono na pokazanie związku Ricka Flaga i June Moon
  • Oczywiście, było też o wiele więcej scen z Jokerem. Poza linijką z trailera (I can’t wait to show you my toys), mamy też scenkę gdzie Joker ucieka samochodem z miejsca zbrodni, zostawiając Harley z tyłu – ta jednak dostaje się w końcu do pojazdu, na co Joker uderza głową w szybę z frustracji. Jest też moim zdaniem kluczowa scena, gdzie nasza barwna para się kłóci, Harley przystawia Jokerowi pistolet do głowy, ten ją uspokaja, zdziela w twarz, a następnie uspokaja znowu – potem się całują. Toż to esencja ich związku! Wycięto także scenę gdy Joker wciąga Harley na pokład Helikoptera, by ją za chwilę stamtąd wyrzucić oraz gdy pojawia się na koniec z w połowie spaloną twarzą (widać go w takiej wersji w trailerach), proponując Harley ucieczkę z nim, na co ta odmiawia. Joker rzuca więc granatem w bohaterów i ucieka.
  • W pierwszych wersjach filmu, Harley ma też więcej interakcji z Boomerangiem – nie cierpi go.

Brzmi ciekawiej? Widać wyraźnie, że Ayerowi zależało na oddaniu związku Harley z Jokerem dokładnie w sposób, jaki pamiętamy z komiksów czy animacji. Do tego sami bohaterowie mają w tej wersji więcej czasu dla siebie, niektórzy z nich są też portretowani w znacznie mniej pozytywnym świetle.

O ile oczywiście te pogłoski są prawdziwe. A wolałbym jednak obejrzeć film będący oryginalną wizją reżysera.


Na tym kończymy przegląd, dajcie znać jak się na te wszystkie rewelacje zapatrujecie.

Źródło: 1, 2, 3, 4, 5, 6

Łukasz Stelmach

Entuzjasta popkultury, beergeek, nałogowy czytelnik komiksów. Uwielbiam tworzyć treść w internecie i zarażać ludzi swoją pasją. Lubię mieć swoje zdanie.

Zobacz wszystkie posty
  • Pecetowiec

    Te plotki brzmią… świetnie! Z chęcią bym obejrzał taką wersję filmu bez tej całej muzyki, kiczowatych napisów przy postaciach i zbyt wielu żartach Harley. Może sequel będzie lepszy…

  • FWG21

    By zobaczyć wymienione sceny obejrzałbym cały film jeszcze raz… W obecnej formie nie mam ochoty widzieć go nigdy więcej.

  • CzarFace

    ZĘBY JOKERA to jakaś luka w scenariuszu. Można było zauważyć podczas ogladania filmu ze Harley jest wspolwinna smierci Robina, to skoro J ma grill po morderstwie Jasona to czemu ma w trakcie spotkania z Harley w Asylum ?????!!1

  • Siri

    Myślicie że możemy na te sceny liczyć w wersji reżyserskiej?

    • Nie ma szans

      • Siri

        A czemu? Myslisz, że wyleciały jeszcze przed wersją reżyserską?

        • Zacytuję to co pisałem na facebooku w którymś komentarzu: “Nie wyjdzie, chyba, że jakaś delikatnie zmodyfikowana wobec kinowej wersja. Gdyby wyszła, to wyszłoby na to, że Ayer kłamał broniąc ostatecznej wersji filmu, a Warner przyznałby się do tych wszystkich plotek, których teraz nie chce komentować.”

          • Siri

            Ok, rozumiem. Rzeczywiście byłby to PR-owy strzał w stopę.

  • Czyli czekać do Directors Cut.

    Nieśmiało przyznam że dla mnie reżyserska wersja BvS była bardziej strawna niż ostatni X-men.

  • Rarian

    Mnie zastanawia jedno; przy BvS mówiliście, że miarą tego jak bardzo film podobał się ludziom jest nie otwarcie a rozmiar spadków z weekendu na weekend, co oczywiście jest prawdą. W przypadku SS, z tego co czytałem, drop z soboty na niedzielę był duży, ale potem w poniedziałek i we wtorek na film wybrało się zaskakująco sporo widzów i, co więcej, wpływy z poniedziałku na wtorek wzrosły, a prognozowany spadek to 60-61% czyli tyle ile notują zazwyczaj blockbustery. Czy zakładając, że taki scenariusz się sprawdzi to można postawić tezę, że film ludziom się jednak spodobał, czy byłaby ona Twoim zdaniem za daleko idąca Ichabodzie? Warto też zwrócić uwagę, że na cinemascore, które agreguje oceny widzów po filmie, film dostał wyższą notę niż BvS, a wśród widowni <18 lat, wręcz najwyższą…

    Osobiście jestem filmem rozczarowany, dostrzegam masę problemów, ale przy lekkim wyłączeniu mózgu i upajaniu się kreacjami Harley i Amandy (obie były imho świetne) nawet dobrze się na tym bawiłem. Na pewno nie tak dobrze jak bym chciał, ale nie określiłbym też filmu absolutną porażką. Dlatego ciekawi mnie czy aby kazus SS nie potoczy się inaczej niż BvS i być może, wbrew krytyce, film jednak zarobi. Oczywiście proporcjonalnie mniej niż by mógł gdyby wyświetlono go w Chinach, ale jednak wydaje mi się, że takiej klęski jak przy BvS nie będzie, bo mam wrażenie, może mylne, że ten film się ludziom po prostu dużo bardziej podoba.

    • Zobaczymy po weekendzie jaki będzie drop. Szczerze mówiąc, będę rozczarowany jeśli ten film zarobi – nie dlatego, że mi się nie podobał, ale dlatego, że to będzie jasny komunikat dla studio, że opłaca się mieszać w pracy zatrudnianym reżyserom.

      • Rarian

        Moim zdaniem krytyka też może jednak wpłynąć na dalsze decyzje studia. Taki The Amazing Spider-man 2 też zarobił, ale, głównie poprzez krytykę projekt został utopiony.

        Co do sukcesu finansowego lub jego braku SS to ja jestem skonfliktowany :(. Z jednej strony Twój argument ma dużo sensu z drugiej… ja naprawdę chciałbym zobaczyć sequel z tymi bohaterami. Gdyby nie studio, to ten film byłby dużo lepszy, bo casting był doskonały a bohaterowie dali się lubić i ilekroć pozwolono im rozmawiać i wchodzić w interakcje to wypadali świetnie. Marzę też o solowym filmie o Harley (może w zestawie z Ivy i Catwoman albo jako członkinię Birds of Prey, co byłoby dziwne, bo nigdy afaik nie była w tym teamie, ale w sumie czemu nie). Tak czy siak porażka finansowa SS mogłaby dać sygnał studiu, że to nie wypaliło i będą nam wpychać do gardeł trójcę (Batmana, Supka i WW) ile wlezie. A tego bardzo bym nie chciał :(. Także ciężko mi się określić w tej kwestii.

        • Ale TASM2 wlasnie nie zarobił. Podobna sytuacja jak przy Suicide Squad. Produkcja kosztowała tyle, że Sony nie zarobiło tyle ile by chciało i robienie sequeli im sie nie opłacało.

          • Rarian

            A to nie wiem, Oskar kiedyś mówił, że zarobił, a że właśnie czynnikiem zmieniającym nastawienie Sony były recenzje. Brałem jego słowa za pewnik, ale w sumie danych nie sprawdziłem :P.

          • Oskar “komiksomaniak” Rogowski

            Bo zarobił, tylko jak Ichabod wspomniał, duuuuuużo poniżej oczekiwań studia ;). To w połączeniu z totalnym zjechaniem filmu spowodowało, że Sony uznało robienie 3ciej części za zbyt duże ryzyko.

          • Rarian

            Ok, to w takim razie wszystko jasne :).

  • Blacky21

    Te wycięte sceny będą w wersji Blu-RAY?

  • Pingback: Dlaczego recenzje mają znaczenie – IHBD()

  • Igor Lewandowski

    Napisałeś ,,Warerowi” zamiast ,,Warnerowi” ( pierwsze słowo w linijce nad zdjęciem z jednorożcem).

  • Kylo Volk

    Wydaje mi się że film z tymi scenami byłby o wiele ciekawszy, a zapewne i lepszy od tego co dostaliśmy…. Mam nadzieje że jednak wersja reżyserska się pojawi i będzie zawierała te oto sceny które na papierze brzmią jak dla mnie bardzo dobrze.

  • Meliona .

    Mam pytanie do Suicide Squad. Japońskie kwestie Katany były przetłumaczone w filmie w kinie czy nie? Teraz dowiedziałam się, że były. To co, ja poszłam do jakiegoś dziwnego kina, w którym nie dostałam tłumaczenia? To było Multkino, seans 2d z napisami… I zdaje się, jeden dialog Enchantress z bratem też był w niezrozumiałym języku bez tłumaczenia.

    • Kylo Volk

      Ja również byłem w Multikine, jednak na 3D z napisami. Tam wszystkie dialogi były przetłumaczone.

  • Pingback: Bałagan w Wonder Woman, box office Suicide Squad i Whedon w DC – IHBD()