Czyżby seriale Netflix z bohaterami Marvela właśnie wróciły do formy wraz z premierą Punishera

Konkurs!

W środę do sprzedaży trafi pierwszy zeszyt Punishera z Marvel Legacy, gdzie Frank przejmie zbroję War Machine. Czy wobec tego przychodzi Wam do głowy jakieś równie ciekawe albo ciekawsze “połączenie” Punishera i charakterystycznych atrybutów innego popularnego superherosa? Jak widzicie genezę Franka w roli Kapitana Ameryki, jak wyobrażacie sobie Punishera dobywającego Mjollnira, a może wysłalibyście naszego mściciela w kosmos razem z Guardians of the Galaxy?

Najciekawsza odpowiedź zamieszczona w komentarzu pod tym wpisem zostanie nagrodzona dowolną wybraną sztuką odzieży o wartości do 200 zł z punisherowej kolekcji na UrbanCity.

Czas macie na razie do spoilerowego materiału o Punisherze (premiera w najbliższy weekend), wówczas przypomnę o konkursie i pewnie dodam jeszcze trochę czasu do puli, ustanawiając oficjalny termin wyłonienia zwycięzcy. Powodzenia!

Bluzy, które widzicie w filmie:
– Mała czacha
Duża czacha

Łukasz Stelmach

Entuzjasta popkultury, beergeek, nałogowy czytelnik komiksów. Uwielbiam tworzyć treść w internecie i zarażać ludzi swoją pasją. Lubię mieć swoje zdanie.

Zobacz wszystkie posty
  • Patryk P

    Batman the Punisher, przestępczość Gotham zlikwidowana raz a dobrze. Gdyby Frank miał dostęp do atrybutów Bruce (kasa gadżety genialny detektyw), nie mając problemu z zabijaniem byłby prawdziwym zbawcą w Gotham.

  • Desanctification

    Punisher łączy się dzięki kolczykom Potara z Thorem, zmieniając nick na “Brunet Wieczorową Porą” a przed każdą akcją z Mjolnirem pojawiałby się McHammer mówiący “Stop! Hammertime”. A na serio widziałbym Punishera z mocami Atoma. I bardzo życzłbym sobie sceny, gdy zminimalizowany Punisher wpada przez np ucho do ciała złola po czym powiększa się i rozrywa go na kawałki. :)

  • ignacy wkurwiacy

    Ja chciałbym zobaczyć połączenie Punishera z Deadpoolem cała historia była by połączeniem historii jednego i drugiego czyli rodzina Franka zostaje zamordowana przez mafiozów po jakimś czasie dostaje on ciekawą propozycję związaną z eksperymentem zwany weapon X dzięki któremu miałby dostać super moce nie będę wymieniał po prostu powiem że te które miał Deadpool Frank zgadza się bo pragnął zemsty a samo doświadczenie z wojska mu nie wystarczy (choć w prawdziwych komiksach mu wystarczyło ale ciii) po udanym eksperymencie Frank zyskuje moce ale okazuje się że coś się w nim zmieniło zyskuje nie tylko to Frank zyskał coś jeszcze POCZUCIE HUMORU przez co prawie cały czas opowiadał głupie żarciki ale dalej pamiętał o swojej misji więc te żarty były tylko przykrywką które chowały straszny ból i złość naszego antybohatera Frank był zadowolony miał moce które chciał dzięki którym mógł zacząć swoją misję. Miał wątpliwości czy nie powinien pomóc innym ludziom z eksperymentu weapon X bo nie wszyscy byli tam dobrowolnie ale miał ważniejsze sprawy musiał pomóc sobie. Kiedy już zaczął swoją robotę odkrył coś strasznego jeden z ludzi mordercy jego rodziny pewnego szefa mafii również brał udział w weapon X okazało się że potajemnie posiadał moc wysuwanie ze swoich rąk szponów ( tak mafioza jest połączeniem Wolverine i trochę zmieniłem to jak została zabita rodzina Franka tutaj Frank nie był przy tym dlatego nie wiedział o szponach tego mafiozy ale nwz) wtedy wiedział że ma nową misję musi zabić ludzi z weapon X.
    I tak właśnie powstał Funnisher (tak połączenie słowa funny i punisher oryginalność)

    KONIEC PIERWSZEGO ZESZYTU

    Taki właśnie miałem pomysł wiem że za długo to opowiadałem ale chciałem to rozwinąć przepraszam za literówki które mogą być i dziękuję za wysłuchanie.

    • ignacy wkurwiacy

      *w jednym momencie się pomyliłem chodziło mi jak coś że to szef mafii ma te moce a nie jego sługa a sługa dał tylko informacje

  • Tomek Turski

    Ja widziałbym połączenie Punishera z Xavierem – wtedy Frank (mógłby mieć osobowość swoją oraz Xaviera) miałby jeszcze więcej dylematów – czy zabijać konwencjonalnie, czy dręczyć telepatycznie, wreszcie konflikt wewnętrzny – dobry Xavier (z momentów kiedy rzeczywiście jest tym dobrym) powstrzymuje Franka, byłby jeszcze trzeci wariant – zły Xavier prześciga się z Frankiem kto szybciej dorwie tego złego (mentalnie lub fizycznie) względnie podkręca umiejętności tropienia ofiar Franka do maximum.. Zajarałem się na ten temat od samego pisania! Pozdrawiam

  • Dawid

    Frank Castle jako Cable, podróżujący w czasie na pole bitwy lub wojnę z przeszłości czy przyszłości. Punisher w ten sposób odnajduje szczęście w życiu i traktuje to jak najlepszą rozrywkę, porównywalną do gry na konsoli lub uprawiania sportu.

  • Patryk Tomczuk

    Najchętniej widziałbym Franka Castle, jako międzygalaktycznego antybohatera, który zastępuje Petera Quilla w ekipie Guardians, bądź też tworzy własną ekipę, która będzie przemierzać odmęty kosmosu, siejąc postrach w sercach wszystkich nikczemników. Zakładam oczywiście również taką wersję wydarzeń, w której Frank zostaje osamotniony, a jego grupa towarzyszy wybita, a on targany pragnieniem zemsty, wyrusza w podróż ku zatraceniu, zabiegając o odkupienie, które nigdy jednak nie nadejdzie, a uczucie niedosytu będzie mu towarzyszyło do końca jego dni.

  • Karol

    Punisher + Captain Obvious =
    – knock knock
    – who’s there
    – Here’s Johnny ( Frank )!
    https://uploads.disquscdn.com/images/c4d716ae06f315d9716fcb454ac6de1d32e5c9b900afd9b2fcfd2921f586163d.gif

  • Tomek Dąbrowski

    Wyobrażam sobie Punishera jeżdżącego na Grootcie i strzelającymi pociskami w których są małe Deadpoole. Groot spada na Ziemie, nie wiem dlaczego (Niech Marvel coś wymyśli). Pod swoje ręce bierze go Frank i wyszkala go w sztuce posługiwania się bronią palną. Mistrz i uczeń, jak w innych filmach. Podczas ich wspólnego pierwszego starcia, Groot został dość mocno poharatany, bo on był tam największy. Frank myśli co zrobić i poprosił o pomoc Hanka Pym. Powiedział, żeby zwerbować Deadpoola, a wiadomo, że to ciężka robota (2 zeszyty dalej). Deadpool pojmany i Hank Pym przez tyle czasu ogarnął cudo do klonowania i przy okazji do zmniejszania. Każdego takiego Deadpoola pakują do specjalnie zaprojektowanego naboju. On teraz, jak ktokolwiek będzie strzelał nowymi pociskami, Deadpool przez uderzeniem pocisku w obiekt, będzie wyskakiwał z niego i wchodził do dziury po kuli, siejąc tam zamęt :v Punisher z Grootem osiągnęli swój cel i pędzili razem w stronę zachodzącego słońca. Koniec.

  • Kamil Piotr Teske

    Frank Castle ze zdolnością auto-regeneracji Logana (aka Wolverine),
    który bez konieczności przywdziewania kamizelki z kevlaru oraz akcji
    bardziej partyzanckich na gołą klatę przyjmuje tony ołowiu, występując w
    samym czarnych, porwanym t-shircie z czachą :) ewentualnie Punisher
    korzystający z całego dobrobytu technologii Tonego Starka (aka Iron Man)
    – wyposażony w cybernetyczną zbroję i rozwalający hordy przestępców
    przy pomocy mega wypasionej giwery korzystającej z mocy reaktora
    łukowego :)

  • Punisher + Ghost Raider = Ghost Punisher
    – Demon zemsty byłby spełniony xd
    – Krucjata jako Punisher za dnia i Ghost Raider po zmroku, jeden uzupełniałby drugiego ;)
    – Punisher dzieki pokutniczemu wzrokowi mógłby poznawałby motywy przestępców, przez co dokładniej wymierzałby swoje kary w zależności od wagi przestępstwa.
    – ich główną misją byłoby pozbycie się wszystkich złoczyńców i przestępców w świecie Marvela i poza nim np. Crossover z innymi wydawnictwami.
    – Sędzia i Kat w jednej osobie :)
    – Czaszka w formie ducha zemsty, byłaby podobna do tej z loga punishera, a jego logo zawierałoby dodatkowo płomienie!

    🔥 💀 🔥

  • Paweł Sokoliński

    Punisher + Venom = Punishenom
    – wykonywanie egzekucji na niespotykaną dotad skale
    – swietna synchronizacja z symbiotem
    – mozliwosc stworzenia dowolnej broni za pomocą venoma

  • Pawello1200

    Punisher + Carnage = żądza zemsty Franka spotęgowana przez pragnienie rozlewu krwi i szaleństwo Carnage’a. Początkowo Carnage pozwalałby Frankowi wykorzystać swoje zdolności w indywidualnych celach Franka, ale po czasie symbiot przejąłby kontrolę nad Punisherem, powodując rzeź, z którą nawet Avengers (bądź Defenders) mieli by kłopoty. No i wyobraźcie sobie logo Punishera na torsie Carnage’a podobnie jak logo Spider-Mana na klatce piersiowej Venoma. ;)

  • Marcin Gajda

    Ja bym założył Frankowi na głowę hełm korpusu Nova. Latałby po galaktyce z shotgunem i krzyczał “I AM THE LAW!!!” Chociaż czekaj, to już gdzieś kiedyś było chyba…

  • Kajetan Dwójniak

    Punisher + Rorschach

    Cynizm i brak poszanowania dla ludzkiego życia tej dwójki idealnie zagrałyby razem. Myślę, że główną motywacją takiego miksu byłoby nie tyle dowiedzenie się kto zabił Komedianta, ile dokonanie zemsty na tych, którzy to zrobili. Niezłomność Franka w połączeniu z motywacją Rorschacha mogłaby przynieść zgoła inne rozwiązanie fabuły Watchmen (czyt. znacznie więcej trupów). Ciekawie mógłby wyglądać też strój takiego bohatera – wyobrażam sobie Castle’a w militarnych ubraniach bardziej przypominających mundur galowy (co mogłoby być jakimś kompromisem między noirowym ubiorem R. i militarnym stylem P.), z obowiązkową białą maską, na której z charakterystycznych plam układałby się symbol czaszki…

  • Paweł Skowron

    Punisher + Spider-man hehe latał by na pajęczej sieci i w locie rozwalał z góry złoczyńców z m60 rzucając przy tym jakieś nastoletnie riposty i heheszki…

  • Cinek Dudek

    Punisher + The Flash
    Gdy Punisher rozprawia się z rosnącą w siłę mafią w ich narkotykowym laboratorium, odkrywa dziwną substancję. Okazuje się ona niebezpiecznym, nie wprowadzonym jeszcze na rynek, narkotykiem o tajemniczym składzie. Pech (lub szczęście) chciał, że szalała wtedy burza. Nagle w próbki z chemikaliami uderzył piorun, który rozbił część próbek oblewając Franka. Okazało się, że substancja ta daję możliwość poruszania się niemal z prędkością światła, ale tylko przez pewien czas. Dlatego mściciel wziął resztę próbek i tak o to Punisher został Punishing Flashem. Po miesiącach Frank Castle nie był już tylko postrachem bandytów, ale ich ostatecznym eliminatorem. Tak – jego zemsta dobiegła końca, jednak przez efekty uboczne Frankowi było za mało. Gdy odkrył, że może podróżować w czasie, cofną się, by uratować swoją rodzinę. Zaaplikował ostatnią dawkę narkotyku. Niestety całą moc zużył na ten jeden skok w przeszłość i nie był wstanie uratować rodziny, a przez swoje działania doprowadził także to śmierci swojej młodszej wersji. Uzależniony od narkotyku, a także na skraju rozpaczy po zaprzepaszczeniu szansy uratowania swojej rodziny, Frank postanowił współpracować z mafią, która stworzyła serum. W tamtych czasach byli nic nieznaczący, lecz Punisher pomyślał, że ułatwi im opracowanie struktury na podstawie jego obserwacji i zmian w DNA (a później oczywiście rozwali im łby). Niestety Frank przez swoją nieudolność ćpuna, doprowadził tylko do ich potęgi i skazał świat na dystopijną przyszłość pod rządami poruszających się z prędkością świata złoczyńców. Jego dalsza wędrówka, jako Punishing Flasha, jest jeszcze nieznana.

  • Macklin You Son Of A Nerd

    Dziwię się, że nadal nikomu nie przyszedł do głowy pomysł zmiksowania postaci Franka Castle z… Maską. Tak, tą samą Maską, którą większość może znać z filmu pełnometrażowego (ach ten młody Jim Carrey) czy serialu animowanego/kreskówki.
    Weteran wojenny rządny zemsty, typowy “point to kill” szukający w życiu niczego więcej prócz kolejnego magazynka do M60, bezpiecznego miejsca do pozszywania świeżych ran, kolejnych drani do skasowania w trybie krwawym i ekspresowym (najlepiej) – z drugiej strony on, tajemniczy przedmiot nieznanego pochodzenia, migoczący podejrzaną aurą; zielona maska, która obdarowuje noszącego praktycznie nieskończonym wachlarzem umiejętności i zdolności, niejednokrotnie łamiąc prawa logiki, fizyki i konwenansów. Takowy Punisher prawdopodobnie zmieniłby strój. Pod żółtą, zgniłą cytryną garnituru nadal nosiłby swoją nigdy nie praną czachokoszulkę, lecz sama maska stałaby się jakaś taka bardziej… przerażająca, mroczniejsza, niepokojąca, przypominająca rekwizyt z krwawego horroru, oprawiona ornamentyką śmierci. I ten szelmowski, szeroki uśmiech rodem z najlepszych zeszytów o Jokerze. Killing Joke? Może coś z pogranicza Azzarello i Snydera? THE MASKED PUNISHER #1 – When victim meets an opportunity. Brzmi dobrze? Na dokładkę: dołóżmy szaleństwo i abstrakcyjność Maski, wyobraźmy sobie Zamaskowanego Punishera, który nagle spod połów marynarki wyciąga kilkanaście M-16, wyrzutnię pocisków typu stinger, garść Magnum, z animowanym cygarem w buzi i bombą podpieraną lewym butem mówiąc: Hasta La Vista, Kingpin. Mało? Aby zwiać gliniarzom natychmiast pomiędzy paletami komiksu zmienia strój i zaczyna tańczyć, śpiewać! “They call me Frank Castle! / I’m the king of the bloody hustle / When I pull the trigger I go / Chic-chic-ky-boom”.

    Oh boi. Czytałbym.
    PS. Tak na marginesie: polecam Lobo/Mask. Świetny komiks. Inspiruje do robienia… cóż, właściwie czegokolwiek. W końcu to Lobo i Maska.

    • Whisp

      oglądałbym ekranizację tego tak mocno

  • Damian Kolasiński

    Punisher + Thor. Frank Castle prowadzi swoją krucjate zbijając niegodziwców i podnosi i natrafia na Mjolnir (Thor martwy albo niegodny nieważne). Franck próbuje podnieść młot i okazuje się godny. Myślę że byłoby to bardzo ciekawe podejście gdyby pokazać Punishera jako gościa który robi to co słuszne lub jest o fym przekonany w takim stopniu że nawet magia młota się z nim zgadza. A z mocami boga Franck zajmuje sie tą pułką morderców i niszczycieli światów do których nigdy nie mógł podskoczyć.

  • Pierwsze co przyszło mi do głowy to co by się stało, gdyby Punisher został milionerem. Szybko przed moimi oczami stanął obraz Thomas’a Wayne’a, któremu w alternatywnej rzeczywistości z serii Flashpoint nie było wcale tak daleko do Punishera.
    Może to inne uniwersum, ale Frank Castle, pozbawiony wszelkich granic glina, z zapleczem fortuny Wayne’ów mógłby zrobić wiele dobrego dla Nowego Jorku i innych metropolii. Wyposażony w broń, ale i w zabawki od geniusza pokroju Luciusa Foxa, miałby możliwości dorównujące wielu bohaterom z uniwersum Marvela. Tylko czy Punisher z samą fortuną Wayne’a bez jego geniuszu dalej mógłby być kimś pokroju Batmana? Tragiczne backstory to w końcu nie wszystko.
    W końcu nie trudno wyobrazić sobie samotnego Bruce’a Wayne’a, który zapisuje swój majątek jedynemu sprawiedliwemu glinie w mieście – Frankowi Castle (który zastąpiłby Gordona). Franka jednak dotyka tragedia, jego żona i dziecko umierają, więc to on przejmuje pelerynę Batmana, ale robi to na swój brutalny sposób.

    Interesującym konceptem zdaje się też zarzucenie przez Punishera swojego “zabójczego” trybu życia. Gdyby tak pod wpływem walki z jakimś kosmicznym zagrożeniem Frank walczył ramię w ramię z Kapitanem Ameryką i ten drugi by poległ. Frank dostrzegłby wartość w ideałach reprezentowanych przez Steve’a i postanowił przejąć jego strój i atrybuty by walczyć w imię zasad Kapitana. Jestem pewien, że po jakimś czasie dałoby radę zsytetyzować krew Kapitana by obdarzyc Franka serum superżołnierza (albo Kobik się przypałęta).

    Przede wszystkim obdarzenie Franka jakimikolwiek mocami musi się wiązać ze zmianą postrzegania przez niego świata. Tu rodzi się pytanie czy moce posłużyłyby mu do wymierzenia ostatecznej sprawiedliwości, czy skorumpowałyby go dalej, a Frank nigdy nie będzie w stanie ostatecznie pomścić swojej rodziny i zaznać spokoju.

  • Merika

    Punisher + Doctor Strange. Bo przecież ktoś musi chronić wszystkich wymiarów magicznych przed złem, a w samym Mrocznym Wymiarze jest tyle rzeczy do ukarania.

  • Wiktor Jaworski

    Myślę że rozwiązanie Punisher + Kapitan Bomba byłoby ciekawym połączeniem.
    Wiecie, myślę że każdy chciałby usłyszeć kwestię “One batch, two batch, penny and dime tępe ch*je.”

  • Kam1leee

    Punisher ugryziony przez radioaktywnego pająka zwałby się Spider-Punisher niesympatyczny pajączek z sąsiedztwa pajęcze sieci pomagałyby mu w efektywniejszym i szybszym łapaniu przeciwników

  • asater313

    Myślę, że Frank powinien mieć moce Spider-Mana i kostium z Homecoming. Wiem, że to głupie, ale… kostium miałby aktywowane non stop “Instant Kill Mode” (Tryb Zabójcy).

  • Michał Chmielewski

    Okazuje się, że członkowie Elitarnego Szwadronu Śmierci żyją! Perfekcyjni zabójcy nasłani przez nowych wrogów Franka, znanego Punishera za wszelką cenę muszą go zlikwidować. W tajemnicy ukrywany przez ekipę Avengers, kontrolowanych przez ONZ. Nikt nie może wiedzieć gdzie Frank się znajduje. Ubrany w zbroję typu Czarnej Pantery, ulepszonej przez technologie Tonny’ego Stark’a próbuję ustalić czemu ‘polują’ na niego najlepsi mordercy. Dzięki zbroi ze stopu stali oraz srebra jest bezpieczniejszy, oraz dzięki uzbrojeniu w najlepsze modele śmiercionośnej broni czuje się potężniejszy. Za bardzo wykorzystuje swoje nowe oblicze, które go przerasta i podczas tego dochodzi do konfliktu oraz lekkich nieporozumień gdzie Punisher musi zacząć działać na własną rękę, ścigany dodatkowo przez byłych przyjaciół, musi ich wszystkich wyeliminować jeśli chce przeżyć.
    (miał byc opis postaci i jak zwykle trochę przesadziłem)

  • Tyburcjusz Tyburcjusz

    Punisher oczywiście powinien w końcu zostać Ghost Riderem , po pierwsze jako że sam odrzucił swoje człowieczeństwo mógłby w pełni wcielić się w tą rolę , nawet na stale przebywając w piekielnej formie , po drugie w końcu nie byłby za swoje czyny ścigany czy prześladowany a po trzecie tylko Frank Castle jako GHOST RIDER jest w stanie w końcu sprzedać tą serię komiksów.

  • Maciek Zastrużny

    https://uploads.disquscdn.com/images/110cb6d0963c955ca1aae6a2ba6bfc56c06d5342084e101589e1cd418d92f4b5.png Frank Castle to jeden z najtwardszych antybohaterów, choć jest tylko człowiekiem. Nieraz już pokazywał, że nie warto z nim zadzierać. Niestety, ma kilka ograniczeń, których nie jest w stanie wyeliminować. Co by się jednak stało, gdyby zdobył pierścień Green Lanterna? Po pierwsze, ułatwiłoby to Punisherowi pracę.

    Po drugie, przestępcy nie mieliby już żadnych szans. Jak wiadomo, Frank nosi ze sobą masę broni, która trochę waży. Nawet dla kogoś takiego jak on musi być męczące ich dźwiganie, przechowywanie oraz czyszczenie. Jak jednak wiadomo, Zielone Latarnie mogą wytwarzać własną broń za pomocą pierścieni i siły woli (której Frankowi nie brakuje). Od teraz, mógłby tylko pomyśleć, czego potrzebuje i zwyczajnie to wytworzyć. Niezależnie od tego, czy potrzebowałby granatu, czy karabinu maszynowego, wystarczyłby mu tylko pierścień na dłoni. Zbędna okazałaby się także ciężka kamizelka kuloodporna, gdyż pole wytworzone dookoła niego chroniłoby go dużo skuteczniej przed ostrzałem. Warto też wspomnieć o możliwości latania, co znacznie ułatwiłoby przemieszczanie się, trapienie gangsterów, czy ucieczkę przed policją. Dodatkowo, jego tożsamość byłaby bezpieczna dzięki masce, która pojawiałaby się, gdy nałoży pierścień. Co do tego, jak Punisher w ogóle go posiadł? W zmienionej rzeczywistości, godni są ci, którzy zabijają najwięcej złych ludzi. Tak padło na Franka. Uważam, że to ciekawy pomysł, choć wiem, że raczej nie zostanie w najbliższym czasie zrealizowany. A oto, jak wyglądałby Grren Punisher.

  • Chandler_Joey

    Frank jako IronMan. Brzmi mało przekonująco? To spójrzmy, jakim on włada geniuszem. Punisher, mając taki łeb mógłby wiele nowego zrobić – w sensie, na nowe sposoby zabijać oczywiście :D. Nanotechnologia, rękawice z których wychodzą np. ostrza, mogące topić metal, zmierzyć się nawet z ostrzami Wolverina. Byłoby ciekawie. Punisher, mając wiedzę, mógłby zrobić wykurwiste działo, jak RPG, i kogoś wybuchnąć. Bomby, karabiny maszynowe. IronMan siedzi i tworzy zbroje lub gadżety. Zaś Punisher arsenał, przy którym wojsko amerykańskie może porównać swój do zabawek dla dzieci. Myślę, że to bylby super pomysł

  • Bruno Karaś

    Cóż… Punish-Thing. Wyobraźcie sobie Punishera, który wpadł do radioaktywnego bagna (radioaktywne, tak wiem, mało oryginalne) i zamienił się w kreaturę identyczną do Man-Thinga (chodzi o moce rzecz jasna) Dla Franka podpalanie ludzi dotykiem, którzy się go boją to brzmi jak marzenie. Ale to tylko alternatywa. Wyobraźcie sobie Franka, który używa pnącz by łapać ściganych złoli. Połączcie pnącza z broniami jakie Frank posiada. Mógłby ,,zanurzyć” w swoim bagnistym ciele wszystko co chce. Od rewolweru przez RPG po minigun’a. Wyobraźcie sobie Punishera, który powoli spala każdą kończynę jakiegoś boss’a mafii. Dodajcie do tego wielką czachę z bagnistym motywem na jego klacie. #Czytałbym

  • Michał Galas

    Punisher + Wolverine. Już nawet nie chodzi o szpony ale o zdolność regeneracji, doskonały węch który pozwoli wytropić każdego. Praktycznie niezniszczalny Frank = totalna destrukcja przeciwnika. W razie braku amunicji załatwiałby sprawę klasycznie szponami.

  • Hubert Kozacz

    Frank jako spiderman :O Punishing-Spider. Duszący, rozrywający na pół i wypełniający swoich wrogów nicią. pretty sick, jakby tak wpuszczał im siec do gardła, aż by eksplodowali :o. Albo zostawiał bardzo ciękie nici, w które wpadali by z wielką prędkoscią i byli dekapitowani.

  • Maja Surdeko

    Punisher + Superman, bo Clarkowi przydałoby się trochę charakteru i powinien zemścić się za to co mu zrobiło DC w swoich filmach…
    Z kolei Frank skorzystałby z tej fuzji i jako nadczłowiek nie musiałby się już przejmować łatkami jakie zostałaby mu nadane przez zwykłych, szarych ludzi. Byłby sędzią i katem… z niemal boskim atrybutem, szkarłatną peleryną, groźnie trzepoczącą na wietrze ;)

    • ignacy wkurwiacy

      To miało być związane z punisherem chyba że po prostu to twoja opinia a nie do konkursi

      • Maja Surdeko

        Sorry-not-sorry, jestem kobietą, myślę wielozadaniowo i z wielu perspektyw. W konkursie chodzi o naszą wizję: w czyich kolorowych rajtuzach najchętniej zobaczylibyśmy Punishera i dlaczego. No, przynajmniej według mojej logiki czytania ze zrozumieniem ;)
        Peace & love!

      • ignacy wkurwiacy

        O jeju wybacz przypadkiem przeczytałem spider man i zmyliło mnie to clarkowi

  • Miłosz Kurtys

    Punisher i Zdolności Logana łatwiej by tropił swoje ofiary plus dodatkowa broń biała zawsze sie przyda tak samo jak czynnik gojący

  • Grzesiek Baranowski

    Punisher latający po kosmosie na desce Srebrnego Surfera, którą zdobył kiedy na Ziemię przybył Galactus w wiadomym celu. Frank Castle został jego heraldem, ale zamiast wyszukiwać swojemu panu nowe planety do pożarcia skorzystał ze swoich świeżo nabytych mocy i pokonał kosmicznego tyrana. Obecnie przemierza kosmos na srebrnej desce i wymierz sprawiedliwość w najdalszych zakątkach galaktyki.

  • Szymon Bekisz

    Punisher+HULK =<3, Punisher wielki i zielony z bronią w ręce i czachą na klacie to było by coś, chciałbym zobaczyć taki komiks :D

  • Jarosław Duda-Szydło

    Punisher McFly. Podróże (misje) w czasie, eliminowanie zła w zarodku i konsekwencje swoich decyzji. Hej toż to wspaniały pomysł na jeszcze więcej Punishera. Auto dostaje od umierającego Michaela J. Fox’a, który ostatnim tchnieniem daje nowy (stary) cel w życiu Franka. Do loga można by dodać kozackie płomienie.
    przykłady:

    Punisher kontra konfederaci
    Punisher kontra Wład Palownik

  • haker102

    Punisher i Ghost Rider to by było coś. Frank prowadziłby swoją wendetę jako duch zemsty. To by naprawdę mogłoby zagrać zwłaszcza, że obie postacie zawsze rozprawiały się ze złoczyńcami w dość brutalny sposób.

  • Klaudia NK

    Mnie wpadła do głowy idea Punishera ze zdolnością pamięci fotograficznej i umiejętnością kopiowania technik walki Taskmastera. Frank nie potrzebowałby żadnych super regeneracji, siły itp. Może nie wyobrażam go sobie z mieczem i tarczą, jak w klasycznym dizajnie Taskmastera, ale np z tą charakterystyczną czaszką w formie maski.
    To dałoby Punisherowi również wiele nowych możliwości, ale i ciekawych skutków negatywnych, z którymi musiałby sobie radzić.

  • Michał Majszutowicz

    Punisher i Spiderman. Wydaje mi się to ciekawym połączeniem, ponieważ obydwaj bohaterowie mają podobne, silne poczucie sprawiedliwości. Chętnie bym zobaczył punishera bujającego się po sieciach w Nowym Jorku i korzystającego z pełnego asortymentu obu herosów. Przyjemnością było by zobaczyć jak Punisher w kostiumie spidermana pozbywa się jakichkolwiek granic dotyczących zabijania kryminalistów coś jak Miguel O’Hara.

  • Krzysztof Szubert

    Punisher + Doctor Strange. Kamizelka kuloodporna z czachą, na ramionach Peleryna Lewitacji, na szyi Oko Agamotto. Frank teleportuje się w sam środek jakiejś mafijnej kryjówki, wykrzykuje te wszystkie formuły o Vishantim i Watoombie (Castle pewnie uważałby to za bzdury, ale za to jakie skuteczne bzdury), w jednej ręce trzyma M16, drugą rzuca czary. Pociski śmigają, Karmazynowe Więzy Cyttoraka wyrzucają przestępców za okno, a samoświadomy płaszcz jest absolutnie przerażony.

  • Miłosz “Miszou” Derlęga

    Myślę, że naprawdę ciekawym połączeniem dwóch bohaterów byłaby fuzja Marka Spectora z Frankiem Castle. Przez ostatnie dwa runy Moon Knighta, tematem głównym, było DID głównego bohatera. Również Punisher zarówno w komiksach jak i w serialu nie jest ukazywany jako do końca stabilny psychicznie. Moim pomysłem byłby Elseworld pt. “The Moon Butcher”. Castle w skutek tego, co zobaczył i robił na wojnie, a także tragicznej śmierci rodziny (ta część historii nie byłaby zmieniona) dostaje rozdwojenia jaźni, przez które powstaje jego zła część, pełna żalu, agresji i złości, nazwana The Punisher. Zgorzkniały Frank/Punisher postanawia „ochraniać tych, którzy są niewinii i mścić się na tych, którzy na nich żerują”. Dlaczego? Okazuje się, że duży wpływ na decyzje Franka miał wpływ Konshu, bóg księżyca, który od tego czasu wpływa na nieświadomego bohatera, tak, by ten mu służył. Sam Frank poprzez chorobę widzi świat tak, jakby Konshu od samego początku był z nim i ma flashbacki do przeszłości, ale odpowiednio zmienionych. Chciałbym połączyć brutalność i przyziemność komiksów o Punisherze z klimatyczną, nieco horrorową atmosferą i nie do końca jasną akcją Moon Knighta. Frank ma także wizje, dotyczące jego rodziny, ale także Konshu i swojej tożosamości. Ciekawe byłoby również rozróżnienie Franka od Punishera i ukazanie tego, że tak właściwie to kompletnie inna postać. Castle często czułby poczucie winy, jak i miał wewnętrzne rozterki dotyczące tego czy Punisher jako osoba właściwie istnieje. Myślę, że miks obu postaci jest na tyle inny od oryginałów, że wydaje się być interesujący. Załączam również mój koncept wyglądu dla nowo powstałej postaci. https://uploads.disquscdn.com/images/09013a89ddbc8ad77700ee3b65c65af2d259b3a6fc360f4d63c046be46473733.jpg

  • Skrachi

    Wydaje mi się, że połączenie Franka wraz z Deadpoolem. Nieśmiertelny zabójca szukający wendety, borykający się z problemem dwubiegunowości żartownisia/chłodnego zabójcy. Jako żołnierz, okaleczony bez szans na przeżycie trafia na testy nowego niestabilnego programu. Po kliku dniach nieustannego bólu i cierpienia, związek w końcu łączy się z DNA. Nie jest jeszcze na tyle stabilny, by wstać, ale jego narządu zaczynają się regenerować. Ośrodek badawczy i lekarze nie mogą wypuścić swojego eksperymentu, więc próbują zatuszować cała sprawę. Frank zostaje wymazany z akt, a jego rodzinna, która mogła by mieć pewne podejrzenia ginie z rąk wynajętego specjalnego zabójcy. Frank ucieka z ośrodka. Szukając swojego dawnego życia posiada tylko parę wspomnień, które nawiedzają go i przypominają mu wojnę PTSD, a rodzinnych wspomnień jest tylko garstka, lecz na tyle by odszukać zabójce i wszystkich z tą sprawą powiązanych. Oczywiście jest jeszcze aspekt humoru, gdy Fran morduje ludzi dobrze się przy tym bawiąc, żeby za chwilę wszystko do niego doszło przeżywając szok jakoby to nie on był sprawcą.

  • Michał Pilarski

    Bardzo krótko – Punisher z mocą Danielle Moonstar, a dokładniej tworzeniem realistycznych iluzji lęków i koszmarów. Ciekawe jak często, w przypadku ulicznych przestępców, jako iluzja pojawiałby się sam Punisher.

  • mismis

    Punisher X Magneto. Bo można sobie ładnie wyobrazić taką rozpierduchę, gdzie koleś bije się ze złolami i ich śmiesznymi metalowymi gunami

  • Agnieszka Wojtyra (Elantir)

    Aqua-Punisher, żeby super efektywnie podtapiać przeciwników!

  • Mikołaj Jojko

    Punisher z mocami Squirrel Girl. Ataki na złoczyńców z pomocą armii wiewiórek na pewno byłyby interesujące. Ponadto wyostrzony zmysł wzroku i węchu na pewno przydałby mu się w walce. Dodając do tego czerwone oczy w ciemnościach, które z pewnością dodałyby mu grozy (choć może ją odjąć ogon) i tabun wiewiórczych pomocników u boku Frank stałby się jeszcze potężniejszym przeciwnikiem. Z taką siłą mógłby pokonać każdego wroga i stanowiłby wielkie zagrożenie dla Thanosa (mógłby go np. obrzucać orzechami). Wysłałbym go również na misję z Korgiem. Człowiek-wiewiórka i istota z kamienia – razem na pewno stanowiliby świetną parę. Frank przedstawiłby się tak: “Allow me to introduce myself. My name is Frank and I’m Squirrel Man, as you can see. You don’t to be afraid unless you’re made of wood! Just a little wood joke for you.” Z chęcią zobaczyłbym ich kooperację.

  • Sebastian Trzebiatowski

    Punisher + Nick Fury
    Cała paleta zdolności Franka a do tego dodać epicki wygląd jaki dawałaby opaska na oko, czaszka na klacie, zdolności obu panów w jednym a do tego Castle byłby dyrektorem całkiem sporej organizacji jaką jest S.H.I.E.L.D. miałby tysiące super agentów na swoje zawołanie i mógłby wykorzystywać ich zdolności i lojalność do jego własnych celów…
    Wyobraźcie sobie Punishera jako dyrektora Tarczy, to byłoby fenomenalne :-D

  • Natalia Stanišić

    Pomyślmy,
    Punisher+Yondu Udonta=Sherdonta
    Aby te dwie postacie spotkały sie ze sibą musiałby wydarzyć sie naprawde wielki cud. Jakby według mnie to wyglądało:
    Pewnego dnia w nowym jorku, Castle spokojnie chodzi sobie po central parku aż tu nagle… BUM! Pewna strzała wbiła mu sie w nogę. Podczas gdy on kona z bólu zjawia sie Yondu. Zakłopotany, nie wie ci ma zrobić postanawia udać sie do Doctora… Strange’a. I tak oto Udonta prosi go aby wyleczył nogę Franka. Doctor Strange oczywiście sie zgodził ale podczas operacji cos mu nie pykło i przypadkowo z Yondu i Punishera zrobił jedną osobę. Nieodwracalnie.
    Taka to jest geneza Sherdonta.
    Ale teraz pytanie, jaki by był?
    Cóż, z wyglądu na pewno miałby niebieską skórę u jaskrawo czerwone włosy. Kombinezon bez zmian. Klasycznie i na czarno tylko, że zamiast czaszki na piersi, widniałaby piękna twarz Mary Poppins. Strzała oczywiście nadal by funkcjonowała.
    Teraz czas na ogólne bycie. Sherdonta już nie funkcjonuje w nowym jorku. Razem z Doctorem Strangem udał się do magicznych zakątków świata, aby chronić pozostałe ofiary czarnej magii. Trzeba przyznać ,że dobrze sie w tym sprawuje. Tak dobrze , że został przyjęty do Avengers.
    Sherdonta według mnie byłby naprawdę ciekawym bohaterem. Z poczuciem humoru takim jak ma Yondu , oraz determinacją Punishera z pewnością wygrywałby w wielu walkach z magią. Właśnie taki bohater jest nam teraz potrzebny. Z odrobiną uroku…

  • Tomasz Czaicki

    Optymalne byłoby połączenie Punishera z Visionem. Ten drugi zapewniałby doskonałe uzupełnienie pod kątem:

    1) Zmasowanych ataków elektronicznych – pamiętacie jak Ultron w 2 Avengersach “płacił cyfrowa waluta”. Zakładam ze podłączony do sieci Vision wyczyściłby konta gangsterów, doskonale rozpoznał ich powiązania, zniszczył ich w socialach ale i może zasilił odpowiednie jednostki takimi zasobami.

    2) Zabójstwa na chłodno + dostarczanie drogą cyfrową choćby policji, tv, media dowodów, że usunięte persony zasługiwały na karę.

    3) Czy zatrzymałoby go jakieś więzienne mury, gdyby sąd się pomylił i zamknął kogoś zamiast posłać na krzesło elektryczne/śmiertelny zastrzyk;

    4) Nieśmiertelność i ponadczasowość – bo ile lat frank mógłby działać kilkanaście. Musiałby gdzieś żyć. Ograniczałyby go limitacje śmiertelników, może na starość jego rozwiązania byłby jak “młotek”, który wszędzie widzi gwóźdź. Za to perfekcyjnie logiczna maszyna znajdując lepsze opcje dostosowałaby je i zoptymalizowała.

  • Giny

    Punisher + Squirrel Girl
    Wyobraź sobie wiewióry masowo wskakujące przez uchylone okna złoczyńców i zabijające ich w czasie snu. Kingpina idącego sobie parkiem, karmiącego gołębie, na plecy którego wskakuje małe stadko wiewiórek i rozszarpuje go, zakopując drobne szczątki, albo chowając je do dziupli – nawet nie byłoby czego zbierać… a jak wiadomo, bez ciała nie ma zbrodni.

  • Hubot

    Uważam że najlepsze byłoby połączenie Punishera i Spider-Mana a przede wszystkim ich charakterów.
    Fuzja ta mogłaby się odbyć na milion sposóbów (komiksy) jakiś zły koleś przychodzi i łączy ich w Punish-Spidera czu Spiderera (nazwa zastrzeżona). Najciekawsze byłoby zestawienie ich charakterów i sposobu działania, bezwzględny Frank i szerzący miłość i nadzieję Peter. Dodatkowo bujanie się na taktycznych pasach i strzelanie z m16 pajęczyną, how awsome is that?. Ci dwaj zostali już wiele razy zestawieni właśnie przez ich odmienne charaktery a scalenie w jedną postać daje pomysł na świetną historię a nawet cały run

  • Eldo

    Punisher i Venom, Frank wreszcie uzyskał by super moce dzięki którym mogłby kosić złoczyńców niczym Leatherface w stanie Teksas. Chęć zemsty u Franka była by wtedy chyba jeszcze większa, a przestępcy jeszcze bardziej przerażeni jego furią. Krew by płyneła po rynsztokach Nowojorskich ulic.

  • Kilersq

    Opuszczony Nowy York. Większość ludzi została ewakuowana. Mgła terrigenu. Mgła. To nie brzmi strasznie. Przez okno swojej kryjówki Frank Castle obserwuje bohaterów sprawdzających ulice czy nikt nie został.
    Pieprzone dupki. Ile razy popsuli Twój plan Frank co ? Ile razy Cię pokonali bo mieli to coś.. Super moc. Regeneracja, skrzydła, czytanie umysłu. Nie Twoja liga Frank. A co jeśli byś był jak oni? Nie dziwakiem jak Bestia czy Nightcrawler. Ale jak byś miał asa w rękawie. Podoba Ci się ta myśl ale też czujesz odrazę do tych dupków. Dzieciaki z super mocami..
    Frank kładzie się na sofę i przy włączonym radiu zasypia.
    Głos spikerki „.. Tej nocy nad Nowym Yorkiem spodziewamy się mgły terrigenu. Naukowcy ostrzegają przed …niecodziennymi zjawiskami z nią związanymi. Stanowa federacja zdrowia przestrzega przed niszczeniem kokonów. Każdy akt zniszczenia takiego kokonu jest uznawany za morderstwo”..
    Nadchodzi ranek. Na sofie w melinie Franka pojawił się kokon…
    Minął tydzień. Kokon zaczyna pękać. Wypada z niego nowa istota. Blade ciało, siwe włosy i czarne oczy z małymi białymi punktami zamiast źrenic. Frank wyskakuje na balustradę przed oknem ale .. nie upada na metalowa podłogę lecz .. lewituje. Zszokowany traci kontrolę nad lotem i zaczyna spadać. 5 piętro, 4 piętro o cholera kable. Frank zasłania głowę przed kontaktem z przeszkodą która… przenika przez niego. Frank odzyskuje kontrolę i znów leci by wylądować na chodniku. Cóż za moc? „Czy to ten pieprzony świr Punisher ?” CO ? Kto to powiedział „ Jezu jest brzydszy niż opowiadali. Coś w nim jest nowego”.. Frank wbił swoje czarne oczy w kierunku najbliższego budynku. Jubielee sprawdza miasto po przejściu mgły. Jak Ty nienawidzisz tych dzieciaków Frank… A gdyby tak się pozbyć ich wszystkich ? Złoczyńców, harcerzyków i dziwaków. Uformować świat po swojemu? Czemu nie? Teraz już możesz. Teraz grasz w ich lidzie i wiesz co masz zrobić! Masz do tego nowe narzędzia.
    Punisher inhuman- czytanie w myślach, telekineza( lewitacja) oraz przenikanie przez wszystko. Taki miks Kitty Pride i Jean Grey. Nie ma ukrycia przed takim zakapiorem.

  • Whisp

    Ku mojej wielkiej żałobie ktoś ubiegł mnie w połączeniu punisher/moon knight (marc spector), które byłoby naprawdę niesamowite a przy tym dość logiczne; w komiksowym kanonie ta dwójka naprawdę fajnie ze sobą działa, frank jest jednym z niewielu vigilantes którzy się nie czują niezręcznie z tym że marc (ze względu na chorobę psychiczną) jest dziwny i nieprzewidywalny, a marc ze swojej strony nawet w momentach, kiedy próbuje być dobrym człowiekiem, łagodnie przymyka oko na to, że podczas team-upów punisher morduje ludzi tuż pod jego nosem.

    W trakcie moon knightowego tie-in do civil war, Marc Spector zdybał na dachu Franka, strzelającego do jakichś gangsterów na ulicy poniżej, i wdali się w dyskusję moralną, w trakcie której egipski bóg Khonshu, towarzyszący Spectorowi jako wyjątkowo paskudna halucynacja (w postaci lekko już gnijącego trupa moon knightowego arcyzłego. Na początku tomiku “marvelowy batman” w końcu nie zdzierżył i poderżnął swojemu “jokerowi” gardło, następnie odarł skórę z twarzy i złożył w ofierze swojemu bogu. patrz i ucz się, bruce. ah, te lata 200X. to były czasy), z wielkim entuzjazmem i tęsknotą wypowiadał się o rzezi poniżej (bo frank z natury jest multitaskerem i przez całą dyskusję nie przestał odstrzeliwać łebków, a marc jakoś nie śpieszył się żeby mu rozrywkę przerywać), stwierdzając że Frank wspaniale uosabia jeden z krwawszych aspekt Khonshu- Boga, Który Pożera Serca, i że gdyby frank nie był ateistą, to już by dawno zaczął się o niego starać. A tak został się tylko ze spectorem.

    oboje byli w wojsku, chociaż zupełnie inaczej im to poszło (frank- udekorowany weteran, marc- wykopany z wojska z naganą, został najemnikiem), oboje mieli pewne problemy rodzinne, oboje są psychicznie chorzy (frank ma ptsd, marc ma rozdwojenie jaźni i epizody psychotyczne), oboje działają umotywowani zemstą (dla franka zemsta prywatna i koncepy kary dla złoczyńców, dla marca koncept odkupienia i zemsty boskiej, a ta dwójka razem z ghost riderem tworzą taką elegancką trójcę dobrze grających ze sobą motywów.) – nic tylko ich zmieszać ze sobą, posadzić w siodle dobrego pisarza i artystę (nie mówię od razu, że declan shalvey ale……. declan shalvey), i czekać aż wyjdzie z tego niesamowicie brutalny, ale w sumie może nawet dość Głęboki a poza tym na skraju psychozy komiks.

    No ale ponieważ ktoś już wspomniał o tym połączeniu, to ja sobie tęsknie powzdychawszy do tego jaki to dobry pomysł, zaproponuję mieszankę Punishera i Elektry. Panie (i panowie o wysoce wyspecjalizowanych gustach), wyobraźcie sobie tylko Franka Castle w tym elektrowym wdzianku. No cudo ;)

  • Stanisław Sobczyk

    Ja połączyły Punisher z Doktorem Strangem. Punisher aby lepiej eliminować przeciwników wyrusza aby naucżyć się magii. Doktor Strange w depresji po niepokonani jakiegoś przeciwnika zgadza się i dopiero potem odkrywa jaki to był błąd. Tymczasem Frank morduje przeciwników w czerowej pelerynę z pistoletem w jednej ręce, a drugą wykorzystuje do czarowania.

  • Sili

    Połączenie Franka i Aquamana. Dzięki mocy Aquamana Punisher zalewa falą tsunami New York. Oczywiście, żeby nie zginęli niewinni ludzie Frank wysyła im na pomoc delfiny, które na swoich grzbietach niosą prawych obywateli ponad falami oceanu. W tym czasie Punisher pędzać na ogromnym koniku morskim z karabinem w jednej ręce a z trójzębem w drugiej sieje zniszczenie wśród złoczyńców. Do pomocy ma oczywiście stada krwiożerczych rekinów, ogromnych wielorybów i żądne zemsty ryby Fugu. Punisher stałby się jednym z żywiołów i byłby nie do powstrzymania.

  • Mateusz Smoter

    Frank posiadający zdolność Karnaka z Inhumans. Punisher znany był z tego, że wszelkie swoje akcje skrupulatnie planował tak aby maksymalnie wyniszczyć przeciwnika odnosząc przy tym najmniej własnych bez udziału osób postronnych. Mając taką zdolność mógłby planować szybciej i efektowniej wykańczać adwersarzy. Pamiętacie run Aarona i fortecę Kingpina?

  • Mateusz Pietras

    Punisher i Magneto Punishereto/Magnisher
    Młody weteran wojenny Eric Castle wraca do domu po służbie w wojsku aliantów. Zastaje dom pusty i przerażony pyta sąsiadów o to co się stało. okazało się że ktoś zakapował okupantowi o żydowskim pochodzeniu żony Erica i wszyscy trafili do do obozu koncentracyjnego. Eric rusza w poszukiwania. Wraz z z armią rusza dalej z armią maszerując na zachód. Dowódcy spowalniają natarcie tłumacząc się że Sowieci odbiją Berlin sami swoim kosztem więc nie ma co się śpieszyć. Wkońcu Eric a armią trafia do obozu gdzie ponoć trafiła jego rodzina. Lecz nie dostaje pozwolenia od dowództwa na szybkie odbicie lokacji gdyż dowódcy doszukują się zasadzki. Nic takiego jednak nie zagrażało armii więc następnego dnia alianci wkraczają do obozu który został już opuszczony przez niemców. Widok jaki ujrzał Eric dobił go. Naziźci skorzystali z sytuacji i masowo wymordowali wszystkich jeńców przez rozstrzelanie. W stercie ciał Eric znajduje swoich bliskich. Wpada w furię. Zrzucając swój gniew na oprawców jak i złych dowódców. Wszystkie rusztowania i druty kolczaste zaczynają gwałtownie się ruszać.Eric sam rusza wściekły w pogoń za garnizonem niemieckim. Była noc a Eric pojawił się jakby znikąd lecz jeden z oprawców wystrzelił w jego kierunku. Kula zatrzymała się tuż przed nim. I nagle przeszyła ciała wszystkich niemców będąc pod kontrolą Erica. Cierpienie wrogów dało Ericowi ukojenie. Lecz tylko na chwile. Eric stanął nad zmasakrowanymi ciałami. Wśród nich dostrzegł SSmańską czaszkę całą we krwi. Wtedy postanowił że poświęci się w sądzeniu wszelkiego zła które istnieje na Świecie którego już widział za wiele.
    Ze świeżo odkrytą mocą stał się postrachem morderców i zbrodniarzy. Rozrywał ciałą lecącymi kulami, umysłem wyrywał broń białą dzięki której zamieniał swoje ofiary w krwawe papki. Przez lata prowadził vendettę aż do czasu gdy powszechny stał się temat mutantów. Wtedy postanowił utworzyć z nich swoją własną grupę egzekutorów z nadnaturalnymi umiejętnościami którzy przez następne lata karali ludzi i mutantów za zbrodnie.

  • Jan Strzembosz

    Osobiście uważam, że może nie najleprzy(bo niebezpieczny dla otoczenia) ale bardzo ciekawy było by połączenie Franka z symbiotem Carnega. Castle jest dla swoich wrogów bezlitosny, tak jak Carneg dla wszystkich. Można sobie tylko wyobrazić Franka walczącego z gangsterami jako czerwone monstrum. Oprócz tego tym co odróżnia go póki co od przestępców jest fakt iż nie zabija niewinnych, ciekawe jak by się zachował gdyby miał w sobie wewnętrzny konflikt w którym symbiot chce zabijać a Frank się waha. Bardzo chętnie zobaczyłbym taką scenę.

  • Rainman Michał Rain

    Dużo tych komentarzy. Pewnie na pomysł połączenia Punishera z Thorem już ktoś wpadł, ale pozwolę sobie na przybliżenie mojej wizji.
    Punisher jako Thor byłby jednocześnie groźniejszym Thorem i łagodniejszym Punisherem. Nie byłby to bowiem bohaterski Thor, który wtrącałby przestępców do paki, by potem znowu z nimi walczyć, ale Frank nie miałby w sobie tej samej furii. Widziałbym go pogodzonego z przeszłością, a motywowanego nie nienawiścią, tylko brutalną koniecznością zabijania morderców i współczuciem dla ich potencjalnych ofiar. Swoich wrogów też nie traktowałby z góry, jako obiekty do wyżycia się. Byłby godnym nosicielem Mjolnira z tego właśnie względu, że misję oczyszczenia świata z przestępców traktowałby jako coś nadrzędnego i ważniejszego od niego samego, nie jako prywatną wendetę.

  • Star Hubert

    Punisher + Hela. Chodzi mi bardziej o funkcię jaką pełni a niżeli same zdolności.Punisher mógłby być pierworodnym synem odyna. [Chodzi o filmową Helę] Po okrucieństwie jakim było wygnanie go Frank wypowiada prywatną wojnę Asgardowi. Jego bronią jako ,że jest byłoby strzelanie amunicją o wielkiej penetracji.Dziekawe było by też jego końcowe starcie z Thorem a póżniej z [Spoiler] Surturem {Przepraszam za ewentualne literówki].

  • Mateusz Gądek

    Z całą pewnością chciałbym ujrzeć połączenie Punishera ze Hankiem Pymem wyposażonym w technologię Ant-Mana. A dlaczego? Dla takiego nieustraszonego mściciela zdolność przenikania do nawet najbardziej strzeżonych miejsc byłaby z pewnością bezcenna, gdyż żaden złoczyńca nie zdołałby się przed nim choć w najmniejszym stopniu chronić. Niesamowity intelekt jakim obdarzony jest z kolei komiksowy twórca Ultrona przydałby się do tworzenia technologii, która zwiększałaby jego potencjał bojowy i pomagał rozpracowywać przestępcze organizację. Myślę, iż niewątpliwym atutem takiego potencjalnego połączenia jest fakt, iż mogłoby dojść do niego niezwykle łatwo, gdyż podobnie jak Scott Lang mógłby sam sprzęt “człowieka-mrówki” po prostu ukraść lub otrzymać od jednego z bohaterów wykorzystujących pseudonim Ant-Mana. Gorzej z intelektem, który były żołnierz mógłby uzyskać tylko w przypadku całkowitej fuzji obu postaci lecz i bez niego Frank zyskałby niezwykle potężny atut.

  • Szymon Czerski

    Zdecydowanie ciekawą wizją byłoby zobaczenie fuzji Franka Castle z pierwszym kapitanem Marvel (Mar-Vell).
    Kapitan przybywa na ziemię, aby sabotować rozwój technologiczny ludzi, jednak odnajduję w sobie sympatię do ludzkości i postanawia to przerwać, zaczyna pomagać ludziom. W trakcie pobytu zakłada rodzinę jednak zostaje ona mu odebrana, na skutek zamachu terrorystycznego. Pogrąża się w depresji i postanawia, że nikt nie zostanie bezkarny po podobnym czynie. W pewnym momencie dochodzi do wniosku,że aby miało to faktycznie sens eksterminacja winnych jest konieczna. Przyjmuje tożsamość Punishera. Z kosmiczną technologią, mocami, świadomością kosmiczną, która pozwala mu wyczuć zbliżające się niebezpieczeństwo, oraz umiejętnością wykrywania słabych stron przeciwników jest nie do zatrzymania. Podróżując po wszechświecie każe każdego, kto ma złe zamiary lub zbiegł przed konsekwencjami zbrodni. Podczas krucjaty, cały czas poddaje jednak wątpliwości, czy jego wizja świata jest warta takiego okrucieństwa. W końcu popada w obłęd i wyczuwając niebezpieczeństwo wszędzie i w każdym postanawia zniszczyć każdą żyjącą istotę, a na końcu siebie, by pozbyć się raz na zawsze zła ze wszechświata.

  • Gendzio o

    Według mnie, dość ciekawą wizją jest zobaczenie niezwykle zwykłego śmiertelnika, jakim jest Frank, w roli bezwzględnego władcy piorunów, dla którego odtąd jedyną granicą w walce ze złem, staje się jego wyobraźnia i pomysły na zastosowanie nowych możliwości. Zapraszam ;)
     Thor ginie podczas walki o Asgard, resztkami sił wysyła swoją mistyczną broń do miejsca gdzie żyje większość znanych mu herosów. Robi to z nadzieją, że ktoś podniesie Mjolnir’a i stanie się godnym zastępcą Boga Piorunów. Zdziwiłby się gdyby zobaczył kto przejął po nim dziedzictwo. Na ulicę NYC spada jego mistyczny młot.
        Wszyscy herosi próbowali go podnieść, okazali się niegodni. Wszyscy herosi, oprócz Franka Castle a.k.a Punisher’a. Wierzy on bezgranicznie w swoje ideały, nie zwątpił w nie nigdy, ani przez sekundę, czyni go to godnym mitycznego Mjolnir’a. Podchodzi on do młota i bezproblemowo go podnosi. W ułamku sekundy odczuwa niesamowitą moc, potęgę o której nigdy nawet nie śnił. Niebo wypełniają pioruny formujące charakterystyczną dla Frank’a czaszkę. Tak o to niezwykle cięty na przestępczość psychopata staje się właścicielem Mjolnir’a, nowym władcą piorunów, nie wróży to dobrze złolom w NYC
        Teraz coś o jego umiejętnościach.
    Potrafi to, co mniej-więcej potrafił Thor, czyli, kontrolować pioruny, zyskał supersiłe itp. Generalnie, standardowy zestaw mocy. Wymyślił on jednak nieco ciekawsze zastosowania jego nowych umiejętności niż jego poprzednik. Podczas strzelania z karabinu, nie używa on zwykłych kul. Dzięki swoim mocą tworzy własne, elektryczne kule i ładuje w nie energię pioruna, przez co gdy trafi kogoś nawet w nogę, to osoba ta odczuwa porażenie pioruna, w rezultacie czego umiera, lub jest niezdatna do dalszej walki, czekając w cierpieniach aż “Thornisher” ją dobije. Frank wykombinował również to, że jego nowy młotek jest idealny do tortur osobników, którzy nie chcą podzielić się cennymi informacjami. Kładzie on wtedy na klacie delikwenta Mjolnir, przez co po chwili dana osoba nie może oddychać i się poprostu dusi. Frank, po upływie kilku momentów podnosi młot. Kolejną metodą “pieszczot” dla nieposłusznych chłopców, którą wymyślił Frank, jest zabawa prądem. Frank obezwładnia delikwenta i troszeczkę go podgrzewa, tak jakby siedział na krześle elektrycznym, ale dużo, dużo boleśniej. Nigdy nie zdarza się, że po tych zabiegach ktoś nie zechce współpracować. :) Kolejnym iście genialnym pomysłem jest to, że używając swoich nowo nabytych umiejętności, “Punishor” tworzy dla siebie coś w rodzaju elektrycznej powłoki dla kostiumu, gdy ktoś jej dotknie, to zostaje porażony prądem, jak można się domyślić dosyć mocno.
        Mam nadzieję, że praca się spodobała. Pozdrawiam :)

  • Krystian Okonkowski

    Nowa Zielona Latarnia- Frank Castle ;) nie będę więcej pisać, to wystarczy

  • Franek Cabanowski

    Kiedy Frank siedzi załamany po śmierci rodziny, do pokoju przez szybę przebija się mała latająca mysz.
    – tak Mario, stane się nietoperzem

  • RobertWó

    Punishoooner czyli Punisher scalony z Rocket!

    Jakby tu nazwać takie połączenie? Rocketer, RocketSkull, Raccooner?
    A może Polska wersja – Szopeer, Karny Szop, Ukaraj mnie Rakietą (comic porn?)?
    Szop o gabarytach Franka Castla z czachą na międzygalaktycznym kombinezonie?
    A może karzeł Frank Castle z twardym szopim wąsem i długim włochatym ogonem?
    Zdecydowanie wybieram drugą opcję. Jak sie bawić to sie bawić ;)
    Mix dwóch morderczych, wściekłych charakterów z mimo wszystko dobrym, wrażliwym serduchem.
    Dorzucić do tego Baby Groota na ramię naszego karłowato, szopowatego mściciela i mamy team nie do zdarcia.
    Serial widziałbym w stylu połączenia Ash versus Evil Dead ze zwariowanymi przygodami
    Ricka&Mortyego! Pełno humoru, krwi i flaków w 30 minutowo odcinkowym slasherze!
    Netflix do dzieła! ;)

  • Karol P

    I wpadł przez dach zaskakując swoich przeciwników. Anioł śmierci, oskarżyciel, sędzia i
    kat zarazem, Castle wyposażony w skrzydła Falcona.
    Punisher musiał wyeliminować pewnego szefa mafii, który zaszył się w swoim wieżowcu. Kiedy Wilson
    nie zgodził się na pomoc, Frank po prostu ukradł mu skrzydła.
    Taka technologia daje Punisherowi dodatkowe możliwości: atak z góry, ściganie
    uciekających przeciwników, wykorzystanie drona do zwiadu lub jako bomby.

    To połączenie powinno zadziałać, ponieważ Punisher z atrybutami Falcona stałby się jeszcze bardziej niebezpieczny, szerzenie swojej misji byłoby łatwiejsze a on sam czułby, że może wszystko. Niestety
    granica między statusem superbohatera a antybohatera stałaby się niezauważalna.

  • tyfusplaygames

    Ja bym zobaczył Punishera jako Thora. Co gdyby Frank stałby się godny i dostał Miolnir, który z jednej strony ma lufy od strzelby. Miażdżył by głowy jedną stroną młota a drugą stroną rozwalał głowy z pocisków. Oczywiście używałby piorunów.

  • Hols20

    Wybrażacie sobie Punishera jako Hulka? Wiecie, Hulk im bardziej jest wsciekł, tym bardziej rośnie w siłę. Teraz wystarczy połączyć to z wściekłością Punishera, nawet tego serialowego. Wydaje mi się, że osiągniecia Hulka takie jak pokonanie Blackbolta byłyby niczym w porównaniu z tym co mógłby zrobic “Hulknisher” (? XD). Co więcej jego destrukcyjna siła wyrządziła by niewyobrażalną zmianę statusu quo. Ponieważ taki Punisher, bez problemu położył by potęgi takie jak: Galactus czy Thanos, i mówię to całkiem serio. Kurde mam nadzieję, że dostanę chociaż 5% kod rabatowy xD.
    Pozdrawiam

  • Weirdoka

    Moim zdaniem najciekawszym połączeniem byłby Punisher z healing factor Deadpoola. Wyobraźmy sobie Franka wpadającego do budynku zajętego przez jedną z rodzin mafijnych. Kule zaczynają świstać w powietrzu, ale Punisher nie musi już tak bardzo kryć się przed trafieniem, gdyż jego rany szybko się goją. Jako, że nie musi się kryć czas potrzebny na wybicie wszystkich badguy’ów w budynku znacząco maleje. Tym sposobem otrzymujemy Punishera 2.0, zupełnie nową jakość w czyszczeniu ulic z ludzkich śmieci.
    P.S. Wydaje mi się, że serialowy Punisher posiada jakiś healing factor, bo jego rany podejrzanie szybko się goją ;)

  • Pan.G

    Punisher jako Thor! Mógłby to być jakiś elseworld gdzie Frank okazał by się godny czy coś. Z mocą Thora i mjolnirem przestępcy mieli by przerąbane

  • Mad Hatterd

    Punisher z umiejętnościami magneto do przyciągania metali, mógłby być praktycznie nie pokonanay w starciu z uzbrojonymi napastnikami mógłby wytrącić w sekunde broń przeciwników po czym użyć swojejej własnej do przstrzelenia wszytkim czaszek.

  • Slip

    Punisher+Clayface, nowe możliwości na sianie rozpierdolu.

  • Daniel Mika (MikuŚ)

    Mógłbym tutaj podać każdego bohatera i każda moc raczej by mu pomogła, a nie zaszkodziła, ale moim zdaniem Frank potrzebuje tylko jednego i jest to moc Luka Cage. Frank byłby kuloodporny, a to jest mu chyba najbardziej potrzebne i oczywiście oszczędziłoby to nam tych zazwyczaj nudnych scen gdy bohater liże rany po akcji. Punisher przechodziłby od jednego do drugiego bez zbędnych przerw, a my rozkoszowalibyśmy się tym niekończącym się mordem w wykonaniu Franka. :)

  • grzek

    Punisher z mocami Wolverina. Zabijałby przestępców wśród mutantów oraz tych, którzy zdradzili swoich. Śledziłby ich dzięki zdolnością Wolverina, przygotowywałby się do walki wykorzystując swoją wiedze i umiejętności, dzięki regeneracji i wyostrzonym zmysłom łatwiej byłoby mu walczyć i przeżyć ataki potężnych mutantów, a dzięki pazurom zranić i zabić tych bardziej wytrzymałych.
    W genezie można by zmienić osoby, które zabiły jego rodzinę na złych mutantów.

  • Bartek Kochanowski

    Uważam że Punisher posiadający moce Supermana byłby cholernie ciekawą koncepcją na przedstawienie tej postaci.Świat widząc że Frank Casle jest tak potężnym bohaterem opamiętał by się i ludzie bardzo rzadko dokonywali by jakich poważniejszych przestępstw co sprawiłoby że punisher zaczą by karać ludzi za jakiekolwiek najdrobniejsze przewinienia i to zrobiłoby z niego bardzo potężnego antagoniste w Universum marvela

  • ZnaczyKapitan

    Punisher z umiejętnościami Cyclopsa. Niekontrolowany laser z oczu, który byłby szczególnie użyteczny biorąc pod uwagę jak długo i często Frank próbuje zabić spojrzeniem wszystkich dookoła. W ten sposób nie musiałby nawet wstawać z krzesła.

  • Jendrek Pawlak

    Myślę, że bardzo ciekawe by było gdyby Phonix wybrał Franka jako swojego nosiciela. Frank dzięki swojej wręcz strasznej upartości był by w stanie kontrolować jego moc przynajmniej przez jakiś czas. Dzięki praktycznie nieograniczonym możliwością Phenixa, Punisher był by w stanie powstrzymać raz na zawsze wszystkie antagonistów, co oczywiście nie bardzo podobało by się reszcie bohaterów. Dodatkowo można by ciekawie przedstawić wątek zakończenia wojny którą ciągle toczył i to jak walczy z mocą która zaczyna przejmować nad nim kontrolę.

  • Kamil Jaraszek

    Choć to zabrzmi absurdalnie do głowy przyszło mi że Punisher mógłby wchłonąć moc Living Tribunal. Mogło by to utworzyć dystopijne uniwersum, gdzie sprawiedliwość istniałaby wszędzie w takiej formie, w jakiej widziałby ją Frank Castle. Jakikolwiek przejaw łamania prawa kończył by się w brutalny sposób. Rzecz jasna taka wszechpotężna sprawiedliwość zdecydowanie psułaby koncept równowagi i mógłby być dobrym elementem wyjściowym do walki Punisher Tribunal z innymi konceptami i mocarzami. Kilka pojedynków mogłoby być wyjątkowo ciekawe, jak chociażby Punisher wielkości planety szatkujący z karabinów Galactusa.

  • Krystian Dziok

    Osobiście bardzo chciałbym zobaczyć Punishera z mocami Penance. To, że Frank potrafi być maszyna do zabijana wiedzą wszyscy. Ale co by było gdyby jeszcze bardziej zwiększyć jego brutalność? Źródłem mocy Penance jest zadawany sobie samemu ból. Castle przecież praktycznie podczas każdej potyczki zostaje ranny więc proszę wyobrazić sobie tę zależność że im bardziej ranny tym bardziej niebezpieczny – a przecież granica siły Penance pozostaje nieznana. Czy castle mógłby wymierzać osobista wendetę raniąc się coraz bardziej fizycznie? Taki miks wydaje mi się być bardzo ciekawą opcją

  • Paweł S.

    Punisher z mocom Gambita no po prostu wybuchowe połączenie, dzieki tej kombinacji nie musiał by używać głowy z granatem. W trakcie walk gdy by kończyła się amunicja miał by zawsze asa w rękawie, W akcjach w nielegalnych kasynach dopiero byśmy mogli zobaczyć jego żyłkę hazardzisty. Zdany na siebie, okrążony, ranny zawsze by mówił że jego los to by było tylko rozdanie.

  • BelialGlow

    Punisher ściga groźnego psychopatę, który wykradł z magazynów S.H.I.E.L.D. eksperymentalną broń, która modyfikuje rzeczywistość na poziomie molekularnym, lecz nie działa poprawnie i efekty jej użycia są nie przewidywalne krzyżuje swoją ścieżkę vendetty z najemnikiem z nawijką – Deadpoolem, który został wynajęty przez Coulsona, by w tajemnicy przed dyrektor Marią Hill (która chce go pojmać) ścigał przestępcę, by zabić. W trakcie pościgu mającego miejsce w wieżowcu w budowie dochodzi do bezpośredniego starcia pomiędzy psychopatą wyposażonym w groźną broń, a Punisherem, w tym samym momencie swój cel dogania Deadpool. Dwaj antybohaterowie początkowo sprzeczają się o to, kto komu przeszkadza w robocie, jednakże w końcu, orientując się, że pozwalają antagoniście zdobyć przewagę, łączą siły i nacierają we dwóch.
    Gdy w końcu stają ramie w ramie na przeciw swojego wroga, ten desperacko uruchamia dzierżoną broń.
    Obaj sprzymierzeńcy naciskają na spusty karabinów, z których celowali w głowę nieobliczalnego zwyrodnialca i ich kule osiągają cel i go zabijają. Jednakże było za późno – wiązka energii uderza w nich i zamienia ich ciała w bezkształtną masę, która szybko się zmienia i przyjmuje coraz to bardziej makabryczne formy.
    Aż w końcu dochodzi do implozji… Gdy kurz opada, na ziemi leży jedna postać. Ma na sobie zniszczoną kamizelkę Franka, na której wciąż widać charakterystyczną czaszkę, jak również strzępy kostiumu Wade’a… Przez oderwany fragment maski widać twarz postaci, która jest zdeformowana przez nowotwór, lecz ma rysy przywodzące na myśl Punishera, choć nie do końca.
    Gdy nasza tajemnicza postać w końcu odzyskuje przytomność i podnosi się z ziemi, zaczyna dziwny monolog na temat własnego wyglądu i samopoczucia. Raz mówi zupełnie jak Deadpool, innym razem jak Punisher.
    W końcu obie osobowości orientują się, że egzystują w jednym, wspólnym ciele… Dla Deadpoola to nie pierwszyzna, z resztą jego wrodzona osobowość nie jest do końca “skonkretyzowana” i posiada w swojej świadomości tymczasowo przejmujących kontrolę gości… Frank jednak wpada w szał i próbuje z tym walczyć, podejmuje w końcu decyzję, by się zastrzelić… Wade nie oponuje, bo przynajmniej kwestie wyjaśniania działania heeling factor będzie miał za sobą.
    Po długiej tułaczce, próbach przejęcia kontroli przez Franka (Deadpool dużo lepiej znosi zaistniałą niedogodność), prowadzeniu mono-dialogów i licytowaniu się, kto jest bardziej zasłużony w eksterminacji złoczyńców, kto lepiej strzela, kto lepiej znosi ból itp.; przychodzi w końcu moment, by podjąć decyzję o powołaniu do życia tego, co już w sumie żyje i biega po mieście od jakiegoś czasu, czym przyszło im się stać…
    Oto do walki z przestępcami staje… Punishpool (Wade stawiał na Deadshera, ale w końcu przyznał, że to głupie). Samotny mściciel, który prowadzi krucjatę przeciwko przestępczości i eliminuje zbirów bez cienia litości, za to ze sporą dawką brutalności w stylu Torture Porn (Wade proponowałby wynająć kamerzystę, który by biegał za nimi i kręcił video na YouTube’a). Jeśli jest okazja nie widzi problemu by wziąć za to okrągłą sumkę. W końcu przyjemne z pożytecznym i spełnienie w pracy – to podstawa na każdym wykładzie motywacyjnym.
    Na wszelki wypadek złożyli też podania do Avengers oraz X-Men, to pomysł Wade’a…

  • E M

    Frank z karabinem, z którego nikt inny nie może wystrzelić, bo tylko Frank jest godny.

  • TheSpawacz PL

    Punisher + Ghost rider, tak aby mógł ukarać ciało zbrodniarza i duszę

  • Piotrek H.

    Ciekaw jestem szczerze co by było gdyby Frank został jednym z Jeźdźców Apocalypse’a (Wojną lub Śmiercią) ale tylko po to żeby owe moce wykorzystać w swojej krucjacie…
    Serial już trochę pokazał jak to by było gdyby miał moce Wolverine’a bo leczy się wręcz momentalnie :)

    Pozdrawiam

  • Robert S

    Może będę dość standardowy pod tym względem, ale wybrałem postać z czołówki Marvela. Także hej! Do dzieła.
    Wyobrażacie sobie połączenie Franka z Hulkiem? Dajmy na to, że Frank podczas wojny w Wietnamie został napromieniowany. “Warunki” zamienienia się Franka w Shera – jego alter ego były by takie sam jak w przypadku Bannera, gdy Frank się złości do głosu dochodzi Sher. Właśnie w taki sposób po powrocie do domu ginie jego rodzina, nie potrafiący kontrolować swojego alter ego Frank zamienia się w Shera, który zabija jego najbliższych… Złość i zdołowanie Frank jest ogromne, postanawia za wszelką cenę pozbyć się Shera. Jednak nie udaje mu się to i dochodzi do wniosku, że nie zostało mu nic innego jak pogodzenie się z tym, że od teraz w jego ciele skrywa się ktoś jeszcze. Po pewnym czasie Frank dowiaduje się, że to wcale nie był przypadek że został napromieniowany. Rząd szukał królika doświadczalnego, padło akurat na niego.. Postanawia zemścić się na osobach za to odpowiedzialnych, wybacza Sherowi i winą za śmierć jego bliskich obarcza te same osoby który są odpowiedzialne za powstanie Shera. Jego potęga zemsty jest ogromna, zawiera pakt z Sherem i od teraz tych dwoje to jedna osoba – Punisher..
    Historia może dość naciągana i sztampowa, ale jak to mówią Helloł komiksy :D

  • Szymek Szkucik

    Jako, że nie widzę szczególnego ograniczenia do konkretnego uniwersum czy wydawnictwa, moim zdaniem ciekawym rozwiązaniem byłoby mu dać strój i wyposażenia Batmana. Flashpoint Batman jest świetny i to właśnie w podobnym stylu widziałbym Franka Castle. Scena, w której wyrzutnią haków przebija gościowi gardło byłaby czymś pięknym. Ponadto utility belt z pewnością zawiera dość gadżetów do sukcesywnego wybijania swoich przeciwników.

  • MickiewiczKropka

    Takie troszkę elseworlds: śmiertelny wirus atakuje mieszkańców ziemi i przemienia ich w krwiożercze zombii. Frank by ratować życie córki, która została zainfekowana zakłada kombinezon ant-mana, udaje się do jej organizmu by walczyć z wirusem.

  • watchmen

    Frank Castle jako villain w uniwersum TWD. Nasz bohater w niejasnych okolicznościach popada w paranoje i staje się siewcą śmierci, tyle że zarówno dla ludzi jak i dla truposzy(chodzących!). Przejmuje jedną z baz wojskowych w NY i dzięki dostępowi do rządowego składu broni i amunicji regularnie uszczupla miasto z populacji zombie oraz niczego się nie spodziewających ocalałych ludzi. W owej bazie znajduje się jednak coś jeszcze, mianowicie coś co może pomóc w wynalezieniu mitycznej już szczepionki na wirus. Zmusza to bohaterów komiksu do bezpośredniej konfrontacji co dla kilku z nich kończy się tragicznie.