Premiera Assassin’s Creed: Unity – jak stracić klientów i zrazić do siebie graczy (update!)

Pamiętacie te czasy, kiedy kupowało się wysokobudżetową grę Ubisoftu fizycznie lub cyfrowo, przypisywało do Uplay i można było sobie bez problemów grać? Ja też nie.

Ostatnio moja sympatia do tytułów wydawanych (taśmowo) przez Ubisoft przypomina grecką tragedię – sprowadza się do dylematu, czy olać premierę i cierpieć (bo przecież bym chciał pograć w wyczekiwany tytuł), czy może kupić w premierę i też cierpieć. Bo Ubisoft nie zwykł ostatnio wypuszczać dokończonych gier do sklepów.

Mniejsze i większe zgrzyty były zawsze, ale pamiętam szczególnie Watch Dogs, które w dzień premiery przytargałem w edycji specjalnej do domu, rozpakowałem i zainstalowałem, żeby jak najszybciej zobaczyć z czym to się je. Problem w tym, że nie było opcji się zalogować, bo najwyraźniej serwery były przeciążone. Musiałem czekać cały dzień, łypiąc tylko na stojące obok bezużytecznie pudełko, aż wreszcie będę mógł pograć w swoją grę. W trybie single player.

10372000_846565448706554_1250742276643252769_n

Ale ok, zdarza się. Na pewno sytuacja się nie powtórzy przy okazji następnej gry. NA 100 PROCENT.

I wiecie co? Ha, nie powtórzyła się! No, prawie.

12 listopada dotarło do mnie Assassin’s Creed: Unity, najnowsza gra studia i przy okazji najnowsza odsłona jednej z moich ulubionych serii gier. Niemal pewien, że coś na pewno pójdzie nie tak, wpisałem kod do autoryzacji, by Uplay zaczął pobierać grę i…

2014-11-12_1143

…no cóż. Na pewno jest na to jakieś prawo Murphy’ego.

Ale ok, bez paniki – zacznijmy od przeinstalowania Uplay. Bez odinstalowywania, po prostu zainstalujmy to jeszcze raz, nową instalację na starą. Tak też zrobiłem i… cóż, zadziałało! Ba, gra się zaczęła grzecznie pobierać z sensowną prędkością.

Niestety, dotarła do “playable” 12% i na kilka godzin zostałem z oszałamiającą prędkością pobierania 0 kbps. Po odpaleniu Uplaya jeszcze raz i wznowieniu instalacji jakiś czas potem, wreszcie całość ruszyła, pliki pobrały się do końca, całość się zainstalowała i wow – gra odpaliła się bez problemów i mogłem zacząć grać! Spodziewałem się, że może odblokuje się dopiero dzień później, kiedy miała mieć miejsce oficjalna polska premiera, ale nie – mogłem sobie zacząć rozgrywkę zanim w sumie gra trafiła na półki. Fajnie!

2014-11-15_1130

Tutaj jednak zaczęły się schody. Już Nvidia GeForce Experience wzbudziło moje podejrzenia, że coś tu jest nie tak. Otóż ta aplikacja pomagająca w określeniu optymalnych ustawień graficznych dla wielu gier, uznała, że optymalną rozdzielczością dla Unity będzie 1366×768 przy wysokich ustawieniach graficznych. Przyznam, że nie widziałem tej rozdzielczości od czasu gdy pozbyłem się laptopa – uznałem, że członkowi #pcmasterrace nie godzi się grać na takiej niskiej rozdzielczości i czym prędzej zmieniłem ją na 1080p, zmieniając przy okazji jakość tekstur, cieni etc. na średnie lub niskie ustawienia. W końcu Black Flag śmigało na najwyższych możliwych ustawieniach w 1080p zupełnie płynnie – a to przecież gra sprzed zaledwie roku.

2014-11-15_1208

No, ale Unity to już jest next-gen i w ogóle kosmiczne nowe technologie, a mój komputer nie jest znowu jakimś wypasionym high-endem, ledwie GeForce GTX670 i i5 na pokładzie, więc mam nadzieję, że te średnie detale wystarczą do płynnej gry. Z włączonym Action (programem do nagrywania gameplayu) w tle – choć ten jest akurat stosunkowo “lekki” i aż tak bardzo na framerate nie wpływa.

Czy wystarczyły? Cóż, i tak, i nie. Grafika na takich średnio-niskich ustawieniach wygląda koszmarnie – natomiast płynność pozostawia i tak wiele do życzenia. Framerate waha się między 20 a 40 fps. Najlepiej jest oczywiście w pomieszczeniach – tam gra działa bez zarzutu. Na ulicach… cóż, nie jest najgorzej, zwykle jest coś koło 30 fps, bez tragedii. Choć jeśli z czasem ludzi będzie na ulicach jeszcze więcej, to czarno to widzę. Najgorzej wypadają cut-scenki – te wyglądają koszmarnie, klatkując niemiłosiernie, przez co żaden z nagranych przeze mnie filmików nie nadaje się do wykorzystania.

ustawienia

W związku z tym postanowiłem trochę z ustawieniami pokombinować – jakość tekstur poszła w górę, podobnie jakość środowiska, pobawiłem się też z innymi suwakami. Efekt był taki, że gra zaczęła wyglądać ciut lepiej, sporadycznie zwalniała co prawda na ulicach (nie na tyle by przeszkadzało to jakoś w grze), ale poza tym framerate został bez zmian. Cut-scenki dalej wyglądały strasznie. Inna sprawa, ze gdy z ciekawości ustawiłem wszystko na Ultra, by zobaczyć tylko jak gra powinna wyglądać, to i tak nie prezentowała się jakoś zachwycająco – na pewno nie wyraźnie lepiej niż Black Flag, jak na mój gust. Czyżby wszystkie zasoby poszły na stworzenie tych absurdalnych tłumów ludzi na ulicach?

Aż zatęskniłem za Black Flag, gdzie narzędzie Nvidii ustawiło mi wszystko, odpaliłem grę i ta działała bez problemu – kupując Unity, musiałem spędzić kupę czasu na doprowadzanie jej do porządku, bym nie musiał grać na rozmazanym, rozciągniętym 1366×768. A może powinienem? Nie mam pojęcia. Natomiast mam powoli dosyć sytuacji, w której kupuję za ciężką kasę grę i nie mogę po prostu się nią cieszyć – podobna sytuacja była też w przypadku Watch Dogs, gdzie bez zabawy w przesuwanie suwaków w opcjach graficznych, gra była zupełnie niegrywalna. Następny Asasyn będzie kupiony na konsolę. Granie na pececie ssie.

asasin

Ustawienia graficzne to jedno – zawsze ktoś może powiedzieć, że trzeba było kupić lepszą kartę graficzną, etc. Szczerze mówiąc, mam wrażenie, że to wszystko to raczej wina nędznej optymalizacji (na konsolach też ponoć zdarza się Unity zachrapać, to już niezły skandal) – ot, twórcy wymyślili sobie tłum ludzi w Paryżu, a nie dopracowali tego, by pecety i konsole były w stanie tych wszystkich (głupich jak but, to warto zaznaczyć) enpeców wygenerować bez uszczerbku dla jakości rozgrywki. Przydałoby się jeszcze z pół roku pracy.

No właśnie, Unity jest ewidentnie niedokończone. Nie dość, że optymalizacja leży i kwiczy, nie dość, że gra wygląda tak-sobie, to jeszcze mamy w cholerę rozmaitych gliczy i większych błędów, a ich częstotliwość jest tak wielka, że trafiam na jakieś w każdej malutkiej uliczce. A to mi się Arno gdzieś zaklinuje, a to przechodnie nagle wyrosną spod ziemi albo wręcz przeciwnie – dosłownie zapadną się pod ziemię, a to utknę w powietrzu (!), a to jakieś tekstury się nie doczytają i zostaniemy z postaciami rodem z horrorów.

141590919443

Mało tego – do gry dorzucono rozmaite pierdółki w rodzaju companion app czy odświeżonej usługi Initiates – i sami zobaczcie jak to drugie wygląda.

2014-11-15_1200

Jestem pod wrażeniem.

Podsumujmy zatem – wydałem solidną sumę pieniędzy na grę, która po pierwsze – nie działa tak jak powinna, po drugie – nie wygląda tak jak powinna, po trzecie – nie jest dokończona. Teraz muszę się zmagać z tymi problemami, które mi psują przyjemność z samego grania albo grzecznie czekać aż łaskawie Ubisoft wypuści jakieś łatki. (Jestem ciekaw czy Watch Dogs z czasem załatano tak, że zniknęły wszystkie problemy.) A co gorsza, nawet wywalenie wersji pecetowej do śmieci i zakup PS4 razem z Unity na tę konsolę niewiele da, bo i tutaj gracze narzekają na masę problemów. Wow.

Wiecie co jest najgorsze? To znaczy zaraz po tym, że mnie producent moich ulubionych gier jawnie oszukał na kasę jak ostatniego frajera (i to drugi raz z rzędu!). Ano to, że Unity to całkiem fajny tytuł. Więcej w recenzji, ale póki co sama gra jest dość satysfakcjonująca i wkurwia mnie strasznie, że wydano ją jakieś parę miesięcy za wcześnie, bo cierpi na tym i tytuł, i gracze. I pewnie sam producent też, bo zasłużenie zbiera masę skarg z każdej strony.

n18tgsjmf9vwk2gjdj2m
gl8ezlehcujiznvyawle
ac-unity-glitch-2
czwejv

A swoją drogą, Unity zostało niedługo przed planowaną premierą przesunięte (podobnie zresztą jak Watch Dogs – przypadek?). Teraz wyobraźcie sobie jak ta gra musiała wyglądać wtedy, jeśli nie chcieli jej wówczas wydawać, a teraz bez żenady wypuszczają na rynek taki niedokończony bubel.


No nic, wracam do grania – zastanawiam się tylko, czy nie lepiej nie spieszyć się z materiałem i zrobić go jak już cokolwiek się poprawi, teraz gdy już i tak Wam dałem znać, jak sytuacja wygląda po premierze. Dajcie znać, jeśli macie wobec tej kwestii jakieś zdanie.


2014-11-15_1407

Update 15.11.2014 14:00: Oficjalny facebookowy polski profil serii Assassin’s Creed obwieścił, że doczekaliśmy się drugiej łatki do Unity – poprawione mają być m.in. “wydajność przerywników filmowych w przypadku mniej wydajnych konfiguracji sprzętowych”, natomiast łatka nie poprawia problemów z samą wydajnością. Ech…

  • Galanot

    Ubisoft zniechęcił mnie do siebie dość mocno poprzez Uplay. Jakiś czas temu zakupiłem Might and Magic X: Legacy. Bardzo ładne wydanie w atrakcyjnej cenie. Cyrki zaczęły się przy próbie uruchomienia gry. Najpierw godzina zmarnowana na instalację i konfigurację Uplayu. Potem instalacja gry z płyty i… pobranie 10GB “aktualizacji”. Serwery Uplay są tak wspaniałe, że te 10GB zamiast 2 godzin, pobierało się przez ponad 12. Do tego, strasznie długi czas uruchamiania i wyłączania gry, bo Uplay musi się zsynchronizować i nie wiadomo co jeszcze.

  • wozniak_b

    Ja już sobie dałem spokój i stwierdziłem że nigdy więcej nie kupię gry Ubi w cenie premierowej. Serię bardzo lubię, kompa nie mam jakiegoś mocarnego, ale Black Flag na wysokich detalach działało bez większych problemów – po zobaczeniu minimalnych wymagań Unity od razu odpuściłem. Działanie Uplay to już w ogóle temat na osobną historię – rzeczonego Black Flaga zainstalowałem sobie z płyt (ot, taki kaprys – skoro mam pudełkową wersję to zrobię z niej użytek!) Zainstalowało się, po czym przy próbie odpalenia, Uplay pokazał mi środkowy palec – jak śmiałem zainstalować grę w innej lokalizacji! Oczywiście jedynym rozwiązaniem było usunięcie gry i zainstalowanie na nowo przez neta. Coś takiego nie mogłoby się przydarzyć w menhirze – tzn. na steamie ;)

  • Azair

    Ja z pc nie mam problemów (może dlatego że mój komp przebija zalecane ale na wysokich mam 40-60 fps po patchu od nvidi), natomiast sama gra jest trochę słaba, nie ma tu fajnego zarysu historycznego, nowe sterowanie jest wk**wiające i często zbugowane, nie ma tu charakterystycznej dla reszty gier z tej serii kontry, a historia to klon tej Ezia (dobrze może jest parę różnic), tylko że ta jest nudna i mało angażująca, a misje poboczne i eksploracja świata jest mało zachęcająca, 2/10 kappa.

  • Michał Sokolski

    Narzekaj na servery Uplay ja do WoWa loguje się już 3 godziny :(

    • Widzę, że mamy ten sam problem :/ Nawet w nocy jest tragedia. Czekałam wczoraj na miejsce prawie 3 h, do 3 w nocy, a jak się w końcu dostałam, to padły serwery ;) Coś ostatnio same falstarty wszystkie studia po kolei zaliczają ;)

      • Michał Sokolski

        Ja gram jeszcze na Burning Legionie mój kumpel ma postać na defiasie i od 5 h czeka

        • Lerus

          To jest spowodowane raczej tym że wyszedł nowy dodatek i chociażby możliwość budowy i późniejszej rozbudowy garnizonu co przyciągnęło starych graczy z powrotem do wow’a którzy byli znudzeni end-game’em. Sam niestety jestem na Burning Legion i w tej chwili kolejka ~400 minut tak więc czuję że dziś znowu się nie uda zagrać.

        • Też na BLu gram ;) łączę się w bólu :(

  • Dwa ostatnie gify przecież pochodzą chyba z jakieś bety gry, przynajmniej ja nie mam takich problemów. Wczoraj gra przeszła prawie 1Gb aktualizacje. Mi na gtx660/i5 4570 wszystko działa całkiem znośnie na niby wysokich ustawieniach, nie miałem nigdy problemu z tymi twarzami, niemniej jednak gra co jakiś czas ma zastój na jakieś 10 sekund, a coop trochę laguje, nie wiem czyja to wina ale czasem Asasyn kolegi robi czynności których tak defacto nie robi np. zeskoczył z okna zabijając strażnika po czym w sekundę znalazł się ponownie na samej górze budynku wtf?

  • Pyszuch

    Dołożę cegiełkę od siebie. Grę zakupiłem na PS4 i o ile nie miałem żadnych problemów na starcie, bo włożyłem płytkę, gra się zainstalowała, pobrała jakąś zawartość i po kilku minutach już mogłem grać, tak później się już zaczęło.
    Po pierwsze – najbardziej irytuję mnie czas ładowania wszystkiego! Misja po misji, cutscenka po cutscence zawsze się długo ładuję. Jak już wspomniałem o cutscenckach to choć grafika nie powala (a miała) to cutscenki wyglądają przepięknie. Wszystko jak zawsze generowane na silniku gry i wygląda świetnie.
    Nie da się ukryć, że kupiłem grę na konsoli, żeby nie cierpieć z powodu spadków fpsów i niestety nie udało się tego uniknąć. Gra nie chodzi płynnie. Idąc ulicą spadek jest wysoki. 30 jest głównie jak się skaczę po dachach, ale i tam się zdarzają spadki.
    Masa glitchy. Zwykłe, małe by mnie aż tak nie irytowały, ale kiedy wykonując misję nagle wypadam poza mapę i następuję desynchronizacja? Na to się już nie godzę.
    To chyba tak z grubsza jeśli chodzi o PS4. Unity jest naprawdę dobrę, ale miało być znacznie lepsze…

  • Rewol

    Ironią jest, że przy Assassin’s Creed Rougue, tytule robionym na słabsze sprzęty nie słychać o żadnych problemach z optymalizacją ;]

  • A ja tam po cichu myślę, że to jest część masterplanu Ubisoftu i wszystkie niedoskonałości gry to nic innego jak błędy Animusa. Co Abstergo obchodzą wrażenia więźniów, którzy mają grzebać w przeszłości swoich przodków? Ważne, żeby się dogrzebali :)

  • Razem z przyjaciółką uznałyśmy, że Ubi pracuje na technologii TARDIS, więc tylko Doctor może grać w ich gry ;) Więc nie ma co się wściekać tylko się do tego przyzwyczaić.
    Nie mówię, że chcę jakoś strasznie Unity bronić. Błędy są i Ubisoft powinien się do tego oficjalnie przyznać i wypuścić łatki tak szybko jak to tylko możliwe . Tylko że ja niekoniecznie gram w gry dla ich płynności (pomijając to, że prawie nie gram, bo jest mało tytułów, które mnie interesują w jakikolwiek sposób). Gram dla fabuły i bohatera i to Unity mi dało i dlatego jestem w stanie wybaczyć Ubi wszystko. Arno jest takim protagonistą jakiego chciałam i jeśli ktoś w Ubi ogląda kanadyjskie i francuskie musicale to chyba nawet wiem kto był jego pierwowzorem ;) W AC III i Black Flag były może i fajne opcje, i ładna grafika, i działało płynnie, ale oba tytuły porzuciłam w połowie i nie mam najmniejszej ochoty do nich wracać, bo fabuła mnie znudziła, a bohaterowie doprowadzili do białej gorączki.
    Jeśli miałabym coś radzić “Prawdziwym Graczom” (nie, nie jestem ironiczna, serio, po prostu dla mnie liczba fpsów czy innych rzeczy, których nazw nawet nie znam, nie ma najmniejszego znaczenia, a wiem, że dla osób które rzeczywiście się grom poświęcają to jednak nie jest obojętne) to jednak wstrzymać się trochę z kupnem i poczekać co Ubi wymyśli. Tylko cierpliwość może nas uratować.
    Zresztą “Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone” czyż nie? Ubi chyba za bardzo wzięło to sobie do serca.

    (P.S. Przepraszam jeśli są jakieś literówki, pisanie na tablecie to tragedia == )

  • Trochę dziwne podejście, mówię o tym “granie na kompie ssie”. To nie granie na kompie ssie, tylko mośki takie jak Ubi czy Blizzard, które nie potrafią ogarnąć swojej gry przed premierą, Zresztą, wydaje mi się, że historia się powtarza: po premierze ps3/xbox360 gry na pc również wychodziły koszmarnie zoptymalizowane. Teraz mamy nową generację i ten sam problem.

    • Pyszuch

      Pomijając dystrybutorów i Unity to ja osobiście sądzę, że granie na komputerze i tak ssie i raczej nikt mi nic innego nie wmówi ;)

      • Tylko błagam, nie pisz, że pad to lepszy kontroler niż myszka ;P

        • Pyszuch

          Takiej argumentacji może bym nie użył, ale w rzeczywistości to i tak prawda :D

          • Ale granie padem na pececie jest jednak mniej problematyczne, niż myszką na konsoli – my przynajmniej mamy wybór. ;)

  • A może Ubisoft ma podpisaną tajeminczą umowę z Microsoft’em i chce nas zmusić do kupowania ich konsol :0 Przecierz wiadomo że to Iluminaci….

    • golab19952

      przecież na konsolach też są problemy, ten scenariusz odpada

    • Przeme

      Nie iluminaci tylko Templariusze.

  • Ja tylko dodam, że mam wersję na PS4 i zacząłem grać już po pierwszej łatce – nie było większych problemów. Plus w ogóle: granie w tę serię na PC wydaje mi się mocnym utrudnianiem :)

    • DonDomino

      Nie każdy konsole ma, a skoro gra wyszła na PC to twórcy powinni okazać tyle “łaski” by dało się w nią w miarę bezproblemowo grać. Plus w ogóle: poprzednie części z serii aż takich problemów nie stwarzały.

  • Kommodus Titus

    Mam Assassina na XboxOne i nie zauważyłem żadnych problemów ani spadku liczby klatek w przerywnikach

  • Btw można dodawać znajomych pomiędzy wersjami PS4/PC? Jak tak to dodaj :)

  • Michał Tomczyk

    Ciekawe jaka byłaby reakcja Ichaboda na bf4 tuż po premierze…

  • Pingback: Tydzień popkulturalny: James Gunn o Guardians of the Galaxy 2 (i więcej) | IHBD()

  • pcgamer

    IHBD to nie granie na PC ssie, to granie na konsoli ssie i ubisoft ssie, a wersja konsolowa ACU jest jeszcze gorsza niż pctowa. Gdyby nie ten nakręcony gówniany “next-gen” to Unity byłoby jak ACIV z bardzo ładną grafiką i w miarę dobrą optymalizacją, a może nawet lepszą?

    • Pyszuch

      Absolutnie się nie zgadzam z tym, że wersja na konsolę jest jeszcze gorsza. Naszym głównym problemem jest tylko spadek klatek ;)

  • Łukasz Michalczuk

    jedno jest pewne poczekam pół roku :)

  • magda

    czy wie ktoś jak zainstalować “ręcznie” patcha bo mi nie pobiera?

  • Pingback: Karnawał Blogowy #12 - Bobrownia()

  • Niezrażony opinią Ichaboda Adam idzie do sklepu kupić Unity…:D
    Na PS4 gra się dobrze, na razie tylko RAZ wpadłem o tekstury.
    A może napiszesz coś o połączeniu (SPOILER DLA NIEGRAJĄCYH W UNITY I ROGUE) Rogue i Unity pod koniec rozgrywki z Rogue?

  • Pingback: Assassin’s Creed: Unity to dobra gra, ale i duże rozczarowanie | IHBD()

  • Pingback: Granie na pececie jest do dupy | IHBD()

  • Pingback: 10 najgorszych korporacji popkultury | IHBD()

  • Pingback: Granie na pececie najwyraźniej dalej jest do dupy | IHBD()

Navigate