Witam Was w drugiej już relacji live z Oscarów w historii tego bloga. Witam również z przeszłości wszystkich tych, którzy za czytanie biorą się dopiero w poniedziałek rano (albo i później)  – postaram się, by ten tekst był strawny także po zakończeniu całej imprezy.

Możecie oczekiwać aktualizacji co kilka, kilkanaście minut – tym razem nie korzystam z żadnego zewnętrznego skryptu, cała relacja będzie “zwykłym” postem, który powinniście co jakiś czas odświeżyć – nowe wpisy pojawią się na na górze, spychając w dół te starsze. Pamiętajcie o komentowaniu, ciągle mam otwartego Disqusa, więc postaram się odpowiadać gdy będzie taka potrzeba, ale też cytować co ciekawsze opinie. Jeśli nie odpowiada Wam Disqus, piszcie na Twitterze: @lstelmach89.

Koniec!

No cóż, podsumujmy zatem krótko cała galę. Masa nagród dla Mad Maxa, doceniona Brie Larson, Spotlight najlepszym filmem. Generalnie, mimo nagrody dla Leonardo DiCaprio czy Marka Rylance’a (nie mówię, że nie zasługują, ale miałem zdecydowanie innych faworytów) albo – brrr – Sama Smitha, całkiem dobrze te Oscary wypadły.

No bo biorąc osobiste preferencje na bok, wcale nie było nudno, prowadzący Chris Rock naprawdę się w swojej roli sprawdził, a program całej ceremonii był naprawdę dobrze rozpisany. Do tego ze statuetkami z teatru wyjdzie masa znakomitych artystów i twórców, a poza nie najgorszym humorem, udało się też powiedzieć coś mądrego ze sceny w kilku ważnych kwestiach społecznych. A na scenie był i Ali G, i Woody oraz Buzz.

Muszę powiedzieć szczerze, że podobało mi się najbardziej od… no, kilku dobrych lat. Jeśli nie więcej. I ponownie, jutro (no. dzisiaj) obudzimy się w rzeczywistości bez memów z Leonardo. Jakaż to miła perspektywa.

Dzięki wielkie wszystkim obecnym, dzięki za ten prawie tysiąc komentarzy (zabiliście mi telefon) i udział w dyskusji i postaram się wobec tego rozwiązać to jakiś lepiej technicznie za rok. Ja się bawiłem świetnie i już się nie mogę doczekać kolejnego rozdania Oscarów.

A teraz idę spać i nie wstaję do piątku. Dobranoc!

CcW3QmJVAAA_vbJ

06:05

Uwaga, uwaga, przed nami tylko najważniejsza kategoria, którą zapowiada Morgan Freeman.

NAGRODĘ DLA NAJLEPSZEGO FILMU OTRZYMUJE… SPOTLIGHT!!!

Okej, szczerze mówiąc, jestem lekko zaskoczony, bo już się bałem, że po Oscarach dla Leo i Inarritu, nagroda pójdzie do Zjawy, ale jednak doceniono dobrą historię, a nie przerost formy nad treścią. Szkoda, że nie Pokój, ale to wciąż mój drugi wybór, więc jestem zadowolony.

I Michael Keaton drugi rok z rzędu gra w oscarowym filmie, tak się wraca do pierwszej ligi!

05:58

Czy to oznacza, że za rok temat Oscara dla Leo wreszcie przestanie być niepotrzebnie wyciągany?

Szukam pozytywów.

CcW4ThqWoAA3ik4

05:55

Na scenie Julianne Moore, która wręczy nagrodę dla najlepszego aktora. Migawki przypominają nam, że najlepszy był Brian Cranston. No cóż…

Najlepsza pierwszoplanowa rola męska – nagroda wędruje do… Leonadro DiCaprio! Słuchajcie, dobre wieści – TO KONIEC MEMÓW! Wreszcie! Totalnie niezasłużone, średnia rola, kiepski film, ale co zrobić.

05:50

Przed nami nagroda dla Brie Larson najlepszej aktorki pierwszoplanowej. Oscara wręczy oczywiście Eddie Redmayne.  Oczywiście opowiada o rolach z prawdziwą egzaltacją w swoim stylu.

Najlepsza pierwszoplanowa rola żeńska – nagroda wędruje do… Brie Larson! No nie było innej opcji, prawda? Każdy inny wybór byłby nieporozumieniem. Niesamowita rola.

05:42

Zrzut ekranu 2016-02-29 05.41.49

No bo studio daje radę, szczególnie ten pan po lewo, mówi naprawdę z sensem.

05:40

Na scenie JJ Abrams, czyli czas nagrodzić najlepszego reżysera.

Najlepsza reżyseria – nagroda wędruje do… Alejandro Gonzaleza Inarritu. W życiu bym nie powiedział, że to niezasłużona nagroda, ale mocno trzymałem kciuki za George’a Millera. Szkoda tylko, że nikt naszemu laureatowi nie napisał lepszego scenariusza. Inna sprawa, że ta kategoria była akurat bardzo mocno obsadzona, więc kto by nie wygrał, to można by śmiało stwierdzić, że nie bez powodu.

05:35

No to przed nami tylko najważniejsze kategorie, do tego przed chwilą na scenie mieliśmy Aliego G… i jak tu się przejmować Oscarem dla Sama Smitha? Ciągle jest dobrze, zobaczymy teraz kto otrzyma statuetki w tych ostatnich kategoriach. George Miller, Brian Cranston, Brie Larson, The Room… trzymam kciuki.

05:30

Ładna przemowa, Sam, ale piosenkę masz fatalną. Ależ rozczarowanie.

Tymczasem na scenie.. Ali G. Nie spodziewałem się, że to powiem tej nocy. Sascha dostarcza, na dodatek jako Ali G zapowiada… The Room. To jest najlepszy moment tych Oscarów. Dzięki za osłodzenie bólu po poprzedniej nagrodzie.

05:28

Najlepsza oryginalna piosenka – nagroda wędruje do… WTF. To koniec. Idę spać. Dobranoc.

05:25

Na scene Quincy Jones i Pharell. A przed nami nominacje dla najlepszej muzyki.

Najlepsza oryginalna ścieżka dźwiękowa – nagroda wędruje do… Ennio Morricone za Nienawistną Ósemkę! No cóż, to trochę jednak nagroda za całokształt dla pana Morricone i w tym charakterze zasługuje jak mało kto. Sama ścieżka w filmie Tarantino to na pewno nie jest najlepsza z jego prac, ale trudno jej cokolwiek zarzucić. Żałuję, że nie wygrała muzyka z Carol, ale odmawianie nagrody Morricone pachnie niezłą herezją. :)

Tymczasem Morricone chwali Johna Williamsa, co jest strasznie urocze. Oraz Quentina Tarantino, któremu przecież wcześniej odmawiał współpracy. Jak widać, warto było zmienić wreszcie zdanie.

05:16

No to najlepszy występ muzyczny mamy już za sobą – na dodatek z ważnym przekazem wpisującym się w to, o czym mówił Joe Biden. Będzie Oscar?

05:15

Na scenie… wiceprezydent USA Joe Biden. Nie wiem czy sam sobie wybierał tło muzyczne, ale też chciałbym wejść na oscarową scenę przy dźwięku muzyki z Indiany Jonesa.

Pan Biden prosi o absolutny brak tolerancji dla molestowania seksualnego. Cel słuszny, świat patrzy, dobry moment. ItsOnUs.org.

Tymczasem na scenie zameldowała się Lady Gaga z piosenką ‘Til It Happens To You. Za moment Twittery i Facebooki zapełnią się zdziwieniem, że Lady Gaga umie śpiewać. Ciekawe kiedy się ludzie zorientują.

05:10

Sofia Vergara i Byung-hun Lee prezentują natomiast nominowanych dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego.

Najlepszy film nieangojęzyczny – nagroda wędruje do… Syna Szawła. Czyli bez niespodzianek, o tym filmie mówiło się najwięcej i praktycznie zawsze w charakterze głównego faworyta.

05:06

Najlepszy aktor 2015 na scenie – Jacob Tremblay! Czemu ten młody nie ma nominacji to ja nie rozumiem. Razem z nim Abraham Attah.

Najlepszy film krótkometrażowy – nagroda wędruje do… STUTTERER. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie. (Za rok MUSZĘ zacząć te krótkometrażówki oglądać bo aż głupio.)

5:02

Polski akcent!

5:00

Czas na wspominki. A niestety sporo znakomitych artystów pożegnaliśmy w zeszłym roku. Christopher Lee, Wes Craven, Robert Loggia, Leonard Nimoy, Alan Rickman… aż się robi autentycznie przykro. Do tego mamy grającego na gitarze i śpiewającego Dave’a Grohla. Bardzo ładnie to wyszło. 🖖

04:55

O, jednak mamy puentę jeśli chodzi o sprzedawanie ciasteczek. Udało się uzbierać $65 000. Co z tymi pieniążkami?

Na scenie Whoopie “Niezniszczalna” Goldberg i nagrody za wkład w rozwój filmu, gdzie nagrodę otrzymali m.in. Gena Rowlands, Spike Lee i Debbie Reynolds.

Zaraz potem na scenę wchodzi przewodnicząca Akademii, Sheryl Boone Isaacs by podziękować wszystkim nominowanym i zapewnić, że od tej pory spróbują jednak czasem nagrodzić kogoś kto nie jest biały. Innymi słowy, Hollywood czuje się winne, odcinek 1235. No czas najwyższy, tu nawet nie ma czym się chwalić, bo o betonie Akademii krążą już legendy.

04:47

No i złośliwy żarcik Chrisa Rocka o dzieciakach pracujących w fabrykach wielkich koncernów. Oj, lubię te niepoprawne politycznie dowcipy. No i to zawsze jakaś odmiana, w końcu dowcip nie opierający się o problemy rasowe…

04:45

Na scenie m.in. Daisy Ridley i wybieramy najlepszy film dokumentalny.

Najlepszy dokument – nagroda wędruje do… AMY! Czyli zgodnie z przewidywaniami i kolejną porcją domysłów, że to pewnie po prostu jedyny dokument, jaki widziała Akademia. Przyznam się, że ja nie. Czas chyba nadrobić.

04:40

Louis C.K. na scenie

Ok, to znowu są najlepsze Oscary w historii. Świetne (i jakie gorzkie) podsumowanie doli producenta krótkometrażowych dokumentów. Może niech prowadzi galę za rok?

Najlepszy dokument krótkometrażowy – nagroda wędruje do… MAD MAX A Girl in the River: The Price of Forgiveness Ponownie, czuję się okropnym ignorantem, ale nie widziałem. Warto?

04:34

Patricia Arquette wręczy nagrodę za drugoplanową rolę męską. Aż mi się przypomniał Boyhood i fakt, że rok temu nie wygrał Ethan Hawke. Skandal.

Najepsza drugoplanowa rola męska – nagroda wędruje do… MARK RYLANCE. Lolnope.

Ale że tak serio? Nie Stallone, nie Ruffalo, nie Hardy? Absolutnie sie nie zgadzam i to chyba pierwsza kategoria, gdzie jestem naprawdę rozczarowany wyborem. Jasne, Rylance był najjaśniejszym punktem tego nędznego filmu, ale to wciąż nie była rola ani tak wyrazista, ani interesująca, jak w przypadku konkurentów. No trudno.

04:25

Kate Winslet i Reese Witherspoon prezentują nam najnudniejszy film tego roku, więc starajmy się nie usnąć. Most Szpiegów, panie i panowie. Na szczęście za chwilę dostajemy fragmencik Spotlight (w sumie bardziej ekscytujący niż cały film Spielberga…).

Zaraz potem Chris Rock relacjonuje wizytę w Compton i pyta czarnoskórych mieszkańców, czy są tak źli na Akademię, że mogliby pobić jakiegoś białego. I czy Trumbo powinien być większym hitem niż był. A to akurat dobre pytanie. I nikt nie widział Mostu Szpiegów.

Chcę zamieszkać w Compton.

04:20

Btw, gdzie sobie Walkiewicz poszedł? Ja wiem, że nic ciekawego nie mówią w tym studio, ale jeszcze tyle rankingów filmwebu zostało do przeczytania…

04:15

Na scenie Kevin Hart, któremu Chris Rock chyba załatwił już ostatecznie angaż na przyszły rok. I… cóż, Hollywood czuje się winne, odcinek 12345. Czyli doceniamy czarnoskórych aktorów, których pominęliśmy, bo teraz nam głupio. Ale w sumie ani to nie było poważne, ani zabawne, bez pomysłu.

Na szczęście na scenie zameldował się The Weeknd i zdecydowanie daje radę. Nie wiedziałem, że taki fajny kawałek był w 50 Shades of Grey.

04:12

No cholera, ale to jest już dobry pomysł. Nagrodę dla najlepszego filmu animowanego wręczą Woody i Buzz z Toy Story. Serio! Nie wiem czyj to był pomysł z tymi animkami, ale zasłużył na ogromne pochwały. To się zapamięta.

Najlepszy film animowany – nagroda wędruje do.. Inside Out. No i bez zaskoczeń. To porządny film, ale umówmy się, Akademia i tak nie ogląda nic poza Disneyem i Pixar. Tak czy inaczej, zasłużona nagroda, niezależnie od tego co prezentowała konkurencja.

04:10

Chris Rock zaprasza na scenę dziewczynki sprzedające ciastka, by wyciągnąć trochę gotówki od naszych siedzących na scenie gwiazd. No urocze, ale szkoda, że bez puenty.

A na scenie Minionki, tak samo nieśmieszne jak zawsze. Jestem chyba za stary na to. Czas na kategorie, gdzie nie mam kompletnie nic do powiedzenia. Ograniczę się więc do podania zwycięzców, wybaczcie. Ciekaw jestem zatem czy słusznie/niesłusznie?

Najlepszy krótkometrażowy film animowany – nagroda wędruje do.. BEAR STORY. Nie widziałem. Dobre?

04:00

Jason “napisałem Muppety” Segel i Olivia “Psylocke” Munn przypominają nam, że jest jakaś nagroda techniczna, o której nikt nie słyszał. I dobrze, bo ten krótki materiał, który zaprezentowali wygląda fascynująco. A teraz jakieś trzy droidy ze Star Treka na scenie.

04:58

I teraz mamy montaż scen gdzie Andy Serkis wciela się w małpę. Dokładnie tego potrzebowałem o 4 rano. No ale wiadomo, wszyscy kochamy Andy’ego Serkisa.

Przejdźmy jednak do bardzo ważnej (wreszcie) kategorii – efektów specjalnych. I któż inny mógłby wręczyć tę nagrodę jak nie Serkis?

Najlepsze efekty specjalnie – nagroda wędruje do… EX MACHINA. Stawiałem na Mad Maxa i mogę być lekko rozczarowany… tzn. byłbym, gdyby nie to, że nagroda wędruje akurat do Ex Machiny, która jest przykładem jak rozsądnie i ze smakiem korzystać z cyfrowych efektów specjalnych. Plus, ten film potrzebuje jak najwięcej ekspozycji, więc każda nagroda dla Ex Machiny byłaby na plus.

Okej Oscary, udało wam się tym razem.

03:55

Póki co wszyscy laureaci nagród za Mad Maxa są najciekawszymi postaciami jakie pojawiają się na scenie – banda szalonych, świetnych ludzi. Zasłużyli jak mało kto.

Najlepszy dźwięk – nagroda wędruje do… MAD MAX. O matko. NAJLEPSZE OSCARY W HISTORII.

03:50

No to czas na trzy kolejne kategorie. Black Panther i Captain America na scenie.

Montaż dźwięku – nagroda wędruje do… MAD MAX. To się nie dzieje. Co tu pisać.

03:45

OK, Chris, tylko nie wyeksploatuj tego jednego dowcipu, ok? W każdym razie cały czas jestem zachwycony. Mad Max już z czterema Oscarami. Jeśli to nie oznacza sequela i dodatkowej motywacji dla Millera, to nie wiem co.

03:43

Sabertooth na scenie i jedziemy z kolejną nagrodą (wow, ale ekspresowe tempo).

Najlepszy montaż – nagroda wędruje do… MAD MAX! Yay, called it! Tak jak mówiłem, bez tego genialnego montażu nie byłoby tak świetnego filmu. Margaret Sixel cała ekipa powinna dziękować na kolanach. Fantastyczna robota i imo zasłużona nagroda. Sorry, Big Short.

I… wracamy do żarcików Chrisa Rocka. Miesiąc czarnej historii.

03:40

Też uważam, że Michael B. Jordan powinien być nominowany za Fantastyczną Czwórkę, brawo Chris Rock! Ale żarcik potem – pierwsza klasa.

Najlepsze zdjęcia – nagroda wędruje do… Emmanuela Lubezky’ego za Zjawę. Czy może być kategoria gdzie wynik był bardziej pewny? Jasne, że nie. Lubezky jest gdzieś na innej planecie względem reszty stawki. Nawet gdy musi pracować nad słabszym filmem. Klasa.

…ale i tak wolałbym Nienawistną Ósemkę.

03:35

Dziwne. Trochę już ta gala trwa i póki co w sumie nie mam na co narzekać. Nagrody przyznane po mojej myśli, prowadzący daje radę, wręczający nie żenują dowcipami jakoś mocno, a często są autentyczni zabawni, nawet studio C+ mi nie przeszkadza. Chwilo, trwaj. Nie popsujcie tego, proszę.

03:32

Benicio del Toro i Jennife Garnier przypominają nam jak kiepska jest Zjawa. Dzięki, ale to akurat pamiętałem.

Na szczęście na sali jest misiek, który oklaskuje materiał. Dobrze przeczytaliście. Oraz jak znakomicie wygląda Mad Max. No i wracamy do studia, gdzie pan prowadzący się jara chyba bardziej ode mnie. Miło.

03:30

Na scenie Joker i Harley, którzy prezentują nominowanych za charakteryzację.

Najlepsza charakteryzacja – nagroda wędruje do… MAD MAX. Wow. No to Mad  Max zarządzi dziś w technicznych kategoriach. Jaram się jak dziecko. Zresztą, trzy statuetki to trzy statuetki. A to mam nadzieję, dopiero początek.

03:25

Najlepsza scenografia – nagroda wędruje do… MAD MAX!

O cholera, chyba szykuje się dobry wieczór dla Mad Maxa. To jeszcze efekty specjalne i reżyserię proszę. Oj, należą się temu filmowi wszelkie nagrody za jego estetykę, styl i oryginalność. What a lovely night. Och, a Tina Fey i Steve Carell są naprawdę zabawni w duecie.

03:20

And we’re black back.

Cate Blanchett tłumaczy nam dlaczego nagroda za kostiumy jest jednak trochę ważna.

Najlepsze kostiumy – nagroda wędruje do… MAD MAX! Yeah. Co prawda stawiałem na Danish Girl, ale każdą nagrodę dla Mad Maxa przyjmę z otwartymi ramionami. Szczególnie że pani projektantka (Jenny Beavan) ma genialną kurtkę. Piękne.

A na deser dostaliśmy pro-ekologiczny apel.

03:15

Ależ emocjonalną przemowę zafundowała nam Alicia. Póki co, nie mam zastrzeżeń do nagród, oby tak dalej. Ba, nawet Chris Rock daje radę. Mamy chyba potencjał na najlepszą galę od daaaaaaawna. Pan w studio C+ nie jest zachwycony. Ludzie są dziwni.

03:15

Najlepsza aktorka drugoplanowa – nagroda wędruje do… ALICII VIKANDER. No.

03:10

Sam Smith brzmi jakby musiał zaśpiewać piosenkę-parodię do filmu z Austinem Powersem naśmiewającą się z tego jak okropne i kiczowate bywają bondowskie openingi. Na szczęście ten muzyczny holokaust mamy już za sobą. Następnie Superman/przyszły James Bond razem z Kerry Washington zaprezentowali nam Marsjanina i The Big Short.

I na koniec, JK Simmons prezentuje nagrodę dla najlepszej aktorski drugoplanowej.

03:05

Genialna seria skeczy – Chris Rock stwierdził, że nikt z nominowanych do nagrody za drugoplanową rolę nie jest innego koloru skóry niż biały, wiec odegrano wszystkie sceny z nominowanych filmów z niezbędnymi poprawkami w tej materii. Oj, daje radę nasz host.

Tymczasem Sarah Silverman przedstawia najgorszą piosenkę jaką usłyszymy tego wieczora. Sam Smith, panie i panowie. Zatykamy uszy.

03:00

Wracam zobaczyć co ciekawego w studio C+.

Niewiele, dyskutują o tym jak fajnie być żoną laureata nagrody. Co do nagród – póki co statuetki zdobyły dwa filmy, które cenię sobie bardzo wysoko, więc z tym większym optymizmem czekam na kolejne nagrody. Czekamy na Alicię na scenie z Oscarem.

02:55

Uch, trzeba było przecierpieć przez kompletnie nieśmieszny dialog Ryana Goslinga i Rusella Crowe’a. A kiedy się już zlitowali…

Najlepszy scenariusz adaptowany – nagroda wędruje do… THE BIG SHORT. Lekkie rozczarowanie dla mnie, ale z drugiej strony, napisać film o tak niezrozumiałej dla przeciętnego człowieka kwestii by pozostał relatywnie zrozumiały to prawdziwa sztuka. Więc w zasadzie to nie rozczarowanie. W zasadzie to dobry wybór. Zapomnijcie, że coś mówiłem.

02:50

Najlepszy scenariusz oryginalny – nagroda wędruje do… SPOTLIGHT.

Szkoda, że jednak nie Ex Machina, ale Spotlight ma znakomity skrypt, więc nie zamierzam narzekać. W zasadzie to film, który niesiony jest tymi całym konsekwentnym prowadzeniem historii czy ostrymi jak brzytwa dialogami. Oby to był zwiastun kolejnych nagród dla Spotlight.

02:45

Chris Rock oczywiście oparł cały swój monolog o #OscarsSoWhite. Gość ma masę charyzmy i cięty dowcip, podobało mi się. Tym bardziej, że żarty dotyczyły zarówno Akademii, jak i protestujących. No i samym nominowanym filmom i aktorom też się dostało. Świetny występ, propsuję. Chyba po prostu trzeba się trzymać standuperów.

Szkoda, że tłumacz nie podołał. Przełączam się na jakiś stream, szkoda tracić te dowcipy.

Wybaczcie, że tak szybko uciekam.

CcWFY0BVAAAEZbp

02:35 – START!

Zaczynamy od bajkowej czołówki i cudownie wyglądającego Dolby Theater. A potem wchodzi montaż filmów – zarówno tych nominowanych do Oscara, jak i innych goszczących w kinach w zeszłym roku – mignął mi Will Smith czy Chris Pratt.

Takie sobie to, widywałem lepsze montaże na YouTube.

02:30

No i gala się zacznie lada moment.

Tymczasem Mark Ruffalo porusza problem numer jeden tego wieczoru, czyli nierówność rasową. Hollywood czuje się teraz tak winne, że przygotujcie się na wałkowanie tego w co drugim wywiadzie i co drugiej mowie dziękczynnej.

A teraz znowu mamy rankingi Filmwebu. #nikogo

02:20

Zrzut ekranu 2016-02-29 02.21.27

Tak jest! Dzięki za czujność :)

02:15

Scena wygląda imponująco, podoba mi się też ten duży nacisk na pokazywanie backstage’u. …No i wracamy do studio, gdzie Michał Walkiewicz narzeka na brak nominacji Charlize Theron czy dla filmu Creed. I muszę powiedzieć, że pełna zgoda. Z propozycją pani w niebieskiej sukience (wybaczcie ignorancję) by nominować Keatona też się zgadzam. Ale to już moje fanbojstwo.

02:10

Wracam na moment, by wyrazić podziw, że eksperci w studio zgodnie skrytykowali Zjawę. Wow, chyba się polubimy. :) Jeśli szukacie streamów, to może dla przyzwoitości nie będę tu ich podawał, ale metoda z szukaniem “oscars” na YouTube i wybraniem “na żywo” z listy filtrów powinna podziałać. Sam jednak zdecydowałem się oglądać na Canal+ – raz się żyje. Liczę na polskie akcenty!

Tymczasem na ekranie Kapitan Ameryka.

02:05

Zrzut ekranu 2016-02-29 02.05.18

Na razie musimy posłuchać jak Leo się produkuje. Chyba coś czuje w kościach, że dziś jest ta noc. Mała przerwa, wracam jak już się wszystko zacznie. Uwaga, jednak oglądam po polsku. Pomódlcie się o mnie do swoich bogów.

CcV9PyPWoAA27yn

1:50

Jest i cudowna Cate Blanchett. Okej, za chwilę zaczynamy główną ceremonię, czas uciekać z dywanu. Widzimy się już w Dolby Theatre. :) Btw, kto będzie oglądać po polsku? Ja w tym roku daruję sobie tę przyjemność, dlatego raportujcie ile udało się wyłapać polskich akcentów.

z19693809AA

Na deser, Margot Robbie.

CcV6iRtXIAINCNj

01:40

Matt Damon jest tak sympatycznym, zabawnym gościem, że od razu wiadomo czemu Marsjanin wyszedł mu tak dobrze i naturalnie. Zabawne jest to, że jeśli jakimś cudem wygra odważy się wygrać Oscara za swoją rolę, to szybko stanie się powszechnie znienawidzony przez pół internetu. Póki co, Damon opowiadał, że ma całkiem przyjemne wrażenia z kręcenia Marsjanina. To w końcu nie Revenant, nie było tak zimno.

Damon chce się też wbić na specjalne wydanie show Jimmy’ego Kimmela, bo podobno ma tam być Ben Affleck. Kimmel odpowiada, że ma na tę okazję snajperów. Hehe.

CcV2xv1XIAAtIU9

01:30

Rooney Mara z fryzurą i sukienką w stylu “gothic Rey”.

Swoją drogą, mała dygresja. Gadamy do tej pory ciągle o filmach, aktorach i twórcach, a ja tutaj naprawdę liczę i ściskam kciuki, że w tym roku, wyjątkowo, także prowadzący galę nie zawiedzie. Przeżyłem już bezjajecznego Neila Patricka Harrisa, zawzięcie promującą Samsunga Ellen Degeneres, żenującą parę Franco & Hathaway czy nieśmiesznego Billy’ego Crystala, sprowadzonego w roli strażaka po popisach poprzedniej pary. W zasadzie w ostatnich latach podobał mi się tylko Seth McFarlane, ale to i tak nie był jakiś wyśmienity występ w tej roli. I wiadomo, że sama formuła Oscarów czy raczej kształt samej imprezy musi wiązać prowadzącym ręce, bo przecież taki NPH do tej pory był genialny jako prowadzący nagrody Tony.

Mimo to mam nadzieję, że Chris Rock jednak stanie na wysokości zadania. Wystarczą ze dwa-trzy celne żarty i będę zadowolony. Nawet nie muszą być rasowe.

CcV063yW8AAAiVA

01:15

Jest i gwiazda wieczoru (oby!), czyli Brie Larson. No piękna kreacja, idealna na odbiór Oscara.

Widzę, że w międzyczasie pojawiały się na czerwonym dywanie nowe X-Menki (X-Womenki?), w tym Olivia Munn czy Sophie Turner. Każda taka okazja przypomina mi jakie zero emocji odczuwam, myśląc od nadchodzącym X-Men Apocalypse. A już po tym świetnym występie Colossusa w Deadpoolu to już w ogóle odechciewa mi się kolejnej dawki singerowskich smętów.

 01:10

No i padł mi stream z czerwonego dywanu. #VikanderWatch już za nami więc nawet nie wiem czy jest sens poszukiwać zamiennika. Wrzucam więc nową fotkę Alicii.

CcVpl7iWIAA2E6j

00:50

No to już zupełnie odkręcił nam się kurek z gwiazdami sunącymi w swoich pięknych sukniach przez czerwony dywan. Jest Saiorse Ronan, która tak wiarygodnie wypadła w Brooklyn, że teraz mam niezły dysonans poznawczy widząc ją w zupełnie innym wydaniu. I choć Oscara bym jej w tym roku nie dał, to wcale bym nie narzekał, gdyby ta rola została doceniona.

CcVswKPW0AEkBzO

A w międzyczasie łapcie też fotkę Daisy Ridley, bo imo robi największe wrażenie. :)

CcVsIFAWoAAYGHr

00:45

To naprawdę niesprawiedliwe, że Jacob Tremblay nie tylko zagrał lepiej niż wszyscy nominowani panowie za pierwszoplanową rolę w tym roku, ale i ma więcej luzu i charyzmy niż kiedykolwiek będziemy wszyscy mieli. A najbardziej niesprawiedliwe jest to, że nie został nominowany do nagrody. Historia Oscarów zna przecież podobnych młodocianych nominowanych, a nawet laureatów jak Tatum O’Neal czy Anna Paquin.

CcVrGooW8AECJrS

00:35

W temacie pomijania czarnoskórych (i innych nie-białych)  aktorów i twórców, zdecydowanie popieram bardziej postawę Whoopie Goldberg, która uznała, że lepiej przyjść i głośno mówić co jest nie tak, zamiast bojkotować imprezę. I czy ta kobieta się w ogóle starzeje?

CcVqfe-XIAA0Q-W

00:30

Jest i Alicia Vikander, która stwierdziła, że w sumie cieszy się już z samej nominacji i liczy teraz tylko, że się nie przewróci, ani nie upije. Oby, bo przewrócić się po pijaku w drodze po Oscara to jednak trochę słabo. A przecież nie ma opcji, by Alicia się do końca ceremonii nie podniosła z miejsca, prawda?

Tymczasem pojawiła się przewidywana kolejność ogłaszania zwycięzców:

Zrzut ekranu 2016-02-29 00.17.13

Innymi słowy, robią co mogą, byśmy oglądali od początku.

00:10

Wybiła północ, jeszcze jakieś  niecałe dwie godzinki do rozpoczęcia ceremonii.

Najbardziej jestem jednak ciekaw, czy Mad Max wyciągnie jakieś nagrody. Nominacja dla tego filmu do głównej nagrody była sporym zaskoczeniem (przynajmniej dla mnie) i pewnie jest daleko poza zasięgiem, ale już w kategoriach technicznych czy za reżyserię, twórcy mogą sobie ostrzyć ząbki. Tyle że to wciąż pozostaje film tak bardzo anty-oskarowy, że pewnie sam Miller dalej jest zaskoczony w jakim charakterze pojawia się na gali.

Na czerwonym dywanie na razie nuda, wpadłem na Twittera sprawdzić czy czegoś nie przegapiłem, ale wszyscy po prostu wyczekują na to, w czym pojawi się dziś Brie Larson. U mnie oczywiście #VikanderWatch Jakby co, to relację z #RedCarpet macie na stronie E!Online.

2

23:55

W sumie nie wspominałem o tym do tej pory, ale mam wrażenie, że i tak najbardziej boli pominięcie Ex Machiny w nominacjach. Tzn. jest niby nominacja za scenariusz czy efekty specjalnie, ale to tak oryginalny i ważny film, że zdecydowanie bym go widział zamiast takiego Marsjanina w gronie potencjalnych najlepszych filmów.

No i jeszcze Oscara Isaacsa gdzieś wśród nominowanych. I reżysera w sumie też… Gdzie ci akademicy mają oczy?

Na fotce generał Hux i Poe Dameron w Star Wars: Episode VIII.

23:35

Zrzut ekranu 2016-02-28 23.31.12

Abstrahując od faktu, że RHPS to jednak uberkiczowaty musical, którego miejsce jest w podrzędnych, wypełnionych fanami teatrach i kinach, a nie gali oscarowej, to o filmach czy twórcach, którzy “powinni” dostać Oscara, a nie dostali można by napisać całą encyklopedię.

Dobre przykłady pominiętych filmów i zapomnianych laureatów znajdziecie u Marcina, który dziś napisał naprawdę świetny wpis na ten temat.

Prawda jest taka, że Oscary to od dawna plebiscyt na najpopularniejsze filmy i najpopularniejszych twórców. Na zwycięstwo składa się nie tylko jakość artystyczna, ale i specyfika czasu, w jakim odbywa się rozdanie (Marcin o tym pisał), aktualne trendy, jakość lobbingu producentów/wytwórni za swoim filmem i masa innych czynników. Patrząc na ten rok, poza tym, żeby najlepiej odtwórca głównej roli był biały, to jeszcze najwyraźniej osadzenie akcji w latach 50. XX wieku daje spore szanse na sukces. :)

A teraz robię małą przerwę na rozstawianie sprzętów, przekąsek i tak dalej. A potem czerwony dywan.

23:25

Zrzut ekranu 2016-02-28 23.22.01

Jak nie w tym roku, kiedy konkurencja może nie jest kiepska (bo jest i Cranston, i Fassbender), ale o nikim nawet nie mówi się w kontekście głównego konkurenta dla DiCaprio, to już chyba nigdy. Ja jestem, powiedzmy, emocjonalnie przygotowany i choć nie jestem fanem tej roli (ani tym bardziej filmu), to nie będę rozdzierał szat. Ale ogólnie szkoda, bo wolałbym nie mieć żadnych wątpliwości, że się Leo należy. No, ale pewnie i takie role jeszcze przed nim.

Och, i witam wszystkich z komentarzy. ;)

23:20

Nie wiem czy śledzicie vlogi Caseya Neistata – ja tak i choć robię to w sumie bardziej z przyzwyczajenia (oglądam codziennie, nawet jeśli w połowie orientuję się, że materiał mnie cholernie nudzi – choć trafiają się też te naprawdę kapitalne), to ostatnio akurat jest co oglądać.

Otóż ten youtuber został zaproszony przez Samsunga (jednego ze sponsorów całej gali) do zrelacjonowania imprezy – do tego dostał też m.in. kamerę 360°, więc może z tego wyjść coś naprawdę dobrego. Ostatnie dwa odcinki jego vloga dotyczyły przygotowań do wyjazdu i samej imprezy, natomiast jutro na jego kanał powinien trafić ten najważniejszy vlog, z samej ceremonii. A że Casey kręci i montuje w naprawdę fajnym stylu (trochę zerżnięte z theuwagapies, hehe), to jeśli ktoś chciałby zobaczyć Oscary z innej perspektywy, polecam zerknąć.

23:00

Oficjalnie zaczynamy relację!

Oczywiście sama ceremonia zaczyna się koło 2:00 w nocy, ale gdzieś za pół godzinki startuje lansowanie się na czerwonym dywanie, więc chętnie sobie posłucham co tam ciekawego powiedzą przechadzające się w blasku fleszy gwiazdy. O ile dziennikarzom przyjdzie do głowy zapytać ich o coś więcej niż tylko co noszą tego wieczora.

Planuję też w tym czasie pogadać z Wami na inne okołooskarowe tematy, na które nie będzie pewnie już czasu jak już zacznie się rozdawanie statuetek. W każdym razie upewnijcie się, że karta z tą stroną pozostaje otwarta w waszej przeglądarce i koniecznie zaglądajcie tu co jakiś czas. Oczywiście częstotliwość wpisów zwiększy się od tej 2:00. Zapraszam! :)

Łukasz Stelmach

Entuzjasta popkultury, beergeek, nałogowy czytelnik komiksów. Uwielbiam tworzyć treść w internecie i zarażać ludzi swoją pasją. Lubię mieć swoje zdanie.

Zobacz wszystkie posty