Oto odpowiedź na pytanie, dlaczego naprawdę potrzebowaliśmy kolejnego rebootu Spider-Mana.

Recenzja Spider-Man: Homecoming

Spis treści:
02:03 Spider-Man
11:21 Spider-Man 2
18:18 Spider-Man 3
25:31 The Amazing Spider-Man
37:17 The Amazing Spider-Man 2
43:40 Spider-Man: Homecoming

Łukasz Stelmach

Entuzjasta popkultury, beergeek, nałogowy czytelnik komiksów. Uwielbiam tworzyć treść w internecie i zarażać ludzi swoją pasją. Lubię mieć swoje zdanie.

Zobacz wszystkie posty
  • great_cleopatra

    ja mam niesamowity sentyment do filmów raimiego, może rzeczywiście dawno nie robiłam rewatcha, ale zapisały mi się bardzo pozytywnie w pamięci. w sumie zgadzam się praktycznie do wszystkich zarzutów – przede wszystkim do tych związanych z MJ, bo była tak bezpłciową, stereotypową damsel in distress, że ze świecą takiej drugiej szukać (chyba że lois laine w b v s).. tylko, że ja np bardzo lubiłam harry’ego osborne’a i w sumie nie przeszkadzał mi jego powydziwiany wątek w ostatniej części. ale myślę, że to właśnie kwestia sentymentu do postaci, bo nawet w amazing spidermanie dwójce do mnie JAKOŚ TAM przemawiała interpretacja dane’a dehaana.. no w każdym razie wspomnienia z filmów raimiego na pewno są pozytywne. reboot z garfieldem był mega średni, z czego ja np przyznaje że o wiele bardziej siadła mi druga część niż pierwsza? sama nie wiem do końca jak to jest możliwe, bo to był naprawdę lamerski film i zdaje sobie z tego sprawę.. ale myślę, że dużą zasługę miał soundtrack (jakoś mi wyjątkowo siadł ten ciężki, powtarzający się ciągle motyw związany z electro), no a także postać harry’ego, ale tak jak mówiłam – to jakaś tam moja słabość do postaci.. jedyne co wg mnie zrobili dobrze w tym filmie, to to czego NIE zrobili, chociaż mieli plany :p czyli wprowadzenie MJ. bo przecież kręcili jakieś sceny z shailene woodley.. nie wiem czy zdali sobie sprawę z tego, jak bardzo niesmaczny byłby dodatkowy wątek nowej laski, przy okazji zabicia gwen.. no chociaż tyle sobie odpuścili.
    zaś mówiąc o homecomingu, uważam że był bardzo poprawnym, spoko filmem, i w sumie też zgadzam się ze wszystkim tym co mówiłeś w bezspoilerowej recenzji, Z TYM ŻE u mnie to wywołało nieco mniejszy entuzjazm? w sensie do “fajny film” dodałabym “ale zupełnie bez szału”. holland jest mega super, uwielbiam go za tą interpretacje, fajnie że wygląda jak gówniarz którym ma być, fajnie też że się zachowuje odpowiednio do wieku, fajnie że tony’ego nie było tak dużo, jak się obawiałam że będzie, zendaya jest fenomenalna (!!!!), volture też mega spoko….. ALE… ale mam wrażenie że mam 10 lat za dużo, żeby jarać się tym filmem tak, jak mogłabym się jarać :) (czyli kolejna zgoda). jednak identyfikacja z 15letnim bohaterem to już trochę too much, chociaż tak jak mówię – było okej. dla mnie na pewno przeskrobali sobie trailerami, które pokazały praktycznie wszystko co było w filmie. jestem fanką enigmatycznych trailerów (np. tego do przebudzenia mocy), albo takich które przynajmniej zostawiają jakieś tam zagadki do interpretacji. a uważam, że marvel jest już na tyle wyrobiony jako marka, że może sobie pozwolić na tego typu zapowiedzi.. zaś tutaj ten chyba drugi trailer wytłumaczył nam jak debilom calusieńki schemat filmu – peter jest narwany, peter chce się przypodopać, peter spierdolił sprawę, peterowi zostaje odebrany kostium, peter stara się zasłużyć na jakieś redemption… no nie wiem, może się czepiam, ale jedyne co jakoś w filmie zaskoczyło, to to że volture był ojcem liz (chociaż ja już od imprezy się zastanawiałam czemu liz ma taki wielki, piękny dom za miastem a chodzi do liceum w queens, no cóż – przynajmniej rozwiali moje wątpliwości :p)
    także generalnie SPOKO, ale dupy nie urywa, o :D
    PS. pozdrawiam, komentarz tak długi jak cały filmik hahah