Przygody Fox z ekranizowaniem filmów ze swojego uniwersum X-Men to póki co seria strzałów w dziesiątkę na zmianę z dziurawieniem własnych trzewi. Jednak kto wie, być może tym razem będziemy mogli liczyć na to pierwsze.

Na początek zastanówmy się, jakich x-menowych produkcji możemy oczekiwać od Fox w najbliższych latach (w kolejności alfabetycznej):

  • Deadpool 2. Tutaj bez problemów – sequel powstanie na 200%, Tim Miller wróci jako reżyser, Rheese i Ernick jako scenarzyści, a w filmie ma się pojawić Cable.
  • Gambit. Wciąż bez reżysera, ze scenarzystą odpowiadającym wcześniej m.in. za remake RoboCopa i anielsko cierpliwym Channingiem Tatumem w głównej roli. Zdjęcia mają zacząć się na początku przyszłego roku. Film przekładany jakiś milion razy i znając życie, pewnie jeszcze parę obsuw zaliczy. O ile powstanie.
  • Bez nazwy-4Trzeci Wolverine. Czyli kolejna próba stworzenia dającego się oglądać solowego filmu z Loganem (zakładając, że X-Men 1-3 takimi nie były). Ostatni raz w roli Rosomaka wystąpi High Jackman, natomiast w roli Charlesa Xaviera – Patrick Stewart. Film mimo premiery już w marcu 2017 ciągle nie ma tytułu, jakiegoś synopsis, no i w zasadzie nie wiemy o nim nic poza kawałkiem obsady i tym, że ma być inspirowany Old Man Logan. Masa ludzi cieszy się na kategorię R, ale nie dajcie się zwieść, nic dobrego z tego nie wyjdzie.
  • X-Force. Jeff Wadlow (Kick-Ass 2) został zatrudniony do pisania skryptu, ale chyba nie wyszło mu to najlepiej, bo grzebać przy nim zaczął Simon Kinberg. Nie wiemy o tym projekcie póki co nic, poza tym, że tytułowa ekipa (oddział mutantów do zadań specjalnych) ma mieć pięcioro członków. Prawdopodobnie jedynym ratunkiem dla tego projektu będzie powiązanie go z Deadpoolem – Ryan Reynolds zapatrywał się na to bardzo pozytywnie, a Kinberg dodał, ze totalnie powinno to mieć R-kę.
  • Kolejny sequel X-Men. Póki co Brian Singer zrobił sobie urlop, ale pewnie prędzej czy później wróci, by wprowadzić swoje pociechy w kolejną dekadę – tym razem lata 90. Jest jeszcze za wcześnie na jakiekolwiek plany, ale mówi się o wycieczce w kosmos lub/i ponownym zmierzeniu się z adaptacją Dark Phoenix Saga. Proszę, nie.

Jak więc widać, odkąd Singer przestał się kurczowo trzymać marki, nikt w Fox do końca nie wie co robi, oczywiście poza ekipą odpowiedzialną za Deadpoola – co chyba nie jest jakąś wielką niespodzianką. Na szczęście, jest jeszcze jeden projekt, który na tle tego całego bałaganu póki co prezentuje się całkiem nieźle i przynajmniej wygląda na przemyślany. Mowa oczywiście o New Mutants.

W komiksach było to nowe pokolenie młodocianych mutancich superherosów, mały powiew świeżości w zakątku uniwersum zdominowanym jednak przez postacie w dojrzałym wieku. Ekipa została powołana do życia przez Chrisa Claremonta w latach 80. i na tej właśnie inkarnacji oparty będzie film – szczególnie, że jego niedawno ogłoszony reżyser, Josh Boone, jest wielkiem fanem komiksów, szczególnie tych autorstwa najważniejszego scenarzysty X-Men w historii.

new-mutants-700-700x305

Poznamy zatem grupkę młodocianych mutantów w osobach Dani Moonstar, Wolfsbane, Sunspota, Cannonballa, Magik i kosmity Warlocka. Z oryginalnego zespołu brakuje tutaj Karmy (ale ta i tak szybko zginęła), Cyphera (który był i tak raczej bezużyteczny w polu) i Magmy (tutaj akurat szkoda).

Z tym składem wiąże się kilka ciekawych wniosków:

  • Warlock jest przedstawicielem Technarchy, techno-organicznej rasy, zarażającej żyjące organizmy specyficznym wirusem i absorbujących ich energię. Warlock akurat ma dobre serduszko, więc nie absorbuje swoich przyjaciół, ale być może w uniwersum filmowym to stąd weźmie się techno-organiczny wirus, będący ważnym wątkiem w życiu Cable’a (i historii X-Men w ogóle). Oryginalnie stworzył go Sinister (który pewnie pojawi się wkrótce w filmach) by zabić Apocalypse’a, ale… ten drugi juz w sumie nie żyje w tym uniwersum.
  • No i oczywiście Warlock jest też kosmitą, co być może powiąże nam trochę przygody mutantów z kosmosem – coś co w komiksach jest dość powszechnie, ale filmy tego nie tykały w ogóle. Mimo że Fox ma przecież prawa do masy rzeczy związanych z kosmiczną częscią uniwersum Marvela
  • Z kolei Magik ma też bardzo ciekawą genezę, związaną z wymiarem Limbo, demonami, magią i tak dalej. Jeśli film będzie starał się wiernie przedstawić jej postać, uniwersum Fox otworzy nam się nie tylko na kosmos, ale i magię, okultyzm, etc.

X Men Sunspot front

  • Sunspot już zdążył pojawić się w filmach z X-Men – był jednym z mutantów walczących w przyszłości z sentinelami w Days of Future Past. Nie wiemy do końca kiedy ma być osadzona akcja New Mutants, ale biorąc pod uwagę, że w postapokaliptycznej przyszłości Roberto Da Costa miał na oko jakieś 20-30 lat, to raczej będzie to okres mniej-więcej współczesny. No, chyba że po raz setny te filmy oleją własne continuity.
  • W filmie ma się też pojawić Charles Xavier (wręcz trudno sobie wyobrazić New Mutants bez niego) – i pewnie będzie to James McAvoy, piorąc pod uwagę, że Patrick Stewart zdąży się już pożegnać z rolą. Będziemy mieli więc film osadzony mniej więcej w tym czasie co X-Men 1-3, ale z innym odtwórcą roli Xaviera. Właśnie takie rzeczy miałem na myśli, mówiąc o tym, że trudno ogarnąć ten cykl filmów. No nic, Deadpool będzie miał więcej okazji do żartów.

Swoją drogą, z ekipy New Mutants, kilkoro bohaterów do dziś gra sporą rolę w komiksach – Magik (Illyana Rasputin – ciekawe czy jej brat, Colossus, też się pojawi. I który Colossus?) od dawna jest członkinią X-Men – niedawno należała do rewolucyjnej ekipy Cyclopsa (Uncanny X-Men), a po Secret Wars trafiła do głównego zespołu Storm (Extraordinary X-Men).

new_mutants_coverSunspot i Cannonball dołączyli do Avengers w trakcie runu Hickmana (Avengers), w trakcie którego ten pierwszy wykupił AIM. Po Secret Wars Roberto założył też własną drużynę Avengers (New Avengers), która niebawem zastąpi S.H.I.E.L.D. (U.S.Avengers). Tu i ówdzie przewija się tez Warlock, ostatnio pojawiając się w All-New X-Factor i New Avengers właśnie.

Wracając jednak do samego filmu – dlaczego zapowiada się to tak dobrze? Uważam bowiem, że po prostu wzięto do tego projektu właściwe osoby. Mamy bowiem film opowiadający o grupce nastolatków – dobrze więc byłoby powierzyć go komuś, kto już ma z takimi historiami doświadczenie, a przy tym kuma komiksy. Josh Boone nie tylko jest fanem Claremonta, ale tez wyreżyserował udane The Fault in Our Stars (zresztą też adaptację, tyle że książki) czy Stuck In Love, również skupiający się na nastoletnich romansach i problemach.

Boone dał też pomysł na historie filmu o New Mutants, ale scenariusz napiszą Scott Neustadter i Michael H. Weber, którzy pracowali wcześniej właśnie na The Fault in Our Stars oraz The Spctacular Now – innym dobrze przyjętym i udanym film o związku dwojga nastolatków (mają też na koncie 500 Days of Summer jeśli ktoś lubi).

marvelgraphicnovel4newmutan_zps2fbb9ba7

Jak widać, padło na ekspertów od teen angst. A przy tym ludzi, którzy zagwarantują świeże spojrzenie na kino superbohaterskie i będą – mam nadzieję – wiedzieli, że nie wystarczy wrzucić do filmu trochę wybuchów i wielki niebieski promień strzelający w niebo w finale, żeby całość dało się oglądać. Ba, pewnie nawet nie trzeba będzie się desperacko chwytać kategorii R!

Innymi słowy – wśród zapowiadanych przez Fox produkcji z uniwersum X-Men, to na tę właśnie najmocniej czekam. Jest dobry materiał do adaptacji, jest pomysł, są właściwi ludzie na właściwym miejscu i liczę na to, że wreszcie uda się oddać w filmach choć trochę ducha komiksów z mutantami, gdzie rozmaite wybryki, problemy i dramy młodocianych bohaterów zawsze były jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tego zakątka uniwersum Marvela.

Źródła: 1, 2, 3

Łukasz Stelmach

Entuzjasta popkultury, beergeek, nałogowy czytelnik komiksów. Uwielbiam tworzyć treść w internecie i zarażać ludzi swoją pasją. Lubię mieć swoje zdanie.

Zobacz wszystkie posty
  • Ketam

    W sumie czekam na New Mutants. Chociaż nie czytałem żadnych komiksów i nic właściwie o nich nie wiem, ale pomysł mi się spodobał.

  • Felek

    Chcę tylko powiedzieć, że Sunspot w DoFP był z tej przyszłości, którą wymazali, więc nie muszą olać continuity

    • Właśnie. Pisałem o tym na FB.

    • No i nie ma szans by w innym czasie urodził się dokładnie ten sam gość, z tymi samymi genami, to by musiał być ktoś zupełnie inny.

  • Koona

    Szkoda, że nie zrobią wersji z Magneto jako dyrektorem szkoły i przywódcą grupy. Uwielbiam to jego gadanie do portretów Xaviera i to jak bardzo nie ogarniał dzieciaków :D

  • Pałka Maciejaszek

    Chwilunia, Karma wcale “szybko nie zginęła”. Ciągle gdzieś się pojawia przy okazji New Mutants.

    • Zginęła, ale to skomplikowane :P

      • Pałka Maciejaszek

        No to dajesz. Chodzi Ci o to, że swego czasu Shadow King przejął jej ciało?

        • Tak, dla grupy była martwa przez jakiś czas, była ta akcja z przejęciem jej ciała przez Shadow Kinga, gdzie się spasła i prowadziła walki gladiatorów czy coś.

          • Pałka Maciejaszek

            Dobra, luz. Rozumiem.
            Jak dla mnie to za dużym skrótem myślowym pojechałeś ale ok.

  • Pingback: Legion z każdym materiałem promocyjnym zapowiada się coraz lepiej – IHBD()

  • Pingback: Stan Lee nowym Jamesem Bondem, czyli najdziwniejszy pomysł tego miesiąca – IHBD()

  • Pingback: Krew! Ból! Wóda! Wreszcie wiemy coś o nowym filmie z Wolverinem – IHBD()