Czasami bywa tak, że warto obejrzeć film wyłącznie dla występu jednego autora. McImperium to popis Michaela Keatona i powinniśmy być wszyscy wdzięczni, że Hollywood odkryło go na nowo.

Łukasz Stelmach

Entuzjasta popkultury, beergeek, nałogowy czytelnik komiksów. Uwielbiam tworzyć treść w internecie i zarażać ludzi swoją pasją. Lubię mieć swoje zdanie.

Zobacz wszystkie posty