Czasami po prostu trafia się w sieci na zbyt fantastyczny news, by się nim nie podzielić.

Big-Trouble-in-Little-China-01Zwykle nie czytam komiksów na podstawie filmów czy seriali. Wygląda jednak na to, że powinienem, a pierwsze w kolejce będą pewnie dwie pozycje z oferty Boom Studios: Big Trouble in Little China i Escape From New York. Obie bazują oczywiscie na kultowych filmach Johna Carpentera z Kurtem Russelem w głownej roli i obie zbierają całkiem niezłe recenzje.

Ale i tak pewnie bym to odkładał i odkładał, gdyby nie fakt, że na jesieni Boom Studios planuje naprawdę niesamowity crossover miedzy tymi seriami! Tak jest, Jack Burton spotka Snake’a Plisskena. Kosmos wybucha, gwiazdy implodują, psy żyją z kotami, wow. Co więcej, serię napisze znakomity autor – mianowicie Greg Pak, który ostatnio jest na gazie: niedawno odratował Action Comics z New 52, a obecnie sprawia, że komiks z Hulkiem (Totally Awesome Hulk) jest jednym z najlepszych w ofercie Marvela. Ilustracjami zajmie się z kolei Daniel Bayliss, którego kojarzyć możecie z Batman: The Deal, tego świetnego fanfikowego komiksu.

Big-Trouble-in-Little-China-02Big Trouble in Little China / Escape from New York będzie liczyć sześć zeszytów i ruszy w październiku tego roku. Opowiadać będzie o tym jak Jack Burton przenosi się w czasie do dystopijnej przyszłości roku 1997, gdzie pozna Snake’a Plisskena. Projektowi przyklasnął sam Carpenter, a śliczna podwójna okładka wskazuje, że klimat serii będzie dokładnie taki jak trzeba, balansujący między toną kiczu a litrami testosteronu. Czytać tylko przy syntezatorach z soundtracków Carpentera.

Powiem szczerze, że znając teraz tę informację, aż zaczęły mi się marzyć kolejne komiksowo-filmowe crossovery, idące daleko poza oklepane „… kontra Predator”. Może do tego komiksu paka dorzucić jeszcze MacReady’ego z The Thing? Albo zrobic wreszcie wielki pojedynek Kurt Russel vs Roddy Piper? Albo niech John Rambo spotka Johna Matrixa z Commando. A Steven Seagal Jean-Claude’a Van Damme’a. Możliwości są nieograniczone – gwiazdy mniej lub bardziej śmieciowych filmów naszego dzieciństwa już się postarzały na tyle, że zostają nam tylko tanie suplementy w rodzaju wyeksploatowanego cyklu The Expendables… ale przecież zostają jeszcze komiksy!

Jak tylko ten komiks trafi do sprzedaży, wówczas możecie być pewni, że dam znać jak wypadł.

Łukasz Stelmach

Entuzjasta popkultury, beergeek, nałogowy czytelnik komiksów. Uwielbiam tworzyć treść w internecie i zarażać ludzi swoją pasją. Lubię mieć swoje zdanie.

Zobacz wszystkie posty
  • Konrad Sobota

    Szczerze dorzuciłbym tam motywy i Asha z Ash vs Evil Dead. Zrobiliby Team Up Plisskena, Burtona, Asha i jeszcze bym na zagrychę dorzucił Leslie Nielsena. Tak, to by było to, absurdalnie wybitne dzieło.

  • Tomasz Szymański

    Stwierdzenie ,,śmieciowy film” sprawiło, że gdzieś na świecie umarł jednooki jednorożec z cybernetycznym kopytem. (hlip!)