Jakoś tak złapałem się na tym, że dawno już nie pisałem o komiksach z perspektywy kompletnego laika — założyłem chyba, że z kolejnymi tekstami czy materiałami wideo wszyscy już mają jakieś podstawy i ogólną wiedzę na temat superbohaterskich uniwersów.

Częściowo tak pewnie jest (i każda osoba pisząca mi, że zabrała się za komiksy przeze mnie, sprawia, że gdzieś na świecie kończy karierę jakiś Rob Liefeld), ale pewnie są tu jeszcze czytelnicy, którzy ciągle się za temat nie wzięli, a wciąż planują. Plus, jest Was tu coraz więcej, więc wypadałoby odświeżyć niektóre tematy specjalnie dla nowych odbiorców. I z racji tego, że  w ten piątek będę prowadził taką prelekcję dla nowych czytelników (a przynajmniej nowych w świecie Marvela — szczegóły pod koniec wpisu), to postanowiłem, że to dobry moment, by opublikować tutaj mały prolog do tego wystąpienia.

Bez nazwy-4

Tak się bowiem składa, że jeśli coś mnie blogowo-youtubowa działalność nauczyła, to głównie tego, że jedna rzecz jest niezmienna — sakramentalne pytanie “od czego zacząć?”, które pada kiedy tylko temat komiksów się gdziekolwiek pojawia. I na to pytanie chcę poniekąd odpowiedzieć w Krakowie w kontekście Marvela, ale prawda jest taka, że… wcale tego nie potrzebujecie.

Serio. Pozwólcie zatem, że udzielę Wam uniwersalnej odpowiedzi na pytanie jak i od czego zacząć czytać komiksy.

Zacznij gdziekolwiek.

I nie, to nie jest sarkazm czy unikanie odpowiedzi, naprawdę najlepszą radą jest zaczęcie po prostu… gdzieś. Gdziekolwiek. Zaczepienie się o jakikolwiek tytuł, który wydaje się Wam interesujący i czytanie. Gwarantuję, że jeśli Was wciągnie, to nim się obrócicie, będziecie doskonale wiedzieć czego chcecie od komiksu, o czym chcecie czytać i czego szukać dla siebie. Wbrew pozorom, to wszystko tylko wydaje się tak trudne do ogarnięcia.

Chociaż nie, nie w tym rzecz. Chodzi o to, że naprawdę nie musicie wiedzieć wszystkiego by się dobrze bawić, czytając komiksy — nawet skomplikowane, ciągnące się długimi latami telenowele w rodzaju przygód X-Men czy Avengers. Mówię całkowicie serio, sam nie wiem masy rzeczy o uniwersum Marvela (o DC nie wspominając), bo komiksy czytam od niedawna i masa wydarzeń czy historii mnie po prostu ominęła. Jeśli czegoś nie rozumiem podczas czytania, bo jakaś postać się odnosi do jakiegoś zdarzenia z innego komiksu, to albo to ignoruję (bo często da radę domyślić się o co chodzi z kontekstu), albo korzystam z internetu i zasobów komiksowych wiki czy Comicvine, by szybko sprawdzić fakty i wrócić do czytania.

Bez nazwy-3

Odpowiadając zatem nieco szerzej na pytanie z nagłówka: to naprawdę proste. Przeczytaj jakieś recenzje, posłuchaj naszego podcastu, zobacz co piszą użytkownicy w serwisach typu Comic Book Resources i zdecyduj co wydaje Ci się ciekawe. Zastanów się o jakim bohaterze chcesz poczytać, jaki temat i jakie klimaty Cię interesują — czy typowe superhero, czy coś horrorowego, bardziej obyczajowego, komediowego? Wejdź na marvel.com i przejrzyj kalendarz wydawniczy. Wybierz okładkę, która Ci się podoba albo scenarzystę, którego kojarzysz, bo gdzieś o nim słyszałeś dobre rzeczy. Idź do księgarni i sięgnij za dowolny komiks, jaki wyda Ci się interesujący na pierwszy rzut oka. Przejrzyj zasoby Atom Comics, Multiversum albo wybierz coś z proponowanych pozycji Marvel Unlimited. Zobacz, czyje rysunki Ci się podobają najbardziej albo którego bohatera kojarzysz z kreskówki oglądanej w dzieciństwie. I pamiętaj, że komiks nie kończy się na Batmanie i Spider-Manie.

Wcale nie musisz  też ograniczać się do klasyków – je często można docenić dopiero gdy trochę się już przeczytało i ma się jakiś punkt odniesienia. Dlatego ja preferuję wskakiwanie w bieżące serie, a cofanie się do wybranych starszych pozycji okazjonalnie.

I po prostu zacznij czytać.

Jeśli Ci nie podejdzie, spróbuj czegoś innego. I próbuj dalej – komiksy są dziś naprawdę różnorodne i nie każdy musi lubic zarówno wielkie, spektakularne fabuły Jonathana Hickmana, jak i oryginalne, dużo mniejsze w skali historie Toma Kinga. Praktycznie każdy znajdzie coś dla siebie — dzięki wpływowi wydawnictwa Image, publikującego kapitalne serie, niepowiązane jakims wspólnym uniwersum (gdzie każdy tytuł ma swój własny charakterystyczny styl i klimat), molochy takie jak Marvel i DC postanowiły również spróbować zagospodarować ten segment rynku, zatrudniając niezależnych do tej pory twórców i publikując takie serie jak Young Avengers, Vision, Omega Men, Ms. Marvel czy Prez, które śmiało mogłyby być wydawane poza dzielonymi uniwerwsami tych wielkich wydawncitw.

W każdym razie, to co chcę powiedzieć, to żebyś się nie bała/nie bał. Prawda jest taka, że naprawdę niewiele jest komiksów Marvela czy DC, które w ogóle nie odnoszą się do reszty uniwersum. Zawsze, choćbyś się starał z całych sił, naprawdę zawsze trafisz w którymś momencie na jakies odniesienie, którego nie załapiesz, postać, której nie znasz albo jakiś watek przywołany z przeszłości, o którym nie wiesz nic. Wielu nowych czytelników się takich sytuacji boi, myśląc, że to popsuje im frajdę z czytania, ale szczerze mówiac, jeśli komiks jest dobry, to nie powinno Ci to w ogóle przeszkadzać — będziesz zbyt zajęty śledzeniem aktualnej fabuły albo zainspiruje Cię to do zgłębienia tematu i przeczytania czegoś jeszcze.

Bez nazwy-2

Powiem Wam szczerze, że dla mnie pierwszymi seriami, które zacząłem czytać na bieżąco, najpierw zeszyt po zeszycie jakie były dostępne, potem miesiąc po miesiącu gdy wychodziły nowe odcinki, były All-New X-Men i Uncanny X-Men Bendisa. Obie — jak to w seriach z mutantami — mocno żonglujące całym tłumem postaci, obie co chwilę odnoszące się do jakichś poprzednich wydarzeń, przedstawiające bohaterów z innych serii (np. Avengers), obie niby nastawione na nowych czytelników, ale przedstawiajace znajome postacie w kompletnie innych rolach, z jakich je znamy z np. filmów czy kreskówek — i to tego trzeba było się przyzwyczaić. Ale czytałem dalej i po prostu cieszyłem się historią, relacjami między bohaterami, dialogami, po prostu uczyłem sie X-Men od nowa, bo to co wiedziałem z serii Morrisona, Gillena, Whedona czy Remendera, już dawno należało do przeszłości i niewiele miało wspólnego z aktualnym układem sił.

Minął rok, do czytanych serii dorzucałem sobie kolejne, próbowałem zupełnie innych tytułów dla odmiany i nagle okazało się, że całkiem nieźle orientuję się w całym uniwersum, jestem na bieżaco i wiem co się dzieje w tym fikcyjnym świecie. W tym momencie mogłem w zasadzie zabrać się za dowolny aktualnie wydawany komiks. I to wszystko bez rycia nosem po nocach w Wikipedii, nadrabiania setek komiksów czy wypytwania o wszystko na forach.

Wystarczyło zacząć czytać – a zacząłem bo… byłem ciekaw co to za akcja z tymi dziwnymi strojami Cyclopsa i Magneto.

Zamiast więc pytać od czego zacząć, zacznijcie od czegokolwiek. Sięgnijcie po dowolny tom wydawany przez Egmont, przejrzyjcie sobie zasoby tego bloga, posłuchajcie Comics Weekly albo pomyślcie sobie jakie filmy Marvela najbardziej lubicie — i poszukajcie sobie komiksu o tej postaci. A jesli chcecie coś na łatwy start, to… cóż, niech będzie — zainteresujcie się Moon Knightem Ellisa, Ms. Marvel G. Willow Wilson albo Hawkeyem Fractiona. Polecam też gorąco Deadpoola Posehna i Duggana, ale o nim jeszcze pomówmy bardzo niedługo…

Unknown-2

Jeśli jednak taka odpowiedź Wam nie wystarcza i chcecie dostać staszczenie tego, co działo się w Marvel Now i dzieje się teraz w komiksach Marvela, do tego otrzymać więcej rekomendacji i zorientować się po jakie komiksy warto sięgnąć w zależności od tego czego oczekujecie od lektury oraz wiedzieć co warto czytać, by być w centrum wydarzeń uniwersum Marvela, a co by siedzieć sobie na uboczu i sie kosmicznymi kryzysami nie przejmować, to zapraszam do Krakowa w piątek.

O 18:30 w Artetece odbędzie się moja prelekcja na ten temat.

Wstęp wolny, całość będzie też streamowana (nie wiem czy da radę to nagrać i opublikować potem, spróbuję). Więcej szczegółów na stronie wydarzenia.

Jeśli macie porady dla nowych czytelników i chcecie ułatwić im start, podzielcie się nimi w komentarzach. Dziękuję w ich imieniu :)

Łukasz Stelmach

Entuzjasta popkultury, beergeek, nałogowy czytelnik komiksów. Uwielbiam tworzyć treść w internecie i zarażać ludzi swoją pasją. Lubię mieć swoje zdanie.

Zobacz wszystkie posty