Razem z Julianem z bloga i kanału YouTube Brody z Kosmosu pogadaliśmy sobie o Doctorze Strange’u, ekranizacjach Marvela i jak podchodzić do ich oceny. A w tle przygrywał nam soczysty rap. 👌

Krótko o Strange’u
Recenzja na Brodach

Łukasz Stelmach

Entuzjasta popkultury, beergeek, nałogowy czytelnik komiksów. Uwielbiam tworzyć treść w internecie i zarażać ludzi swoją pasją. Lubię mieć swoje zdanie.

Zobacz wszystkie posty
  • Igor Lewandowski

    Słabo znam komiksy i mylą się kamienie nieskończoności. Oko Agamoto to
    kamień czasu? Teserakt to kamień energii/mocy? Berło Lokiego od Tanosa
    czy też kamień w czole Wizji to kamień umysłu? Ta mroczna materia z
    Thora 2 to kamień czego? A kamień ze Strażników?

    • JaPanczyk

      Tesseract, Kamień przestrzeni z Kapitana Amryki, obecnie w Asgardzie (niebieski)
      Kamieniń Umysłu pochodzi z berła Lokiego, obecnie w czole Visiona (żółty)
      Aether, Kamień Rzeczywistości z Thora 2, obecnie u Benito Del Toro w Knowhere ;p (czerwono-czarny?)
      Kamień Mocy, z Guardians of the Galaxy, obecnie u Nova Corps (fioletowy)
      Kamień Czasu, z Doctora Strange’a, pochodzi z Oka Agamoto (zielony

      pozdro ; )

  • Pingback: Doktor Strange, Tarzan i klata Benedicta Cumberbatcha — Zombie vs Zwierz – IHBD()

  • DominiQ88

    Problem z filmami Marvela jest taki, że, tak jak powiedzieliście, są bardzo podobne do siebie, jakby cięte z metra. Fanom ta formuła zaczyna się już nudzić, ale skoro dalej z niej Marvel nie zrezygnował to znaczy, że dla niego to działa. A szkoda bo to asekuranctwo czuć już od kilku filmów. Dlatego pomysł DC na swoje uniwersum (mroczniej i poważniej) był bardzo dobry i świeży, ale jego wykonanie w BvS wyszło kiepsko. Warner Bros zamiast trzymać się swojej wizji wpadł w panikę i przemontował Suicide Squad na siłę i wyszło średnio (choć nie tragicznie), mimo, że widać, że ten film miał dużo większy potencjał. Film o Flashu też ma mieć podobno dużo lżejszy ton niż planowano. A przecież ten mroczniejszy i poważniejszy ton wypalił w Man of Steel. Nie wypalił tylko w BvS, bo ten film jako całość był tragiczny, ale jeden nieudany film to nie powód, żeby rezygnować z całej koncepcji jako takiej. WB powinno się jej trzymać zamiast wpadać w panikę i przemontowywać reżyserom ich filmy, bo, moim zdaniem, to ta panika właśnie odpowiada za to, że kinowe uniwersum DC wygląda tak niewyraźnie, a nie mroczniejsza i poważniejsza koncepcja jako taka.

    • Nie wypalił w Man of Steel. A mroczniejsza i poważniejsza koncepcja oczywiście odpowiada za to, że uniwersum DC jest w stanie rozkładu, bo to nijak nie pasuje do komiksów DC

      • DominiQ88

        Ale czy to mroczna koncepcja odpowiada za to, że BvS był taki słaby? Tam wszystko było okropne, od fabuły po aktorstwo. Mroczna koncepcja tu nie zawiniła (no, może trochę, w tym sensie, że była aż za mroczna, to fakt, ale raczej i bez tego film byłby słaby).

        Suicide Squad miał szansę być dobrym filmem, gdyby nie absurdalne rozwiązania fabularne i montaż. Mroczna koncepcja była jak dla mnie najmocniejszym elementem tego filmu, czuć było brud wylewający się z ekranu.

        W Man of Steel mrok też wypalił poza niektórymi rozwiązaniami fabularnymi.

        Dlatego jest ona (ta koncepcja) miłą odmianą w stosunku do pastelowych filmów Marvela, które lubię, ale po tych kilkunastu filmach to uniwersum pada ofiarą własnej koncepcji. Reżyserzy mają obowiązek poruszać się w ściśle określonych ramach, od których wyjątki mają prawo czynić okazjonalnie, a kiedy to robią to okazuje się, że z dobrym skutkiem (Kapitan Ameryka 2 i 3). Dlatego mroczna koncepcja DC to dla mnie powiew świeżości. A czy pasuje do komiksów DC – może i nie pasuje, ale nie odbiega od nich jakoś dramatycznie, a jako pomysł na ekranie – trzyma się kupy. Może poza BvS, który był wręcz depresyjny pod względem mroku. Problem tkwi więc nie w mrocznej koncepcji, a w jej wykonaniu.

        • konrad papuga

          Czy problemem głównym Man od Steel nie był przypadkiem reżyser a nie mrok? Film miał świetne momenty, pierwsze minuty były fajne, najgorzej było na końcu. Mogłby być mroczne lub bardziej poważne ale nie z kimś takim jak Snyder. Superman to bardzo trudny temat na film, ale czy Dr. Strange jest łatwy? Ważne żeby znaleźć odpowiednich ludzi do zrobienia danego tematu.

  • Pingback: Comics Weekly 2 #39: Wonder Woman i konflikt pokoleń – IHBD()

  • Zuzanna Patkowska

    Julku, też uważam Nortona za lepszego Bannera.

  • Pingback: Doctor Strange – idealne origin story – IHBD()