Posklejany bez ładu i składu miszmasz pomysłów rodem z filmografii Cronenberga, Prometheusa, body horrorów i cholera wie, czego jeszcze. Szkoda, że w tym wszystkim zabrakło… cóż, Fantastycznej Czwórki. Najpierw Pixels, teraz to. Co za rok…

Bonusowy vlog:

Wykorzystane materiały:
The Fantastic Four: Director Josh Trank Behind the Scenes Movie Interview -2015
Fantastic Four | Beyond the Four [HD] | 20th Century FOX     

Łukasz Stelmach

Entuzjasta popkultury, beergeek, nałogowy czytelnik komiksów. Uwielbiam tworzyć treść w internecie i zarażać ludzi swoją pasją. Lubię mieć swoje zdanie.

Zobacz wszystkie posty
  • Azair

    Ihbd (w odniesieniu do miejsca w mniej więcej połowie recenzji), dlaczego oceniasz aktorkę za jej kolor skóry? Czy to przypadkiem nie jest rasizm?

    • Nie oceniam aktorki w żadnym momencie tej recenzji

      (btw, jakby ktoś pytał dlaczego nie – bo nie ma czego, wszyscy grają na autopilocie i pewnie zapomnieli o tym filmie gdy tylko dostali czeki)

      • Azair

        “Dlaczego aktorka, która gra Sue nie jest czarna”.

        • Słuchaj uważniej na przyszłość, pozdro :)

          • Azair

            Słuchałem, ten fragment brzmiał tak zabawnie w połączeniu z tymi wkurzonymi ludźmi na “za długo palącego się Johny’ego (temat na film webie)”, że nie mogłem darować sobie takiej dobrej okazji by ponabijać się z rasizmu na odwrót, też cię pozdrawiam i życzę zdrowia oraz więcej tak zabawnych materiałów :)

          • To kiepsko Ci to wyszło to nabijanie, bo ani to ocena aktorki, ani rasizm, a raczej część większego problemu całego filmu (więcej we vlogu). ;)

          • Płachu

            Przecież bazą do tego, że fantastyczna czwórka jest zgranym zespołem są ich więzi rodzinne. Sue z Johnny’m to rodzeństwo, a w przyszłość również żona Pana Fantastycznego. A łącząc to z jego tezą na temat niezrozumienia tematu za który brali się reżyser, scenarzysta i całe FOX, to ten tekst był dobrze uzasadniony…

          • To ja jeszcze tylko dodam, że nie mam nic przeciwko adoptowanej Sue, gdyby tylko ten wątek był jakkolwiek poruszony, byśmy wiedzieli te więzi. Albo by cokolwiek ktoś z tym zrobił. Zresztą, w ogóle motyw rodziny jest olany – tutaj raz tylko Franklin mówi, że Johnny to ogólnie przegryw, ale rodzina, więc trzeba go wspierać. I tyle.

  • Gruby

    Twoja reakcja na samym początku mówi już wszystko o tym filmie. :D

  • Dobrze pamiętam, że jeszcze przed filmem, tkwiła w Tobie malutka iskra nadziei, że ten film będzie przynajmniej przyzwoity? Ja takich złudzeń nie miałem, najmniejszych. I niestety, ale zniszczono fajny materiał na fajne kino, w dodatku dalej prawa do świetnych antagonistów będą gnić. A F4 stanie się zaraz nowym Spider-Manem…

    • Naiwność matką głupich ;) Miałem nadzieję, że choć odejdzie do wszystko daleko od komiksowej F4, to chociaż będzie się trzymać kupy jako film na własnych prawach.

      LOLNOPE

    • Ja mam nadzieję, że stanie się nowym Spider-Manem (i markę wreszcie przejmie Marvel, włączy do MCU i zrobi to porządnie).

  • Rysiek Lis

    Dziękuję Ci, że poświęciłeś się i poszedłeś na ten film, żeby niewinni ludzie tacy jak ja nie musieli cierpieć.

  • iron1992

    Ja powiem tak film to gniot i nie ma sensu na niego iść. Tym bardziej kupować go na DVD czy Blue-ray. Wątpię czy ktoś to nawet wyda, ale cóż jeśli zamienili reżysera na Uwe Boll’a to sprawa wyjaśniona, tylko że cały film to dupa na całym polu. Niestety jakby dobrze to rozegrali i zrobili by z tego trylogię z rozbiciem wszystkiego na wstęp (opis postaci: historia kontakt z innymi członkami drużyny, itp) jakaś walka z końcowym bossem. Rozwinięcie czyli jak to się wszystko rozwija, jakiś ślub (Sue i Reed) itp i walka z kolejnym bossem. A na koniec wielkie boom czyli ostateczna bitwa z np Doomem i koniec fantastyczna czwórka się rozwiązuje i życie toczy się dalej. Ale zamiast tego robią z filmu lodowisko na którym się ślizgają ze wszystkimi pomysłami które za minutę czy dwie idą w zapomnienie.

  • Byłem, obejrzałem, przeżyłem. Da się go obejrzeć bezboleśnie. Ma wady, ale by twierdzić, że jest tak zły jak “Pixels” to ciut za dużo.

  • Wiciu47 .

    Tak na marginesie… Nie skręcaj tak wysoko ISO bo w tedy pojawia się szum (widać na koszulce i pudełkach)

    • To nie ISO. Pozdro

      • Nie wiem czego, ale szum bardzo, boli w oczy.

        Mam nadzieję, że pomogłem.

  • Keygan.

    Eh kolejny film o F4 i kolejna klapa, wielkim fanem tej grupy nie jestem, ale kurka zasługują w końcu by mieć porządny film! Nie oglądałem go, ale skoro podobno jest taki zły to szkoda, że Miles Teller i Kate Mara których lubię będą kojarzeni z tym. W dodatku niech te debilne stacje nauczą się, że im nie wychodzi i nawet jak nie chcą odsprzedać praw to niech użyczą. Sony to zrobiło i nie boli, słyszysz foxie? My dostaniemy od marvela dobry film, a oni pieniądze. Wszedłem na filmweb i patrzę, że jest planowana kolejna część tego filmu (serio?!). Nawet patrząc na filmy o X-Menach których uwielbiam i jestem wielkim fanem Singera to i tak w głowie mam “Marvel can do it better”. Moim zdaniem najlepsze co mogą zrobić to podzielić się prawami i nie tylko F4 ale i X-men. Marvel by zrobił film bo to potrafią i kasa dla obu stron by była wyższa, a oni by zrobili dobry serial co w rezulatacie by dało dużą kasę obu stronom i wszyscy by byli szczęśliwi, nawet fani bo by dobrą produkcję dostali. Ale nie! Wy aroganckie dupki z Foxa ciągle pokazujecie, że “ja saaaam chce” (powiedziało dziecko wymianiając kontakt i zostało porażone prądem – a tu będzie ta sama historia, a może nawet jest bo 3 film i wszystkie słabe?). Kończąc ile dobrego by z tego układu wyszło :) tyle nowych możliwości. :)

  • michax

    Ten okres wiosenno letni rzeczywiście marny w kinie a zaczął się tak dobrze bo od rewelacyjnego Mad Maxa. Później niestety jest coraz gorzej, bo nawet jak trafiają się jakieś dobre filmy jak np. Mission Impossible 5, Ant – Man czy nowy Pixar to jakoś bardziej pamiętamy o tych słabych. O wiele lepszy był poprzedni okres wakacyjny i można powiedzieć że to wina tego, iż praktycznie mamy same w tym roku reeboty, prequele, sequele, komiksy i gdzie miejsce na jakiś oryginalny pomysł a nie odgrzewanie starych przebojów. Nie mam nic przeciwko prequelom, sequelom i reebotom jak prezentują naprawdę dobry poziom jak film Millera bo co roku mamy jakieś odgrzewane pomysły ale w tym roku nie do końca się udało z innymi powrotami do klasyki jak JW czy Terminator. Filmów tych dwóch nie oglądałem ale wnioskuję po opiniach jakie dominują o filmach. A w 2014 mieliśmy nie tylko komiksy Marvela (trzeba przyznać że były na dobrym poziomie w większości nawet bardzo) to też filmy z oryginalnymi pomysłami jak Edge of Tomorrow (Cruise to jednak gwarant jakości, raczej nie ma filmu który schodził by poniżej pewnego poziomu) czy Interstellar (ten film akurat chyba na jesień miał premiere) i nawet jak się trafił jakiś słaba superprodukcja to ja nawet o niej nie pamiętam. A coby nie mówić o Nolanie to facet chociaż ma oryginalne pomysły i nawet jak filmy się nie do końca mu udają to warto zobaczyć i za to go cenię i nie kręci non stop prequeli, sequeli, reebotów. Jedyna nadzieja w kolejnym Bondzie i Star Wars ale to dopiero na jesień i zimę, bo okres wakacyjny to jednak wyjątkowo słaby mamy i raczej tego nic nie zmieni już.
    Zresztą ja uważam że kino od dobrych kilku lat przegoniła telewizja gdzie też mamy prequele, sequele, reboty starych seriali czy nawet prequele i kontynuacje filmów w postaci seriali, więc szkoda że nie oglądasz seriali. Zwłaszcza takie stacje jak HBO, AMC, Showtime, FX czy seriale z Anglii pokazują że to w telewizji mogą sobie twórcy pozwolić na orygnalność i rzeczy które obecnie by nie przeszły w kinie. Więc to w tv od dłuższego czasu powstają ambitne, wybitne produkcje jak Breaking Bad, Mad Men, The Wire, 6 stóp pod ziemia czy świetne jak Rome, Fargo, True Detective i mógłbym wymieniać jeszcze długo. Więc coraz więcej znanych aktorów i reżyserów kręci seriale a dawniej dla aktora kojarzonego raczej z kinem czy reżysera udział w serialu to był raczej obciach, a teraz to udział w serialu to wyróżnienie i o wiele lepszy poziom jak kino.

    • Lanolin Lanolina

      Moim zdaniem niepowinieneś podawać Edge of Tomorrow jako przykład filmu z oryginalnym pomysłem gdyż to “Dzień świstaka” , tyle że w przyszłości. ( Cruise jako gwarant jakości, nasze gusta muszą być rozbueżne ;) )

      • michax

        Może się mylę ale nie przepadasz za Cruisem:-) I ok, ale mnie nie interesuje wogóle jak oglądam filmy co aktorzy robią w życiu prywatnym, to ich osobista sprawa bo inaczej dawno bym musiał zmienić zdanie o np. Gibsonie i wielu innych aktorach. Aktor jest od grania i tyle a co wyprawa w życiu prywatnym i że jest scjentologiem, wydaje się być też narcyzem, mieć duże ego, to mnie nie interesuje. Co ma to jakim ktoś jest człowiekiem do tego jak gra w filmie, to dwie osobne kwestie. Oczywiście trafiają mu się słabe filmy ale też padaki jakieś okropne to nie przypominam sobie, najwyżej średniawki jak “Walkiria”, Jack Reacher” , “Ostatni samuraj” i pewnie jeszcze by jakiś film kiepski się znalazł. A że dobrym aktorem to pokazał wielokrotnie i można by więle dobrych ról jego wymienić. Choć chciałbym by nie grał głownie w SF i kinie akcji ale wrócił do takich ról jak w np. “Ludziach honoru”, “Rain Man”. Chyba najlepsze lata w jego karierze to od roku 1986 do 2002 gdzie prawie każdy film lub jego rola to prawie zawsze sukces i uznanie widzów i krytyków. A co tam wymienię te najważniejsze role z tych lat w sensie najlepsze bo np. rola w “Top Gun” była sukcesem ale film słaby, wolę “Szybkiego jak błyskawica, ale przecież rolami w takich filmach jak w np. “Kolorze pieniędzy”, “Rain Man”, “Urodzonym 4 lipca”, “Za horyzontem”, “Firma”, Ludzie honoru”, “Wywiad z wampirem”, “Jerry Maguire”, “Magnolia”, “Raport mniejszości”, “Zakładnik”, “Wojna światów”, “Jaja w tropikach” wydaje mi się że udowodnił iż dobry z niego aktor, ma charyzmę. Choć słabsze filmy się trafiają mu i role ale jednak poziom trzyma ciągle. A inna sprawa to co wyprawia w życiu prywatnym. A nie jest też tak że nie naśmiewam się z niego czasami, pewnie że tak. Zwłaszcza uwielbiam się naśmiewać z jego popisów sprawności fizycznej, chyba żaden aktor może poza Tennantem w doktorze Who nie nabiegał się tyle w filmach co Cruise, łatwo filmy znaleść na YT z nim jak biega. Chyba nie ma filmu w którym Cruise nie biega a jeśli jest to nawet nie pamiętam jaki. Twoim zdaniem te filmy co wymieniłem to są słabe produkcje czy słabo zagrane przez Cruise’a? Bo coby nie mówić o jego grze to filmy w większości to dobre produkcje.

    • Dominik Haba

      Wiesz, to chyba kwestia tego,ze złe filmy bardzo irytują, a człowiek ma jednak endecję do pamiętania złych rzeczy. Pamiętam, że Marvel wypuścił dobre filmy, ale o wiele bardziej zapadło mi w pamięć rozczarowanie Interstellarem ( plis, nie gadajmy o tym filmie, jak się komuś podoba, spoko ), a przede wszystkim Tranformers 4, które było niewyobrażalnie złe

  • Och nie… dlaczego?
    Nie przepadam za Fantastyczną Czwórką, ale sądziłam że Fox nie zniży się do emisji takiego koszmarku… Teraz ciekawi mnie tylko czy posuną się dalej i faktycznie umieszczą swoich nowych boheterów w filmie razem z X-Menami.

    Dzięki za recenzję!

  • kera

    Dostałam darmowy voucher do kina i z racji że wszystko co chciałam już dawno widziałam, to w desperacji wybiorę się na F4. Dzięki temu, że obejrzałam wcześniej Twoją recenzję (traktuje je bardzo wiarygodnie i sprawdzam przed pójściem na jakikolwiek film), to spodziewałam się największego możliwego gniotu i może dzięki temu nie było aż tak źle. Co nie zmienia faktu, że dalej film był okropny. Nie mam pojęcia jakim cudem foxowi aż tak udaje się zniszczyć każdą adaptację komiksu, ale przechodzą samych siebie. Jeszcze oliwa do ognia – dlaczego Johnny był murzynem? Faktycznie mogliby już chociaż całe rodzeństwo takie zrobić, OK JAKAŚ WIZJA TWÓRCY, a najlepiej gdyby po prostu zostawili ich takimi jakimi są w oryginale. Ale nie, po co, pokażmy że można zrobić więcej żeby całkowicie zniszczyć film :D. Teraz pozostaje mi z niesmakiem czekać aż w końcu uda mi się ten film zapomnieć. Aż bardzo ciężko było mi zastępować wszystkie wulgaryzmy w komentarzu jakimś bardziej cenzurowanymi wyrażeniami.
    P.S. Od zawsze się zastanawiam – skąd masz tą narzutkę w okładki na kanapę czy cokolwiek to jest?:D

  • J. Alaszewicz

    Ja zdążyłam zobaczyć ten film w kinie,w którym puszczają filmy w OV,jednakże zdjęli go po 3 dniach.To dość dobre podsumowanie :D

  • Pingback: Na co jeszcze warto iść do kina w 2015? | IHBD()

  • Witcher010203

    Ichabodzie, planujesz nagrać coś o filmach historycznych takich jak Gladiator, Braveheart czy Szeregowiec Ryan? :)

  • Pingback: 7 filmowych bohaterów, którzy wcale nie wyglądają jak ich komiksowe odpowiedniki – IHBD()