Deadpool – średni film, doskonała adaptacja

Doczekaliśmy się! Wade Wilson a.k.a. Deadpool a.k.a. Merc with a Mouth wreszcie trafił do filmu w takiej postaci, w jakie życzyli sobie tego fani. Czy jednak niesamowicie wierne odtworzenie na taśmie filmowej komiksowego bohatera czyni z Deadpoola dobry film? (Spoiler: częściowo tak.)

Więcej o Deadpoolu dowiecie się z naszego podcastu na jego temat

  • Martin K

    Jako człowiek który ogląda kolejne filmy superbohaterskie głównie z przyzwyczajenia, większość MCU uważa za przeciętniaki do jednorazowego obejrzenia i natychmiastowego zapomnienia, a Guardians of The Galaxy za straszliwie przehype’owany średniak, Deadpool’a odebrałem zaskakująco (dla siebie samego) pozytywnie.

    Kampania marketingowa z początku fajna, szybka zrobiła się dla mnie zbyt natarczywa, trailery były takie sobie, jedynie wywalczona kategoria wiekowa R budziła nadzieje iż film wybije się z tłumu kolejnych, robionych taśmowo filmów z superbohaterami.

    No i tak się też stało. Mimo iż główny wątek fabularny czy origin Wade’a Wilsona to całkowita sztampa którą widzieliśmy już setki razy, to jednak ton całej produkcji, humor, czy niesamowita komediowa haryzma bijąca od Ryana Reynoldsa sprawiają iż na filmie bawiłem się o wiele lepiej niż chociażby na zeszłorocznym Ant-Manie. Dla mnie czołówka kina superbohaterskiego, tuż obok Winter Soldier i pierwszego Iron Man’a.

    Z innej beczki, czy tylko ja odniosłem wrażenie, iż film był trochę zbyt szary? Liczyłem na ostre, żywe kolory, które wyrózniałyby film na tle innych komiksowych (zwłaszcza Fox’owych) produkcji również wizualnie, tymczasem wszystko poza strojem Deadpool’a wygląda jak przepuszczone przez Man of Steel’owy filtr, wysysający zeń wszystkie kolory ;).

  • No niestety, fabularnie film z Deadpoolem to najbardziej sztampowa origin story, jaka była. Jasne, świetnie oddany główny bohater odwraca od tego uwagę, ale gdyby olali tę obowiązkową genezę i nie wiem… zrobili historię o polowaniu na prezydentów USA, to byłaby dopiero szalona jazda ;)

    • Osobiście czekam na ekranizacje komiksów z DC. Podoba mi się fabuła, podoba mi się konstrukcja spin-off`ów głównych bohaterów. Jedynie szkoda, że w ramach DC Universe nie zostaną do fabuły wplątani aktorzy z Flash, Arrow (wiadomo nie ten poziom aktorski, nie ta liga).

  • Avaranche

    Ichabod, Ty się lepiej weź za recenzję Syndicate :)

  • Pingback: Deadpool 2 bez reżysera. Co się stało i co to oznacza dla produkcji? – IHBD()

Navigate