No i stało się, Marvel podniósł rzuconą mu przez DC rękawicę i odpowiedział tak, że w Warner Bros. pewnie zebrał się sztab kryzysowy. Nie tylko dostaliśmy niedawno trailer do Age of Ultron, bijący rekordy popularności, ale ogłoszono dziś lineup nadchodzących premier z Marvel Cinematic Universe!


Dość niespodziewana, tajemnicza konferencja z udziałem Kevina Feige’a i kilku specjalnych gości rozpoczęła się przy pełnej sali w El Capitan Theatre i okazała się wydarzeniem na miarę Comic-Conu, przynosząc masę ciekawych informacji o MCU. Spodziewano się co prawda ogłoszenia castingu Benedicta Cumberbatcha na Doctora Strange’a, w związku z ostatnimi odniesieniami, ale nie, póki co nikt nie potwierdza angażu tego aktora. Pewnie wciąż się dogaduje w sprawie kontraktu.

Ale w trakcie wydarzenia pewnie nikt o odtwórcy Sherlocka nie myślał – było bowiem wystarczająco dużo wieści związanych z przyszłymi filmami. Postaram się zatem krótko skomentować dla Was zbliżające się premiery, bazując na tym co powiedział Feige i co sam chciałbym zobaczyć.


Captain America: Civil War – 06 maja 2016

civil

Pierwszym filmem Fazy Trzeciej (Ant-Man ma oficjalnie kończyć Fazę 2) okazała się trzecia odsłona Kapitana Ameryki, dla żartu (serio) zaprezentowana pierwotnie jako The Serpent Society. Potem jednak Feige powiedział, że film potrzebuje lepszej nazwy i ta została – przy aplauzie widowni – zmieniona na Civil War. Czyli bez niespodzianek – tak jak spodziewali się chyba wszyscy fani, Wojna Domowa zostanie rozegrana także i w MCU, przy czym Kevin Feige zastrzegł, że choć oś fabuły (konflikt Rogersa ze Starkiem – Chris Evans i Robert Downey Jr. byli obecni na scenie) będzie taka jak w komiksach (nawet przy mniejszej liczbie istniejących tu bohaterów), to naturalnie, należy spodziewać się zmian, bowiem te historia będzie oparta na wydarzeniach z Winter Soldier i Age of Ultron.

I szczerze Wam powiem, że bardzo się cieszę. Przez lata Civil Wars stało się takim sztandarowym eventem Marvela, uważanym za bardzo ważny dla tego uniwersum (co trochę mija się z prawdą, biorąc pod uwagę, że szybko jego skutki odkręcono) – i trudno się dziwić, bo pomysł był naprawdę doskonały, niestety, psuła go masa rzeczy, w tym często powtarzany zarzut, że obie strony konfliktu nie były ukazane bezstronnie i to Stark jest pokazywany tam jako postać pozytywna, a Captain America niekoniecznie – mimo że ich działania w zasadzie sugerują odwrotną relację. I dlatego też mam nadzieję, że film tę kwestię (a także parę innych, w tym tempo) poprawi – a biorąc pod uwagę, że to Captain America jest tutaj tytułowym bohaterem. Prawdopodobnie dostaniemy po prostu wariację na temat komiksowej Civil War – i bardzo dobrze. Plus – poznamy tutaj T’Challę, ale o nim za moment.


Doctor Strange – 04 listopada 2016

strange

Bez Benedicta Cumberbatcha, ale z nową datą premiery – Doctor Strange został zapowiedziany, ponownie, jako ten film, który otworzy Marvela na magię i wszelkie te nadnaturalne, fantastyczne elementy, jakich pełno jest w komiksach. Zapoznamy się też z rozmaitymi równoległymi wymiarami, jakie będzie potrafił odwiedzać nasz protagonista-czarownik. Nie mogę się doczekać tego filmu (niezależnie od nazwiska odtwórcy głównej roli – Feige powiedział, że gdy tylko go potwierdzą, to ogłoszą to w stosownym newsie), strasznie też cieszy mnie fakt, że nikt się nie będzie bawił w urealnianie tej postaci, tylko prawdopodobnie dostaniemy naszego ulubionego Strange’a w pełnej krasie, o czym świadczą słowa, które padły na konferencji czy chociażby wybór reżysera, Scotta Derricksona, autora świetnych horrorów.


Guardians of the Galaxy 2 – 05 maja 2017

guardians

Jamesa Gunna nie było w Los Angeles, ale pojawił się w przekazie wideo, informując o przesunięciu daty premiery (na wcześniejszą) i potwierdzając, że będzie ponownie pisał i reżyserował film. Feige pytany o powrót Cosmo czy Howarda, stwierdził tylko, ze o tych wszystkich fajnych pytaniach będzie jeszcze rozmawiał z Gunnem. Szczerze? Po doskonałej jedynce jestem całkiem spokojny o sequel.


Thor: Ragnarok – 28 lipca 2017

thor

Oho, Thor najwyraźniej spoważnieje – po komediowej dwójce przyjdzie czas na katastroficzną wizję Ragnaroku. Najwyraźniej dotychczasowy Odinson nieco się już opatrzył, bo z tego co opowiadał Feige, film ma kontynuować wątek Thora prosto z Avengers 2 i odświeżyć tego bohatera. Ragnarok ma być też – cytuję – “the end of all things”. Chętnie zobaczę Thora w nieco poważniejszej konwencji, dlatego jestem bardzo pozytywnie nastawiony do tej premiery – tym bardziej, że wróci Loki Toma Hiddlestona.


Black Panther – 03 listopada 2017

panther

Debiutujący w Civil War Black Panther dostanie też swój solowy film, co ucieszyło na pewno masę fanów tej postaci. Ja się do nich nie zaliczam, bo T’Challa w każdym swoim występie, w jakim go widziałem, wydawał mi się raczej nieciekawy i nieprzyjemny, ale film z chęcią sprawdzę – może dzięki niemu przekonam się do postaci. Na scenie pojawił się także odtwórca głównej roli w tym filmie, Chadwick Boseman, który został bardzo ciepło przywitany w zgromadzonych na sali aktorów, dziennikarzy i fanów. Oczywiście od razu pojawił się w komentarzach temat długiego oczekiwania na czarnoskórego bohatera z solowym filmem w MCU i korespondencyjnego pojedynku z Warner Bros. (czarnoskóry Cyborg pojawi się w 2020), ale szczerze mówiąc, moim zdaniem to zupełnie jałowa dyskusja – fajnie, że czarnoskórzy fani będą reprezentowani przez kolejnego bohatera, ale najważniejsze jest, by to był dobry film i dobry występ Chadwicka. Na co oczywiście bardzo liczę – podobnie jak w przypadku Cyborga. Zaprezentowano także concept art, który możecie zobaczyć tutaj.


Captain Marvel – 06 lipca 2018

carol

Pozwólcie zatem, że i tutaj pominę kwestię tego, która superheroina będzie pierwsza, która jest ważniejsza i tak dalej. Bo i tak pointa jest tylko jedna – niech wszyscy robią dużo dobrych filmów z superbohaterkami i nie będzie dyskusji. Zamiast tego pozwolę sobie na emocjonalny komunikat:

CAROL DANVERS Z SOLOWYM FILMEM!!! :) :) :)

Cieszę się strasznie, najbardziej z tego właśnie tytułu, bo nie tylko uwielbiam nowe wcielenie Carol, ale i kosmiczna część MCU wydaje mi się po Guardiansach strasznie ciekawa, a z tego co powiedział Feige, w filmie będziemy mieli Carol zarówno w wydaniu ziemskim, jak i latającą po kosmosie. Nowa Captain Marvel jest idealną bohaterką do przeniesienia na film kinowy, teraz tylko czekać na odpowiedni casting i wybór reżysera. Albo reżyserki. Kevin Feige stwierdził, że nie ma dla nich znaczenia płeć czy nic w tym stylu przy wyborze twórców, liczy się tylko to, by wybrać odpowiednią osobę – i trudno mu nie przyklasnąć. Taki mały prztyczek w nos konkurencji.


Inhumans – 02 listopada 2018

inhumans

A więc potwierdziło się, że Inhumans istnieją w MCU – na dodatek Kevin Feige powiedział, ze możemy się o nich czegoś dowiedzieć wcześniej, niż nam się wydaje. Mogę się mylić, ale wszystko tak ładnie łączy się w całość, że będę naprawdę zdziwiony, jeśli Inhumans nie zostaną przedstawieni w pierwszej kolejności w Agents of S.H.I.EL.D., czy przede wszystkim w Age of Ultron, gdzie przecież trzeba znaleźć jakieś zastępstwo dla mutantów, którymi normalnie są Pietro i Wanda Maximoff. Czyżbyśmy właśnie w Agentach S.H.I.E.L.D. oglądali bohaterów będących Inhumans sprzed transformacją, walczących o przejecie Terrigen Crystal? No i już wiadomo, dlaczego nagle Inhumans są tak mocno forsowani w komiksach Marvela. Tak czy siak, to dobra opcja w przypadku braku praw do ekranizowania historii o mutantach i kto wie, czy dzięki filmom, Inhumans nie staną się równie popularni.


Avengers: Infinity War (Part I) – 04 maja 2018
Avengers: Infinity War (Part II) – 03 maja 2019

avengers

Wzorem konkurencyjnej Justice League, trzecia odsłona Avengers zostanie podzielona na dwa filmy, w tym przypadku oddzielone od siebie dwunastoma miesiącami, podczas których będziemy mieli premiery Captain Marvel i Inhumans, czyli filmów, gdzie wątek kosmiczny będzie pewnie dość istotny. Decyzja moim zdaniem słuszna (pomijając oczywiście aspekt marketingowy i podwójny zysk dla studia), bo finał Fazy Trzeciej ma być naturalnie wielki, spektakularny i przewyższający wszystko, co do tej pory widzieliśmy – i zapewne pojawi się tu tyle postaci, że trudno by było to wszystko pomieścić w ramach tylko jednego filmu. Czekam z niecierpliwością.


I to tyle, jeśli chodzi o konferencję – nie było nic o ewentualnym Iron Manie 4, filmie o Black Widow czy Hulku (ci bohaterowie będą się pojawiać w sporych rolach w innych filmach), skrypt do Runaways też pozostaje w szufladzie. Feige nie komentował też plotek o włączeniu Spider-Mana do filmowego uniwersum Marvela, ani nie zabierał głosu w sprawie produkcji telewizyjnych (Daredevila, Luke’a Cage’a i tak dalej), zaznaczając, że odpowiada za nie Jeph Loeb. Jednocześnie nie są planowane crossovery między bohaterami telewizyjnymi od Netflix a filmowymi, choć te produkcje będą miały miejsce w tym samym continuity. Och, no i pilot Agent Carter mu się bardzo podobał.

Innymi słowy dostaliśmy naprawdę owocną konferencję i jestem pewien, że wszyscy fani Marvela właśnie okupują Facebooki i Twittery, dzieląc się wrażeniami (ja już mam to odhaczone, oczywiście). No bo co tu dużo gadać, wygląda to naprawdę bardzo dobrze i brakuje mi tu tylko Moon Knighta. :)