Są takie newsy, obok których zwyczajnie nie da się przejść obojętnie. W związku z tym, choć miałem na dziś rano zaplanowane co innego, nie mogłem nie zacząć dnia od tej właśnie informacji.

Okazuje się bowiem, że Disney właśnie prowadzi rozmowy z Image Entertainment (należącą do Rona Howarda i Briana Gazera firmą produkcyjną) w sprawie rebootu filmu Splash (a.k.a.Plusk, pod taką nazwą był emitowany co roku w polskiej telewizji swego czasu). Pamiętacie ten uroczy film?

Splash-Darryl-Hannah-Tom-Hanks

Opowiadał on o młodym chłopaku uratowanym przez syrenę. Minęło 20 lat i dorosłego już bohatera (Tom Hanks) odwiedza ta sama syrena (Daryl Hannah). Bohater Hanksa zakochuje się w niej, nie wiedząc z kim ma do czynienia. Był to w zasadzie pierwszy hitowy film Howarda i przy okazji naprawdę sympatyczna i oryginalna komedia romantyczna.

Oczywiście jak to bywa z kochanymi filmami sprzed lat, obowiązkowo trzeba im dać nowoczesną reinterpretację. I pewnie tutaj nikt by się specjalnie nie jarał, gdyby nie fakt, że – trochę jak w Pogromcach Duchów – dostaniemy zamianę ról. Nie, nie będzie tak, że człowiek przybędzie do królestwa ludzi-ryb w poszukiwaniu uratowanej syrenki. Otóż w tej wersji historii, to młoda dziewczyna zostanie uratowana przez przystojnego…. syrena? Trytona?

slavenibas-striptiza-03

Do tej roli przymierzany jest własne Channing Tatum, który ma w kalendarzu miejsce na kolejną produkcję, mając za sobą zdjęcia do sequelu Kingsman i będąc zaraz przed kręceniem Logan Lucky. Tatum zresztą ma też doświadczenie w kreowaniu męskich ról, gdzie na pierwszym planie znajduje się jego ciało – w przypadku Splash pewnie nie będzie inaczej, co aktorowi wydaje się specjalnie nie przeszkadzać. Szczególnie, że pomysł odwrócenia ról względem oryginału brzmi dość ciekawie, a sam widok Tatuma z syrenią płetwą będzie pewnie warty sprawdzenia tejże produkcji.

Nowy Splash ma zostać napisany przez Marię Lewis-Ryan, natomiast w filmie obok Channinga Tatuma wystąpić ma też Jillian Bell w roli panny uratowanej przez naszego pana syrenkę. Howard i Gazer zajmą się produkcją. Wszystko oczywiście będzie miało miejsce, o ile pójdzie pozytywna decyzja z góry. A mam nadzieję, że pójdzie, bo Channing Tatum to wbrew różnym opiniom naprawdę utalentowany aktor, który w takiej nieco autoironicznej roli czułby się jak… no…

…ryba w wodzie. (Musiałem.)

Źródło

Łukasz Stelmach

Entuzjasta popkultury, beergeek, nałogowy czytelnik komiksów. Uwielbiam tworzyć treść w internecie i zarażać ludzi swoją pasją. Lubię mieć swoje zdanie.

Zobacz wszystkie posty
  • Bartek Zawisza

    Oho, żarty o Akłamenie przeskoczą do innego filmu :)

  • Rarian

    Czemu nie. Btw ciekawe jak na taką zamianę zareagują mizogini i ci wszyscy bezmózdzy hejterzy, którzy plują jadem ilekroć zamiast silnych męskich bohaterów mamy silne kobiece bohaterki. Bo wtenczas podają argumenty, że przecież w oryginale byli faceci w głównych rolach (jak przy Pogromcach, Star Warsach czy Mad Maxie)!!!1111. Teraz mamy zamianę w drugą stronę, czyli będąc konsekwentnym powinni marudzić, że to szarganie świętości i polityczna poprawność, w której męskie szowinistyczne lobby wciska swoich bohaterów nawet w środowisko syrenek ^^.

    • Rarian

      A sam Chaning to najbardziej niedoceniony aktor młodego pokolenia. Ma już wiele świetnych ról na koncie, a dla szerokiej publiki dalej jest derpem i drewnem. Szkoda. Wyczuwam historię jak z McConagheyem, który zaczynał od romansideł i grania macho a skończył jako jeden z najlepszych aktorów tej dekady.

      • Jestem pewien, że Tatum prędzej czy później będzie miał swoje Dallas Buyers Club (już było blisko przy Foxcatcherze, ale Carell i Ruffalo go jednak przyćmili)

  • Rysiek Lis

    Jeśli o mnie chodzi może grać nawet Baraka Obamę byleby go wreszcie wypieprzyli z roli Gambita.
    On się po prostu nie nadaje.