Bukowe Berdo – pasmo cudów

Bukowe Berdo – pasmo cudów
1 vote, 3.00 avg. rating (71% score)

Bukowe Berdo – pasmo cudów

Tym, co najlepiej pamiętam z wyprawy na Bukowe Berdo są niesamowite, zapadające w pamięć na zawsze krajobrazy. Przy odrobinie szczęścia widać stamtąd tak ogromną część Bieszczad, że aż trudno w to uwierzyć. Cudowne widoki ciągną się wzdłuż szczytów, którymi wędrówka jest balsamem dla duszy. Pamiętam też potężny, ale przyjemny wiatr. Wiatr, który chciał pokazać – to ja tutaj rządzę! Nie człowiek, nie maszyny. Tutaj rządzi natura! I rzeczywiście, wiało tak, że chwilami trudno było utrzymać się na nogach. Mimo, że nie lubię wiatru, ten był wyjątkowo przyjemny. Nigdy go nie zapomnę. Nie zapomnę też tablicy, którą mijała, idąc wzdłuż Bukowego Berda. Tablicy, umieszczonej na skale, wbitej w nią na wieki. Tablicy z fragmentem wiersza, ku czci mężczyzny, którego pochłonęły góry. I ciszy, która tam panowała. To jest lekcja pokory wobec gór. To jest żywioł, z którym człowiek nigdy nie wygra. Tam panują inne prawa, inne zasady. Idąc na szczyt, musisz się im podporządkować. Inaczej zostanie po Tobie tablica, ku przestrodze dla innych. Miłość do gór nierzadko wymaga poświęceń. Bukowe Berdo to miejsce magiczne. Na pewno niedługo tam powrócę i znów oddam hołd górom i ich ofiarom minutą ciszy, która zginie w otchłani skał.

About the author