Czekaliśmy, czekaliśmy, no i doczekaliśmy się. 12 lutego 2016 roku do kin ma trafić pierwszy film z naszym ulubionym gadatliwym najemnikiem w czerwonym kubraku.

Deadpool wyrósł ostatnimi laty na jedną z pierwszoplanowych postaci w świecie Marvela. Serie komiksowe z nim zwykle mocno się wyróżniały na tle konkurencji, kochają go cosplayerzy, a pewnie swoje zrobił film z jego nędzą imitacją (sam się chciałem wtedy dowiedzieć o co tyle ludzi się wścieka i kim jest ten cały Deadpool), no i gra wideo (aktualnie wycofana), chętnie ogrywana przez masę youtuberów z uwagi na bardzo atrakcyjny, komediowy ton.

deadpool0

Jeśli jednak ciągle nie bardzo wiesz o co chodzi, albo tylko w miarę kojarzysz Deadpoola, a chcesz się o nim dowiedzieć czegoś więcej, jakichś konkretów, to przygotowałem w tym celu wygodną listę. Nie obowiązują tutaj żadne sztywne kryteria, przebiegniemy sobie od faktów, przez ciekawostki, po rekomendacje. Przed wami taka mała deadpoolowa pigułka.

deadpool1

1. Deadpool powstał jako plagiat innego bohatera

Rob Liefeld, który Deadpoola wymyślił, był ogromnym fanem komiksu Teen Titans z DC, gdzie przeciwnikiem grupki nastoletnich herosów był zamaskowany i uzbrojony najemnik Deathstroke. Liefeld, będąc wybitnie utalentowanym i niesamowicie kreatywnym artystą, pracując nad serią New Mutants (to jeden ze spin-offów X-Men) szybciutko namalował swoją wersję Deathstroke’a, którą podrzucił scenarzyście Fabianowi Niciezie. Ten uznał, że to niezły żart i ze swojej strony nadał mu imię Wade Wilson (bliźniacze do Slade’a Wilsona, czyli Deathstroke’a) i kazał uganiać się za Cablem i innymi bohaterami Marvela. Jakimś cudem pomysł chwycił, a charakterek Deadpoola i jego niewyparzona gęba stopniowo ewoluowały, aż dostaliśmy komedianta jakiego znamy dziś. Warto dodać, że historia skończyła się happy endem i Rob Liefeld wreszcie dostał szansę rysowania (i pisania) Deathstroke’a w ramach New 52. (Jest okropny.)

deadpool2

2. Deadpool nie jest mutantem

Mimo częstego pojawiania się w towarzystwie mutantów (i szczególnej sympatii do Wolverine’a), Wade nie urodził się jako mutant. W zasadzie to miał jeszcze mniej szczęścia, bowiem będąc dość doświadczonym przez trudne dzieciństwo człowiekiem, dowiedział się jeszcze, że choruje na raka. Jedyną deską ratunku było zgłoszenie się na ochotnika do udziału w kolejnej wersji projektu Weapon X, gdzie wszczepiono mu healing factor pobrany od… Wolverine’a, a jakże. Ten działa błyskawicznie i jest niemal niezawodny. Ale niestety, cała operacja sprawiła, że Wade zaczął wyglądać jak Freddy Krueger, a przy okazji zrobił się “odrobinę” niestabilny emocjonalnie. Swoją drogą, lekcja semantyki – w świecie Marvela, bohaterów, którzy nabyli swoje zdolności w jakiś sposób (zamierzony lub nie) określa się jako mutate, w przeciwieństwie do mutants, którzy je odziedziczyli w genach.

deadpool3

3. Deadpool nie jest tylko żartownisiem

Reputacja Wade’a roznosi się szybko i pewnie nawet nie czytając komiksów z nim, kojarzycie go jako jeden wielki chodzący comic-relief, sypiący dowcipami jak z rękawa. I… zasadniczo macie rację, to w końcu postać typowo komediowa i tutaj wiele się nie zmienia. Jednak bywały momenty, kiedy Wade, nie tracąc nic ze swojego charakterku i komediowej natury, stawał się pełnoprawnym bohaterem z krwi i kości, wiecie, takim, któremu się kibicuje i któremu się współczuje, a nie tylko czeka na dowcipy. Zerknijcie np. do Uncanny X-Force Ricka Remendera, gdzie Wade jest członkiem ekipy X-Force i np. ma wielki problem z zabiciem młodego, zreinkarnowanego Apocalypse’a. Niedawno okazało się też, że nasz Deadpool ma córkę, którą się zresztą całkiem porządnie opiekuje. A samego siebie nazywa Dadpool. :3

deadpool4

4. Deadpool jest albo najbardziej szaloną albo jedyną zdrową na umyśle postacią w świecie Marvela

Często mawia się, ze Deadpool burzy czwartą ścianę (zwracając się prosto do czytelnika albo komentując jakość pracy scenarzysty komiksu), bo zdaje sobie sprawę, że jest bohaterem komiksu. To nie do końca prawda. Wade’owi po prostu poprzestawiały się klepki (efekt Weapon X – komórki mózgowe się błyskawicznie regenerują i… nie wiem jak to działa, nie pytajcie, SCIENCE i już) i w związku z tym, jemu wydaje się, że jest bohaterem komiksu, tak sobie najzwyczajniej w świecie uroił (na dodatek utwierdził go w tym Loki, wykorzystując sytuację i niestabilną kondycję psychiczną Wade’a). No cóż, ale my wiemy, że w pewnym sensie ma rację, ba, zwracając się bezpośrednio do scenarzystów, zwykle trafia w odpowiednie nazwiska, więc… może to nie Deadpool jest szalony, ale cała reszta bohaterów Marvela?

deadpool7

5. Deadpool jest tak naprawdę skutecznym i inteligentnym profesjonalistą

Żarty na bok – Deadpool poza tym, ze gęba mu się nie zamyka, jest świetnie wyszkolonym, trzeźwo myślącym taktycznie i szybko kojarzącym fakty zabójcą. Jasne, często jego plany nie wypalają, często kończy z niczym, itd. – ale to tylko i wyłącznie dla komediowego efektu. Kiedy przychodzi czas na to, by Wade naprawdę pokazał co potrafi, to wykonuje swoją robotę skutecznie i szybko. Dead Presidents to świeży przykład, ale swego czasu pojawił się komiks Deadpool Kills The Marvel Universe, który pokazał do czego zdolny jest Wade, gdy zostanie sprowokowany. Ostatecznie okazało się, że ta sytuacja jest bardziej skomplikowana, to był Deadpool z Earth-12101, a nie ten z mainstreamowego uniwersum, ale to nieważne – ta historia i tak pokazała, że lepiej go nie lekceważyć, niezależnie od tego, z którego alternatywnego uniwersum pochodzi.

deadpool5

6. Deadpool to kobieciarz

Wade miał do tej pory kilka różnych żon i przelotnych romansów. Zresztą, aktualnie jest w związku małżeńskim z Shiklah, Królową Nieumarłych, którą nasz bohater odbił… cóż, samemu Draculi. Wow. Ale i wcześniejsze związki Deadpoola robią wrażenie – mutantki (Copycat, Outlaw), kosmitki (Orksa) demony (Satana), a nawet… sama Śmierć we własnej osobie. Ale w sumie Wade nie był w jej typie z tą swoją nieśmiertelnością. Co więcej, naraził się kolejnemu potężnemu casanovie, Thanosowi, który również był zainteresowany randką ze Śmiercią. Żeby więc Wade nie wchodził mu w drogę, Szalony Tytan zadbał o to, by Deadpool już nigdy Śmierci nie zobaczył. Dlatego też…

deadpool6

7. Deadpool nie może umrzeć. Chyba, że akurat może.

Cóż, swego czasu klątwa Thanosa trzymała Wade’a przy życiu niezależnie od healing factora, jednak od tamtego czasu minęła masa czasu i nikt o tym wątku nie wspominał. Dlatego też niedawno, a jak się domyślacie, rzadki to widok, zobaczyliśmy permanentną śmierć Deadpoola. W Battle of the Atom, podstarzały Deadpool z przyszłości wspomina, że z wiekiem jego healing factor znacząco osłabł. W związku z czym, tę wersje tej postaci udało się zabić – a zrobiła to Magik, zrzucając go z wielkiej odległości prosto w płomienie czy inne wybuchy – jego truchło potem zostaje znalezione przez jedną z bohaterek. Dziwne, biorąc pod uwagę, że np. w X-Force/Cable: Messiah War bohaterowie spotykają Deadpoola w całkiem niezłej formie kilkaset lat w przyszłości. Oczywiście Wade z Battle of the Atom to oficjalnie tylko alternatywna wersja tej postaci i w alternatywnej rzeczywistości Thanos mógł np. zdjąć swoją klątwę życia czy coś, etc – ale tak czy siak, jeśli chcecie zobaczyć chociaż raz jak Deadpool umiera, to jest to jedna z niewielu okazji (inna to np. czwarty numer Deadpool Kills Deadpool).

deadpool8

8. Deadpool przeszedł na jasną stronę mocy

Deadpool zaczynał o roli czarnego charakteru – jak wspominałem wcześniej, był najemnikiem, często stającym na drodze protagonistów, najczęściej Cable’a i jego kolegów mutantów. Z czasem jednak postać robiła się coraz popularniejsza i stała się typowym antybohaterem – ot, jako najemnik, mógł sobie przyjmować zlecenia od każdego, nie zwracając uwagi, po której stronie stoją. Ostatnio jednak, dość wyraźnie skręcił na stronę superherosów, bo najzwyczajniej w świecie spodobało mu się, gdy publika go lubi, jest proszony o autografy i tak dalej. Na dodatek w trakcie działania w X-Force wreszcie poczuł się potrzebny, a przy okazji Dead Presidents znalazł przyjaciół (no, innych niż Agent Hydry, Bob), a potem i rodzinę. Awwww.

deadpool9

9. Nie jest łatwo znaleźć dobry komiks z Deadpoolem

Powiem szczerze, że o ile koncept postaci jest wręcz fascynujący i już na tym etapie można Deadpoola polubić, tak miałem raczej mało szczęścia w wyborze komiksów z nim – większość była raczej nieciekawa i przede wszystkim nieśmieszna. Deadpool wbrew pozorom nie jest łatwą do pisania postacią – stopień jego przerysowania, nieustanne żarciki, nietraktowanie niczego poważnie i tak dalej sprawiają, że o ile scenarzysta nie jest wybitny w swoim fachu, wyjdzie nam z tego historia o naprawdę irytującej i obcesowej postaci, której masz dosyć po paru stronach. Dlatego też miejcie na uwadze to, szukając czegoś dla siebie i przeglądając różne rekomendacje.

deadpool10

10. Deadpool ma swoją kapitalną, aktualnie trwającą serię

Na szczęście nie musicie daleko szukać – w ramach Marvel Now!, od 2012 wychodzi regularni seria z przygodami Wade’a, pisana przez Briana Posehna i Gerry’ego Duggana. Jest ciekawa, różnorodna i przede wszystkim, cholernie zabawna – i jest to pierwszy komiks z Deadpoolem, przy którym się śmiałem, serio. Duet scenarzystów naprawdę czuję tę postać, nie tylko dając czytelnikom masę zabawy i humoru, ale i odpowiednią dawkę poważniejszych i bardziej angażujących wątków. Deadpoola możecie poczytać, kupując tom 1 Dead Presidents (a potem kolejne) np. na Multiversum czy Atom Comics. Znajdziecie tę serię też na Marvel Unlimited, czyli abonamentowej usłudze dostępu do komiksów Marvela, oraz na Comixology. Warto, to najlepsza okazja by poznać Deadpoola od najlepszej strony.

I to tyle, mam nadzieję, ze ten tekst przybliżył wam bohatera jednego z fajniejszych filmowych newsów ostatniego tygodnia.

Oby Fox nie popsuł tego konceptu, bo obawiam się, ze jak tak dalej pójdzie, to do tego czasu fanów Deadpoola będzie tylu, że decydenci z wytwórni będą mieli nieźle przechlapane jeśli coś pójdzie nie tak.

deadpool11

A jak wy zapatrujecie się na samego Deadpoola i znajdujący się w produkcji film o nim?

Uwaga, tekst był pisany jakiś czas temu i zdążył się lekko zdezaktualizować w niektórych punktach. Tak się składa, że jest już na blogu bardziej aktualna dawka informacji – mianowicie #9 odcinek podcastu Comics Weekly.

Zapraszam fanów (i przyszłych fanów) Deadpoola na wielką pigułę informacji o Wade’dzie!

 

Łukasz Stelmach

Entuzjasta popkultury, beergeek, nałogowy czytelnik komiksów. Uwielbiam tworzyć treść w internecie i zarażać ludzi swoją pasją. Lubię mieć swoje zdanie.

Zobacz wszystkie posty
  • DEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOLDEADPOOL :D

    A tak na serio: chyba stanę się wierzący i zacznę się modlić by Fox tego nie spartolił. TEN JEDEN FILM MOGĄ ZROBIĆ DOBRZE. CHOCIAŻ TEN. :D
    Nie obraziłbym się!

  • Maciej Żbiku Żbik

    Całokształt Deadpoola ukształtowała we mnie przede wszystkim gra z nim. Jeśli komiksy z nim są chociaż w połowie tak niedorzeczne i absurdalne – jestem kupiony.

  • Z pkt 9 zgadzam się w 100%, niestety Deadpool jako jeden z wielu bohaterów komiksów jest lepszy niż same komiksy z nim w roli głównej… jakby to nie brzmiało. Jestem ciekaw czy testowy filmik, który wyciekł do sieci rzeczywiście reprezentuje wizje twórców, bo jeśli tak to chyba możemy być spokojni, co nie? :)

  • Patryk Grodkowski

    To teraz muszę się zdecydować czy nie dorzucić Deadpoola do koszyka podczas festiwalu w Łodzi. Dzięki, ichabod :/

    • Joachim Tumanowicz

      Cokolwiek postanowisz – nie kupuj nic z runu Waya. Podczas dnia Batmana wyrzuciłem w błoto 80 złotych na pierwszy OHC :/.

  • Likore

    Serio zaangażowali kolesia, który zj.. zepsuł postać Zielonej Latarni w filmie, który miał być DCidowym odpowiednikiem Żelazka (Downey Jr wrósł w tą zbroję) jako jedną z moich obok Punishera (chwała niech będzie filmowi z ’89) bohaterów? Albo chcą być nowym “Amazing Spiderman” i potem udawać, że “nic sie nie stało”, gdy wyjdzie petycja fanów o zwrot pieniędzy za bilety oraz straty emocjonalne albo będzie coś, co wspominać będzie warto jako guilty pleasure. Innych wyjść nie widzę, chyba, że reżyser umieści Renoldsa jako worek treningowy dla Deadpoola, którego konwencja będzie jak w drugim Dreedzie (tym nowszym) – reżyser pokazywał jedynie podbródek i usta aktora, by kojarzył się jednoznacznie z Sylwkiem z pierwszego.

  • Bartek Bocianowski

    A czy Ryan Reynolds wiąż jest przymierzany do roli Deadpoola?

  • roziaku

    “Literówka” we wstępie: “(…)zwykle mocno się się wyróżniały na tle konkurencji (…)” :>

  • Zajad

    Świetnie ! Wielkie dzięki, właśnie zastanawiałem się gdzie zacząć czytać Deadpoola :)

    • No jak wiesz kto to Spider-Man albo Fantastyczna Czwórka, to raczej sobie poradzisz ;P

  • Zgodnie z prośbą przerzucam komentarz z Facebooka:

    “ALBO JEDYNĄ ZDROWĄ NA UMYŚLE POSTACIĄ W ŚWIECIE MARVELA”

    Deadpool akurat nie jest jedyną osobą która łamię czwarta ścianę w komiksie. Na przykład She-Hulk czy Purple Man [W tym miejscu polecam przeczytać Alias Bendisa. Jeden z jego najlepszych komiksów, a sam często zaznaczasz, że lubisz pracce BMB] też czasami “wiedzą”, że są w komiksie.

    7. DEADPOOL NIE MOŻE UMRZEĆ. CHYBA, ŻE AKURAT MOŻE.

    Well, Marvel ma dosyć ciekawe podejście do przyszłości. Tak własciwie, pokazane przyszłości w większości przypadków stają się alternatywnymi światami, dlatego, że bohaterowie zmienili coś w przeszłości. Więc to, że Wade żyje w Messiah War, a w BotA nie żyje nie jest niczym dziwnym.

    9. NIE JEST ŁATWO ZNALEŹĆ DOBRY KOMIKS Z DEADPOOLEM

    To wina Daniela Way i jego ongoinga z 63 numerami. To było słabe. Way to fatalny scenarzysta. Generalnie unikając tego i nowych Thunderbolts spokojnie można wyeliminować najgorsze historie. Jeżeli chcemy wyeliminować te średnie, przeciętnie, nijakie, to tak właściwie można omijać większość miniserii czy dodatkowych serii, jakie wyskoczyły w ostatnich latach przez to, że Deadpool stał się kurą znoszącą złote jaja dla Marvela. W pewnym momencie ukazywało się na raz nawet 5 komiksów o Deadpoolu (w okolicach 2010 roku). Najlepiej próbować z Deadpoolem pisanym przez Joe Kelly’ego [pierwsza seria regularna], Cable & Deadpool i obecną serią regularną Deadpoola. To właśnie one zbierają chyba najprzychylniejsze opinie fanów pyskatego najemnika.

    • Super, dzięki :)

      • nie zgodzę się niestety. Mi Way’owski DP bardzo przypadł do gustu, z kolei run Kelly’ego, ten pierwszy zwłaszcza nie. Obrzydliwa kreska plus brak humoru w komiksach czyni ten komiks (ten z omnibusa lub z classic 2-5) kompletnie nieczytelnym. Inna sprawa, że bardzo polecam jeszcze projekty spod ręki pana Cullena Bunn. Bardzo dobrze facet czuje tą postać i bardzo fajne, spin-offowe historie z DP serwuje ;)

      • Deadpool pojawia się gościnnie w TASM#611 – kupa śmiechu, jesteśmy świadkami pojedynku Pająka z Wadem.

        http://thumbs3.ebaystatic.com/d/l225/m/mJQDTxjQPCP6i1a2dZ9EOxw.jpg

  • DantePL

    Jest błąd, a dokładniej “jest w związku z małżeńskim z”.

  • Sądzę, że do artykuły można także dołączyć zwiastun nadchodzącego filmu stworzony specjalnie dla decydentów z Fox, w którym głos podobno podkłada sam Reynolds i wychodzi mu to świetnie ;)

    Pozytywnie nastawia co do nadchodzącego filmu

  • Ichabodzie, dodawaj tytuły komiksów jak są jakieś ciekawostki, będzie potem łatwiej sprawdzać co i jak :)

  • Kamil Szólc

    Bardzo fajny artykuł. Może to zalążek serii o innych fajnych bohaterach – “10 rzeczy, które musisz wiedzieć o…”? :)

  • Pingback: Tydzień popkulturalny #2: 15-21 września 2014 | ihbd.arhn.eu()

  • Zuzanna Patkowska

    A ja słyszałam, że Deadpool miał być właśnie parodią Deathstroke, tak jak Lobo był parodią Wolverine’a.
    Ale fajna lista. I pełna różnych fajnych informacji.

    • Nicieza to potraktował jak parodię (dlatego dał mu na imię Wade Wilson), Liefeld niekoniecznie – zresztą Rob lubił sobie od czasu do czasu to i owo “pożyczyć”

  • Rewol

    Bardzo fajny artykuł, już wysyłam kumplowi, który ostatnio mnie pytał ” kim jest ten Deadpool”. Pomogłeś wkręcić kolejnego fana w uniwersum, Ichabod ;]
    Co do gry – sprawa polega na tym, że Disney cofnął prawa do growego użycia marek Marvela ( zniknął np. Marvel vs Capcom, czy właśnie Deadpool ), podobno chciał sam mieć ten kawałek tortu.
    Ps. Może jestem dziwny, ale pierwszy tom ongoingu Daniel Waya z Deadpoolem jest dla mnie świetny. W komentarzach czytam odwrotne twierdzenia, więc jestem ciekaw twojej opinii Ichabodzie ( jeśli czytałeś, czemu takie złe/dobre).

    • Nie czytałem całości, bo właśnie niespecjalnie mi podpasował. Zresztą poprzedni run też nie, dlatego tak bardzo propsuję ten ostatni, Posehna i Duggana, on chyba godzi wszystkich. :) Bardziej od vol 1 i vol 2 wolę te poboczne serie, Cable & Deadpool też jest bardzo spoko

  • Bardzo fajnie przygotowany artykuł o Deadpoolu. Jest ciekawą postacią, bo jest nieliniowy i teoretycznie można po nim się wszystkiego spodziewać. Pozdrawiam

  • Pingback: Gwiazdkowy poradnik zakupowy 2014 – komiksy! | IHBD()

  • Pingback: 2014 to był genialny rok. Moje youtubowo-blogowe podsumowanie | IHBD()

  • Pingback: To jest Deadpool, na jakiego warto czekać? | IHBD()

  • Pingback: Rob Liefeld wraca w najgorszym, wielkim stylu (NSFW) | IHBD()

  • Marta

    Bardzo fajny tekst :) Film na razie zapowiada się świetnie, zebrał zresztą bardzo dobre recenzje od fanów, którzy załapali się na pokaz-niespodziankę :)